Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby , Praktycznie

10 czerwca 2019

Żeby nie bać się szpitala

17

Najczęstszymi reakcjami rodziców na informację o konieczności hospitalizacji dziecka są lęk i niedowierzanie. Chore dziecko nie jest już tym samym dzieckiem co wcześniej. Załamują się dotychczasowe wyobrażenia o jego funkcjonowaniu. Cała rodzina musi stawić czoła nowej, trudnej sytuacji.

Oczywiście na ocenę sytuacji i sposoby radzenia sobie z nią wpływa wiele czynników. Należą do nich m.in. kontakt rodziców z lekarzem oraz jakość komunikacji między nimi (czy przebiega w sposób płynny, czy zostały wyjaśnione wszystkie wątpliwości dotyczące choroby oraz sposobu leczenia). Kolejną rzeczą jest powód hospitalizacji: choroba przewlekła niesie ze sobą zupełnie inne konsekwencje dla psychiki i zdrowia niż zaplanowany zabieg bądź sytuacja zagrożenia życia.

Rodzice – zebrawszy wszystkie najważniejsze informacje dotyczące pobytu w szpitalu – mogą przygotować siebie oraz dziecko tak, aby pobyt nie stał się traumatycznym wspomnieniem, które zostanie w pamięci na lata. Należy zacząć od rozmowy w gronie rodzinnym. Bardzo ważne są kwestie organizacyjne, do których należą: wzięcie wolnego w pracy, ustalenie opieki nad dzieckiem w szpitalu i jego rodzeństwem, zapewnienie dojazdu do szpitala itd.

Jeśli chore dziecko ma rodzeństwo, rodzice powinni jak najszybciej wyjaśnić mu sytuację. Należy rozmawiać z dziećmi o chorobie w sposób prosty, jasny, dostosowany do ich wieku oraz potrzeb emocjonalnych. Mogą one różnie zareagować: lękiem, złością czy nawet zazdrością, ponieważ uwaga rodziców skupia się na chorym dziecku. Oczywiście, jeśli będzie taka możliwość, to powinny odwiedzić w szpitalu brata czy siostrę.

Kluczowa świadomość własnych emocji

W trakcie hospitalizacji noworodków i niemowląt kluczową rolę odgrywa świadomość własnych emocji rodziców. Spowodowany stresem stan pobudzenia emocjonalnego może negatywnie wpływać na dzieci, które w tym wieku reagują przede wszystkim na stany emocjonalne swoich opiekunów. Im lepiej dorośli radzą sobie ze stresem i nad nim panują, tym lepiej dzieci znoszą pobyt oraz leczenie. Dla nich najważniejsza jest obecność rodziców, ich bliskość, czuły dotyk, łagodny ton głosu, głaskanie czy przytulanie.

Najczęstszą emocją, jaka pojawia się u rodziców chorych dzieci, jest smutek. Matki chciałyby przede wszystkim zaoszczędzić im bólu i cierpienia. U ojców częściej pojawia się poczucie krzywdy oraz pytanie: „Dlaczego spotkało to moje dziecko?”. Aby jak najlepiej znieść takie trudne chwile, rodzice powinni nawzajem się wspierać, nie obwiniać się, wszystkie wątpliwości wyjaśnić z lekarzem prowadzącym. Warto też, aby skorzystali ze wsparcia rodziny i znajomych (dotyczy to wszystkich rodziców, niezależnie od wieku hospitalizowanego dziecka).

Najmłodsi niewiele jeszcze rozumieją

Dzieci od pierwszego do trzeciego roku życia jeszcze nie rozumieją pojęcia czasu. Wystarczy dzień przed planowanym przyjazdem do szpitala wytłumaczyć maluchowi w prostych słowach, dokąd pojedzie i co się z nim będzie działo. Należy pamiętać, że jest to okres rozwoju, w którym dopiero pojawiają się umiejętności werbalne. Tak małe dzieci nie rozumieją powodu troski rodziców, wydaje im się, że to one sprowokowały podenerwowanie czy smutek, dlatego ważne jest, aby rodzice panowali nad swoimi emocjami. Separacja z dzieckiem zawsze jest dla rodzica kwestią najtrudniejszą. W szpitalach rodzic nie ma prawa wstępu do gabinetu zabiegowego, sali wybudzeniowej oraz bloku operacyjnego. Jest to związane z dobrem dziecka. Chodzi o to, aby stres trwał jak najkrócej, zaś rodzic płaczący czy mdlejący na widok krwi nie jest żadnym wsparciem.

Normalną reakcją dziecka na stres, ból, nowe miejsce jest płacz i rozdrażnienie. Pomaga wówczas przytulenie, głaskanie, zanucenie ulubionej melodii. Za każdym razem warto powiedzieć dziec[-]ku (nawet bardzo małemu), że jest dzielne i odważne oraz że świetnie poradziło sobie z sytuacją. Daje to maluchowi nie tylko wsparcie, ale także poczucie, że mama i tato są z niego zadowoleni. Na oddział warto wziąć ze sobą ulubioną zabawkę czy kocyk dziecka, które pomogą, gdy rodzica nie będzie obok.

Albo ciekawość, albo lęk

Dzieci w wieku przedszkolnym (4–6 lat) są już świadome siebie, komunikują swoje odczucia i spostrzeżenia. Rozmowę dotyczącą wyjazdu do szpitala należy przeprowadzić ok. 2–3 dni wcześniej. Dziecko powinno zabrać coś, co umili mu pobyt, np. ulubioną zabawkę.

Dzieci w tym wieku prezentują dwa typy reakcji na pobyt w szpitalu. Pierwsza to ciekawość. Interesuje je dosłownie wszystko. Ulubionym pytaniem jest „Co to?”. Starają się w ten sposób zdobyć wiedzę na temat miejsca, innych dzieci, lekarzy i pielęgniarek (oczywiście, jeśli stan zdrowia pozwala im na taką aktywność). Drugą reakcją jest lęk: przed rozstaniem z rodzicami, przed białym fartuchem, przed personelem medycznym. Małe dzieci boją się pracowników służby zdrowia ubranych na biało, dlatego coraz częściej w szpitalach pojawia się personel w barwnych i przyjaznych dla oka strojach.

Okres przedszkolny jest czasem, w którym olbrzymią rolę w rozwoju dziecka odgrywa wyobraźnia. Dzieci mają dużo fantazji odnośnie do tego, co może je spotkać, szczególnie w sytuacji choroby, która jest dla nich czymś nowym i nieznanym. Czasami pobyt w szpitalu uważają za karę wymierzoną im przez rodziców za niegrzeczne zachowanie. Bardzo ważne, aby uświadomić dzieciom, że hospitalizacja niczym takim nie jest i że w ich uczuciach nie ma nic złego.

Przed przyjazdem do szpitala warto skorzystać z zabawy oraz innych metod oddziałujących na wyobraźnię, np. wspólnie przeczytać książeczk...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy