Wyśmiewanie to jedna z najbardziej dotkliwych form odrzucenia przez rówieśników. Zdarza się dosłownie na każdym poziomie edukacji. Bardzo trudno poradzić sobie z nim, zwłaszcza że zazwyczaj jego przyczyny tkwią zupełnie gdzie indziej, niż można by się spodziewać.
Dział: Artykuły - Spis treści
Czy chłopcy rzeczywiście są bardziej przebojowi i zaradni od dziewczynek, a dziewczynki bardziej uprzejme i uczuciowe niż chłopcy? Jaki wpływ takie przekonania mają na osiągnięcia szkolne, sposoby funkcjonowania w szkole, relacje w grupach?
Decydując o karze, jaką uczeń powinien ponieść za przewinienie, starajmy się oceniać sytuację jednostkowo, nie brać pod uwagę wcześniejszych zdarzeń. Tylko w ten sposób przełamiemy własne przekonania o tym, czy uczeń jest wichrzycielem i czy jego zachowania to element szerszego wzorca.
Najczęstszymi reakcjami rodziców na informację o konieczności hospitalizacji dziecka są lęk i niedowierzanie. Chore dziecko nie jest już tym samym dzieckiem co wcześniej. Załamują się dotychczasowe wyobrażenia o jego funkcjonowaniu. Cała rodzina musi stawić czoła nowej, trudnej sytuacji.
O tym, jak dobrze jest mieć dziadków, nie trzeba przekonywać nikogo, kto ich ma. Czasami jednak ich znaczenie jest szczególne, zwłaszcza w rodzinach niepełnych – często zastępują w nich brakującego rodzica.
Widząc osoby, które działają na rzecz innych, odczuwamy często chęć obdarowania ich, choć nic dla nas nie zrobiły. Nie robimy bowiem czegoś dobrego dla innych wyłącznie dlatego, że oni zrobili coś dobrego dla nas. Czynimy dobro innym, ponieważ ono sprawia, że stajemy się lepsi.
Nikt lepiej nie zrozumie nastolatka niż drugi nastolatek. Dlatego warto stwarzać w szkołach warunki do tego, aby młodzi ludzie wzajemnie sobie pomagali. Na przykład w grupach pomocy rówieśniczej.
Strach, lęk, przerażenie czy poczucie niepokoju są integralnymi częściami naszego życia. Umiarkowane obawy stanowią element prawidłowego rozwoju. Kiedy jednak lęk dziecka stanowi już przejaw patologii? A jeśli tak się dzieje, to jak go oswoić?
I że cię nie opuszczę aż do śmierci... Czy to możliwe? Coraz częściej związki nie wytrzymują próby czasu. Gaśnie namiętność, mija idealizacja, pojawiają się zakręty w relacji... Jak sobie z nimi radzić? Kiedy warto walczyć o związek, a kiedy lepiej rozstać się na dobre?
Gdyby rzadziej oferowano nam zakazane owoce, znacznie mniej byłoby grzeszników pełnych poczucia winy.
Gdybym była w porządku, mama by mnie kochała - myślą córki narcystycznych matek i czują się gorsze. Rezygnują ze swoich marzeń, bo przecież nie zasługują na nic dobrego. Często nie zdają sobie sprawy, że to ich matki nie potrafią kochać.
Choć od czasu do czasu grzeszymy, uważamy się za osoby moralne. Jesteśmy mistrzami w rozgrzeszaniu się. I mamy na to wiele sposobów.