Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening psychologiczny

5 maja 2019

NR 5 (Maj 2019)

Mokra awaria

0 386

Nietrzymanie moczu to wstydliwy problem, tymczasem dotyczy nawet co trzeciej osoby. Zmagają się z nim już 20–30-latkowie. Jak można leczyć to zaburzenie?

KAROLINA PSZONAK: Nietrzymanie moczu jest wstydliwym i ukrywanym schorzeniem, niełatwo o nim mówić. Czy osoba cierpiąca na NM wyróżnia się w jakiś sposób? 

KONRAD FUTYMA: Nie. Osoby z NM zwykle dobrze kamuflują swój problem i są do tego dobrze przygotowane, np. stosują wkładki higieniczne. Niektóre pacjentki noszą nawet ze sobą zapasowe ubranie, na wypadek gdyby doszło do „katastrofy”. To oczywiście wyjątkowe przypadki, ale też się zdarzają. Nieraz to właśnie taka „katastrofa” – nagłe całkowite opróżnienie pęcherza lub wyciek moczu podczas zakupów czy spaceru – albo takie nasilenie objawów, że uniemożliwiają podjęcie jakiejkolwiek aktywności fizycznej jest tym, co skłania do szukania pomocy. 

NM jest dolegliwością wstydliwą, skrywaną. Czy wiadomo, jak często występuje? 

POLECAMY

Zachorowalność jest tu zdecydowanie wyższa niż np. na cukrzycę, na którą cierpi 5–8 procent społeczeństwa. Tymczasem nietrzymanie moczu dotyczy 20–30 procent. Mogą się z nim zmagać nawet 20–30-latkowie. Częstotliwość zachorowań wzrasta jednak z wiekiem. Z badań epidemiologicznych wynika, że nawet 60 procent osób po 65. roku życia może cierpieć na jakąś formę nietrzymania moczu.

Czym właściwie jest nietrzymanie moczu?

NM nie jest jednolitą jednostką chorobową. Zgodnie z ogólnie przyjętymi definicjami, uwzględniającymi różne przyczyny, występuje aż 9 jego typów. Najczęściej spotykane to wysiłkowe NM, naglące NM oraz postać mieszana.

Jasne określenie przyczyn NM w wielu przypadkach nie jest, niestety, możliwe. Najpierw trzeba sprecyzować, z jakim typem NM mamy do czynienia – na przykład czy jest to postać wysiłkowa, która może być spowodowana czynnikami genetycznymi, ciężką pracą fizyczną, przewlekłymi chorobami powodującymi zwiększenie ciśnienia w jamie brzusznej, takimi jak przewlekła choroba obturacyjna płuc, czy też porodem, zwłaszcza w przypadku urodzenia dziecka o wadze powyżej 4 kg.

A czy po cesarskim cięciu kobieta może cierpieć na nietrzymanie moczu?

Tak, ponieważ już sama ciąża może być czynnikiem zwiększającym ryzyko zachorowania na wysiłkowe nietrzymanie moczu. Operacje w zakresie miednicy mniejszej, m.in. usunięcie macicy, również mogą mieć wpływ na wystąpienie objawów nietrzymania moczu. 

Innym typem jest naglące NM i częstomocz, czyli tzw. pęcherz nadreaktywny. W tym przypadku przyczyną mogą być na przykład nawracające infekcje dolnego odcinka dróg moczowych, czyli zapalenie pęcherza, zapalenie cewki moczowej. Przyczyny NM mogą też wiązać się z kamicą nerkową albo tzw. idiopatycznym pęcherzem nadreaktywnym. Innymi słowy, nie da się wskazać jednej uchwytnej przyczyny, która doprowadza do nietrzymania moczu czy częstomoczu.

Co mogę zrobić?

Nietrzymaniu moczu warto zapobiegać, zanim wystąpią pierwsze objawy. Profilaktyka to przede wszystkim zdrowy styl życia:

  • utrzymywanie prawidłowej masy ciała, zapobieganie otyłości,
  • prawidłowa dieta, która zapobiega zaparciom (nadmierne parcie przy wypróżnianiu się może sprzyjać wystąpieniu wysiłkowego nietrzymania moczu),
  • regularne ćwiczenia wzmacniające mięśnie dna miednicy,
  • rzucenie palenia (przewlekły kaszel może przyczynić się do osłabienia mięśni krocza i popuszczania moczu w trakcie odkrztuszania).

Źródło: ncez.pl

 

Gdzie kobieta może szukać pomocy, jeśli zauważy u siebie niepokojące objawy?

Najpierw u lekarza pierwszego kontaktu. Lekarze rodzinni są coraz bardziej świadomi tego problemu i potrafią sobie z nim poradzić w początkowym etapie, zwłaszcza w przypadku częstomoczu i pęcherza nadreaktywnego – schorzenia te leczymy farmakologicznie. Jeżeli pacjentka skarży się na wysiłkową postać NM, lekarz POZ może zalecić tzw. leczenie pierwszego rzutu, czyli na przykład ćwiczenia mięśni dna miednicy mniejszej, potocznie nazywane ćwiczeniami Kegla [patrz ramka „Ćwiczenia Kegla dla mięśni, s. 60”]. Gdy są wykonywane regularnie, mogą mieć efekt terapeutyczny, jednak ich głównym zadaniem jest profilaktyka. 

A jeżeli objawy nie ustąpią?

Wtedy pacjentka zostanie skierowana do urologa lub ginekologa. Specjalista powinien przede wszystkim zdiagnozować, na czym polega problem, jaki jest wiodący objaw – czy jest to wysiłkowe NM, czy naglące – oraz wykonać badania, tj. analizę moczu, USG pęcherza moczowego. Można wykonać też cytologię moczu, żeby wykluczyć choroby nowotworowe pęcherza moczowego. Postawienie prawidłowej diagnozy to klucz do wdrożenia odpowiedniego leczenia, które będzie akceptowane przez pacjentkę oraz przyniesie jej ulgę.

Nie jest łatwo otworzyć się przed lekarzem i opisać problem...

Jeśli pacjentka decyduje się na wizytę u lekarza, jest to zwykle decyzja przemyślana. Zatem jest przygotowana na to, że będzie musiała opowiedzieć o swoich dolegliwościach. Może być jej jednak trudno przekazać informacje, które jasno wskazałyby, z jakim typem NM się zmaga.

Postawienie prawidłowej diagnozy może wymagać wykonania dodatkowych badań, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z mieszaną postacią NM. Występują wtedy zarówno parcia naglące, które wymagają natychmiastowego pójścia do toalety, jaki i objawy wysiłkowego nietrzymania moczu. Pacjentce trudno jest jednoznacznie określić, kiedy mocz ucieka – w trakcie kaszlu, śmiechu, kichnięcia, czy może zdarza...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy