Jeśli znasz regułę wzajemności, to wiesz, że prezent, który wręcza ci na ulicy przedstawiciel firmy perfumeryjnej, nie jest bezinteresowny. Jeśli jej nie znasz, możesz stać się ofiarą sprytnie manipulujących agentów handlowych.
Prof.; Jest psychologiem osobowości, autorem wielu książek, m. in.: Udręka życia (za którą w 2011 roku otrzymał Nagrodę Teofrasta); Osobowość: struktura i funkcje regulacyjne; Szanse rozwoju osobowości; Wielkie pytania psychologii.
Jeśli znasz regułę wzajemności, to wiesz, że prezent, który wręcza ci na ulicy przedstawiciel firmy perfumeryjnej, nie jest bezinteresowny. Jeśli jej nie znasz, możesz stać się ofiarą sprytnie manipulujących agentów handlowych.
Każdy z nas wie, że kiedyś umrze. Wiemy, a zarazem unikamy tej wiedzy, nie dopuszczamy jej do siebie. Żyjemy tak, jakby nasze życie nie miało końca. Bronimy się przed lękiem przed śmiercią.
Chcąc nie chcąc, przyglądamy się różnorodnym relacjom między matkami i córkami oraz córkami i matkami.
Spośród wielu możliwych reakcji na niepowodzenie bardzo często wybieramy gniew, bo jest to prosty sposób pokazania sobie samemu, że mamy jeszcze siłę.
Freud potrafił (na czas jakiś) przekonać świat, że senniki są niepotrzebne, bo tak czy inaczej śnimy tylko sny erotyczne. Często żałuję, że nie miał racji.
Aby być zarazem sterem i sternikiem, trzeba wiedzieć, dokąd się płynie, trzeba chcieć popłynąć, znać zasady nawigacji, a potem płynąć i płynąć...
Poszukiwanie nowych informacji i cierpienie z powodu ich braku jest tak stare, jak gatunek Homo sapiens.
Miałem kiedyś okazję słyszeć rozmowę kardiochirurga z pacjentem, u którego pojawiły się dość poważne powikłania po operacji serca. Lekarz starał się go pocieszyć. Na to się nie umiera - powiedział. - No, chyba że na krótko - dodał prędko.
Żałujemy, że czegoś nie zrobiliśmy, bo – tak myślimy – gdybyśmy się na to zdobyli, świat wyglądałby inaczej. Inaczej pewnie tak, ale czy lepiej?
Choć rozumiem określenie „dobre życie”, i nawet czasem go używam, to zdecydowanie wolę określenie „mądre życie”.
Przyjaciel to ktoś przy Ja, ktoś na kształt drugiej jaźni. Na dobre i na złe. Na zawsze.
W czasie tkwi paradoks, bo płynie, odchodzi, mija, a zarazem był, jest, jest, jest i będzie.