Skupiasz się na zadaniu, wycofujesz czy szukasz wsparcia? Jak rozpoznać własny styl reagowania na stres i kiedy warto coś w nim zmienić?
Dział: Artykuły - Spis treści
Nietrzymanie moczu to wstydliwy problem, tymczasem dotyczy nawet co trzeciej osoby. Zmagają się z nim już 20–30-latkowie. Jak można leczyć to zaburzenie?
Poliamoryści kochają wielu partnerów i są z nimi w jawnym związku. Mówią, że zyskują autentyczną wolność. A co tracą?
Rodzice pełnią wobec swoich dzieci rolę dobrych albo złych wróżek. To, jacy są, co każdego dnia robią i mówią, działa na dzieci jak zaklęcie.
Jakie słowa najbardziej mnie zabolały? „Pedały do gazu”. Chciałbym ich autorowi powiedzieć: Serio? Nie znasz mnie, ale tak mnie nienawidzisz, że chcesz mnie wysłać do komory gazowej?
Przygnębienie, zły nastrój, smutek – coraz częściej za wszelką cenę usiłujemy od nich uciec. Pomagają nam w tym psychologowie, terapeuci, coachowie, uzdrowiciele duchowi. Czasem sięgamy nawet po tabletki, które mają przywrócić nam szczęście. A przecież smutek jest w nas od zawsze.
Objawy zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych mogą wydawać się zabawne obserwatorom, ale choremu nie jest wcale do śmiechu – każdy dzień to ogrom problemów i realne cierpienie. Gdzie szukać pomocy?
Jak to się stało, że zamiast być ciałem, teraz mamy ciało? Czyje to ciało jest?
Aby uwolnić się od lęku, potrzebujemy dowiedzieć się, kim naprawdę jesteśmy. A to może stać się w ciszy i spokoju. Choć za jednym i drugim bezbrzeżnie tęsknimy, jednocześnie robimy wszystko, aby ich uniknąć. Pomagają nam w tym smartfony, komputery, Facebook, telewizja, głośna muzyka, nowe wyzwania, zadania i plany. Uciekamy w nie, bo słusznie podejrzewamy, że cisza i spokój obnażą pustkę i bezsens naszej gry w narcystycznym spektaklu.
Coraz więcej osób cierpi na zespół kompulsywnego objadania się. W jedzeniu szukają pocieszenia. Przed czym uciekają? Co może im pomóc?
Zamiast mocnych postanowień lepiej formułować życzenia. Dzięki temu doświadczamy pozytywnych emocji i mamy większe szanse zrealizować nasze zamierzenia.
Zmienić się na lepsze? Wydaje się, że nic prostszego – przecież siebie dobrze znamy i mamy nad sobą pełną kontrolę. Nic bardziej mylnego. Zmiana siebie to nie przemeblowanie pokoju.