Szkolny geniusz potrzebuje pomocy tak samo, jak najsłabszy uczeń. Tak samo, ale nie takiej samej! Co zrobić, by nie zaprzepaścić jego zdolności i aktywności? Wbrew pozorom, uczyć wybitnie uzdolnione dziecko nie jest ani prosto, ani łatwo. Jak zatem uniknąć błędów?
Dział: Artykuły - Spis treści
Ci, którzy chcą się łudzić, że szkoła wygląda tak, jak ją pokazują na uroczystych akademiach i festynach dla rodziców, niech lepiej nie czytają tego tekstu! Odsłania on bowiem kulisy prawdziwego szkolnego życia, pokazuje, co naprawdę czują uczniowie i ich nauczyciele, dlaczego tak wiele zła dzieje się w murach szkoły.
Prezentujemy scenariusz dwugodzinnych zajęć dla uczniów na wszystkich poziomach nauczania, których celem jest rozwijanie poczucia własnej wartości. Ćwiczenia można przeprowadzić z uczniami młodszymi i starszymi, oczywiście z uwzględnieniem prawidłowości rozwojowych dzieci i młodzieży.
Jestem wychowawczynią drugiej klasy gimnazjum. Byłam ze swoimi uczniami na wycieczce. Wróciłam okropnie zmęczona i niewyspana. Podczas zwiedzania i zajęć odbywających się w ciągu dnia, uczniowie zachowywali się jak należy, nie było większych problemów. Jednak w nocy nie miałam chwili spokoju. Mimo wcześniejszych ustaleń, że nie mogą opuszczać swoich pokojów po 22.00, bez przerwy przyłapywałam chłopców w pokojach dziewczynek, albo na odwrót. Gdy wychodziłam z jednego pokoju, okazywało się, że w czasie mojej interwencji pozostali uczniowie przemieszczali się z jednego pokoju do drugiego - i znowu w innym pokoju było głośno. Czy jest jakiś sposób, żeby uczniowie podczas wycieczki dali się przespać nauczycielowi?
W myśl uregulowań prawnych MEN, uczeń ma zapewnioną pomoc psychologiczną w szkole lub w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Jednak w sytuacjach trudnych lub kryzysowych uczniowie rzadko z własnej woli zwracają się o wsparcie do psychologa szkolnego. Wolą szukać pomocy u swoich rodziców lub rówieśników.
Polska młodzież, jak podają liczne sondaże, nie interesuje się polityką. Patrząc na arenę polityczną, chciałoby się powiedzieć, że to zdrowa postawa. Kryje się jednak za nią także niechęć do udziału w wyborach. A przecież to wybory parlamentarne decydują, kto przez kilka lat będzie się zajmował państwem. Co zrobić, by młode pokolenie wzięło odpowiedzialność za nasz kraj?
Większość z nas boi się pokazać swoje prawdziwe "ja". Codziennie dokonujemy wyboru: co, komu i kiedy ujawnić o sobie. Skrywamy się za maski. A otwartość jest warunkiem dobrych relacji z otoczeniem oraz poznania siebie. Człowiek zamknięty w sobie nie ma szans skorzystać z uwag, które korygowałyby jego niewłaściwe zachowania. Nie ma szans, aby zrozumieć siebie i innych.
Moja metoda pozwala kształcić u małych dzieci umiejętność czytania z pełnym zrozumieniem. Naukę czytania zaczynamy od wyrazu, a nie od jego elementów. Ważne jest jednak, żeby nie był to wyraz przypadkowy. Takim właśnie wyrazem jest imię dziecka. Bo imię jest symbolem tożsamości. Gdy dziecko zobaczy napisane swoje imię, to utożsamia się z tym napisem: To jestem ja. I dlatego z takim zaangażowaniem chce poznać zapisane słowo - mówi dr Irena Majchrzak.
Dostrzegamy samotność ludzi starych, niepełnosprawnych, bezdomnych. Ale samotność dziecka? Przecież dzieciństwo wydaje się raczej czasem szkolnych i podwórkowych przyjaźni, zabaw w rówieśniczym gronie, okresem troskliwej obecności opiekunów. Jarosław Jagieła pokazuje odmienne oblicze dzieciństwa i wczesnej młodości. Pisze o trudnościach w nawiązywaniu kontaktów z innymi, o zaburzeniach zachowania młodych ludzi. Nakreśla specyfikę dziecięcej samotności w szkole, rodzinie, grupie rówieśniczej. Autor przedstawia modelowe typy "szkolnych samotników" i radzi, jak im pomóc.
We współczesnej szkole trudno uniknąć sytuacji kryzysowych. Dyrektorzy i całe grono pedagogiczne coraz częściej stają wobec wstrząsających wydarzeń, którym muszą szybko stawić czoło. Co powinna zrobić szkoła, gdy zdarzy się kryzys? Czy może się na niego przygotować? Ewa Blankenstein pisze o tym, jak wykorzystać kryzys, by stał się okazją do rozwoju szkoły i poprawy efektywności jej działania.
Żeby dziecko „uczłowieczyć”, trzeba mu przekazać, że jest dobrą i godną szacunku osobą, której uczucia i myśli mają wartość. Trzeba zauważać i doceniać dobre strony uczniów: ich zdolności, zainteresowania i pozytywne cechy charakteru. Nauczyciele często nie zdają sobie sprawy, jak znaczącą rolę odgrywają w tworzeniu poczucia własnej wartości u swoich podopiecznych i że tym samym wspólnie budują fundamenty pozytywnych emocji w życiu młodego człowieka. To często dzięki nauczycielowi uczeń kształtuje pozytywny lub negatywny obraz samego siebie, który wpływać będzie na całe jego przyszłe życie.
Czy przyszłoby ci do głowy, nauczycielko, że kolor twojej bluzki, długość spódnicy, uśmiech lub jego brak to sygnał dla uczniów, że będzie odpytywanie, że masz dobry humor albo że zrobisz klasówkę? Czy wiesz, że szepty, które dobiegają z ławek uczniów, to nie plotki, lecz zaklinania i rytualne sentencje: „Żeby nie przyszła”, „Żeby zginął dziennik”, „Żeby zgubiła klasówki”? Autorka prezentuje wciąż jeszcze niepoznany świat szkolnej symboliki, rytuałów i zachowań magicznych.