Rodzice i nauczyciele chcą tego samego: dobra swoich podopiecznych. Chcą ich jak najlepiej przygotować do samodzielnego, przynoszącego satysfakcję życia. Jednak w konkretnych sytuacjach mogą odmiennie rozumieć to dobro, mieć różne pomysły na rozwiązanie problemów, stosować inne style wychowania. Nauczyciele mogą wiele zrobić, żeby mimo tych różnic dojść do porozumienia z rodzicami.
Dział: Artykuły - Spis treści
Badania rozwoju dziecka pokazują, że szybkość uczenia się i rozwoju człowieka jest największa w latach przedszkolnych. Interwencja staje się szczególnie ważna, kiedy dziecko nie wykorzystuje możliwości uczenia się podczas największej do tego gotowości. Jeśli czas największej pojętności dziecka nie jest właściwie spożytkowany, może ono mieć trudności w zdobywaniu konkretnych umiejętności w późniejszym czasie.
Inność może się przejawiać w różnych formach: kolorze skóry, religii, niepełnosprawności, chorobie. Kiedy w szkole pojawia się Wietnamczyk, Murzyn, dziecko uchodźców z Czeczenii, uczeń o kulach, słabo widzący czy z wadą serca, od postawy nauczycieli i dyrekcji szkoły zależy, jaki będzie jego los.
Szkoła może wyzwalać w dzieciach ukryte dotąd lęki i fobie, ujawniać problemy skrywane w czterech ścianach rodzinnych domów uczniów. Może też sama przyczyniać się do wystąpienia różnorodnych zaburzeń. Nie na darmo więc badacze ukuli termin „nerwica szkolna”.
Przypomnijcie sobie własne odczucia przed dniem wolnym, który możecie zaplanować całkowicie po swojemu. Ile chęci i motywacji budzi myśl o takim dniu i jak przyjemne jest uczucie satysfakcji, gdy zrobicie to, co sobie sami wybraliście i zaplanowaliście... A jaka to jest nauka odpowiedzialności za własny czas! Tego pozbawiamy dzieci w tradycyjnym szkolnictwie i to odzyskują w szkołach nowego nauczania – poczucie wolności, samodzielności i odpowiedzialności!
Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej ma wypracowane strategie działania. Pomaga nauczycielom, rodzicom i uczniom. Pragniemy przybliżyć działalność Centrum w rozmowie z dyrektor Elżbietą Nerwińską oraz Joanną Sakowską i Małgorzatą Dotką. Im bowiem udaje się to, o czym inni marzą - na przykład potrafią współpracować z rodzicami.
Na czym warto się skupić, gdy uczeń zachowuje się niewłaściwie? Przede wszystkim należy odpowiednio reagować na jego zachowanie. Chodzi o to, by reprymenda była informacją: co było zrobione źle, a nie etykietą: "jesteś głupi", "niegrzeczny", "podły". Warto też obserwować siebie, czy wszystkich traktujemy jednakowo. A może jednym uczniom pozwalamy na więcej (tym z etykietą "grzeczny"), a innym na mniej (tym z etykietą "niegrzeczny")? Dziecko określane jako niegrzeczne często "zbiera zapłatę" za całokształt swoich działań...
Trudno wyobrazić sobie jakąkolwiek pracę bez planowania. Planowanie w pracy nauczyciela nie powinno być tylko uciążliwym obowiązkiem, ale powinno służyć efektywności pracy i przede wszystkim rozwojowi nauczyciela. Dobry plan pomaga zobaczyć co robimy dobrze, a z których działań lepiej zrezygnować.
W życiu ocena za pomocą stopnia nie ma miejsca, to domena szkoły. I to jest oczywiste, bo po co człowiekowi cyferka oceniająca? A nawet jeśliby ją otrzymał, na przykład jako ocenę swojej pracy, to czy na jej podstawie wiedziałby, co ma poprawić, co zrobił dobrze, a co źle i jak ma się dalej doskonalić? Cyferka może się przydać tylko jako coś podsumowującego, czego można użyć w rankingach i porównaniach. Ale w naszej pracy czy w kontaktach z bliskimi taka ocena nam nie pomoże. Natomiast ocenianie kształtujące może pomóc.
Na ogół czujemy się odpowiedzialni za wychowanie młodej generacji, a swoją pracę traktujemy jako zadanie szczególnie ważne. Jednak z badań wynika, że żywimy niechęć do osiągnięć nauki, a zamiast szerszej wiedzy poszukujemy „przepisu na placek”. Okazuje się, że polegamy głównie na własnym doświadczeniu i wiedzy potocznej, co niestety sprawia, że nasze podejście do ucznia i innych uczestników edukacji jest mocno stereotypowe. Profesor Maria Dudzikowa - znakomita znawczyni codzienności szkolnej, od lat zajmująca się socjopedagogicznym i psychopedagogicznym funkcjonowaniem szkoły w Polsce, próbuje przekonać nas, że w pracy z uczniem warto odchodzić od prywatnych teorii i własnej interpretacji rzeczywistości na rzecz obiektywnej wiedzy psychologiczno-pedagogicznej.
Dlaczego dobry nauczyciel to nie zawsze dobry rodzic? Na czym polega specyficzny rodzaj stresu w zawodzie nauczyciela? Jak wpływa na jego życie rodzinne? Czy to prawda, że nauczyciele zachowują się w domu tak, jakby byli w szkole? Czy sprawdzają na własnych dzieciach swoje kompetencje wychowawcze? Na te i inne pytania odpowiada w udzielonym wywiadzie Jacek Bomba.
Dlaczego ktoś zostaje nauczycielem? Francuska psycholog odpowiada: istotny wpływ na wybór tego zawodu ma rodzina. Ten jednak, kto podejmuje się tej pracy z lojalności rodzinnej, najczęściej nie jest dobrym nauczycielem.