Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

22 stycznia 2016

Zależni od informacji

0 461

Poszukiwanie nowych informacji i cierpienie z powodu ich braku jest tak stare, jak gatunek Homo sapiens.

KUPWYDANIE PAPIEROWE
KUP WYDANIE TABLETOWE      
KUP E-WYDANIE

PRENUMERUJ

Co rusz słyszę o tym, jak to „w dzisiejszych czasach” ludzie uzależnieni są od informacji. Słyszę i uśmiecham się pod nosem, bo z tym uzależnieniem jest troszkę tak, jak z potrzebą aktywności, która jest przyrodzonym stanem organizmów żywych. Nie ma sensu pytać, dlaczego ktoś jest aktywny. Jest aktywny, bo jest żywy i tyle. Kiedy zaprzestaje aktywności, to znaczy, że stracił życie. Podobnie jest z potrzebą informacji. Jest to jedna z najbardziej podstawowych potrzeb, w każdym razie u ssaków (choć przecież nie tylko), a u człowieka szczególnie. Uśmiecham się więc, kiedy słyszę o dzisiejszym uzależnieniu od informacji, bo ani ono dzisiejsze, ani uzależnienie.

W takim samym sensie moglibyśmy powiedzieć o uzależnieniu od tlenu czy od wody. U człowieka – zwierzęcia społecznego, podobnie jak u wielu innych zwierząt zaobserwować można dwie szczególne przypadłości: preferencję nowości (i nudzenie się starym) oraz ciekawość. Tak więc poszukiwanie nowych informacji i cierpienie z powodu ich braku jest tak stare, jak gatunek Homo sapiens.

Powie ktoś, że przecież dzisiaj przybiera to rozmiary niewyobrażalne, a ktoś inny doda, że kiedyś ludzie nie sprawdzali przecież co 15 sekund w telefonie lub w komputerze, czy nie dotarła jakaś wiadomość, nie siedzieli godzinami na internetowych portalach, nie zaczynali dnia od włączenia elektronicznych nosicieli nowych wiadomości.

„Wszechświat rozbrzmiewa korespondencją” – pisze mądra Saudyjka Raja Alem. To prawda, nie siedzieli kiedyś przy telefonach i komputerach, bo ich nie mieli.

Za to siedzieli na płotach, na przyzbach, wystawali w oknach i wypatrywali obcych, wędrowców, listonoszy, domokrążców, a szczególnie obieżyświatów bywałych tam, gdzie inni nie bywali. Po co? Bo to byli nosiciele nowin i wiedzy zmieniającej obraz...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy