To, co było fascynujące w narzeczonej, w żonie drażni. Po kilku latach wspólnego życia dostrzegamy w partnerze nie „oszczędność” a „skąpstwo”. Kto się zmienił: on/ona w swoim zachowaniu, czy ja w swojej ocenie?
Dział: Artykuły - Tematyka
Jeśli wiemy, że coś zdarza się rzadko, a zdarzyło się niedawno, to czujemy się bezpieczniejsi. Nazywa się to efektem krateru po bombie. Tam się chowamy, zakładając, że bomba w to samo miejsce nie spadnie. A spaść może wszędzie - rozważa Tadeusz Tyszka.
Co sekundę wymienia się w nas 20 milionów komórek. W ciągu doby odnawia się półtora kilograma naszego ciała. Sen to najlepsza klinika odnowy biologicznej. Bezpłatna. Dlaczego z niej nie korzystamy?
Wydaje mi się, że coś jest ze mną nie tak, nie potrafię zainteresować kogoś wartościowego swoją osobą - żali się pani Beata. Odpowiedzi na jej list udziela Adriana Klos, psycholożka i psychoterapeutka, autorka kursu Akademii Charaktery "Razem czy osobno".
Naprawdę znają go tylko ci, których dotknął: dramat porzucenia przez partnera. Szok. Poczucie pustki. Bezbrzeżny smutek. Ale koniec związku wcale nie jest końcem świata – uspokajają psychologowie.
Namiętność jest ślepa. Nie wiadomo, dlaczego się pojawia, mija bez powodu. Intymność też niechętnie nagina się do woli kochanków. W porównaniu z nimi zaangażowanie najmocniej poddaje się rozsądkowi. To jest jego siłą i zarazem słabością.
Wierzymy, że miłość ma jedno tylko oblicze. Mylimy ją z namiętnością, ze spalaniem się niczym w gorączce. Tak jak Tránsito Ariza myliła cholerę z miłością i to nim pamięć odmówiła jej posłuszeństwa.
Nie wiem, co się ze mną dzieje od pewnego czasu. To trwa już chyba dwa lata, odkąd w mojej firmie przeprowadzono redukcję zatrudnienia i na tych, którzy zachowali pracę, spadło dwa razy więcej obowiązków.
Czy to jest ten inny świat? Od ponad 20 minut przyglądam się w tramwaju ludziom zapatrzonym w plastikowe elektroniczne pudełko. Ja nie mam telefonu, zgubiłem...
Dostajemy dopaminowego kopa za każdym razem, gdy ktoś polubi nasze zdjęcie lub pozostawi pod nim przychylny komentarz. Otrzymywanie „lajków”, podobnie jak wszystko, co daje nam przyjemność, może być uzależniające.
Tak jak do tanga, tak i do konfliktu trzeba dwojga. Nie sposób go przewidzieć ani uniknąć. Jak zatem każda ze stron może wyjść z niego cało?
Męska fantazja uległości może wyrażać pragnienie większej inicjatywy erotycznej ze strony partnerki, a kobieca fantazja bycia zdominowaną – pragnienie większego zdecydowania, inwencji i uwodzenia ze strony partnera.