Czekając na cud

Cud. Trzy litery, a mieszczą niezwykłość, której nie opiszą opasłe słowniki. Czyni go wiara, niewiara zaś usuwa z naszego życia. Jednak nawet wtedy, gdy nasz rozum wymazuje cuda, język odmienia je przez wszystkie przypadki. Może to nie przypadek? Szukamy go, marzymy „cudu choćby ciut...”. A kiedy nam się zdarza, nie zawsze go rozpoznajemy. Do czego potrzebny nam cud? Dodaje nam sił, czy może czyni nas bezbronnymi wobec przeciwności losu?
Czytaj więcej

Niemęski wstyd

Kiedy w moim gabinecie pojawia się niepłodne małżeństwo, scenariusz najczęściej jest taki: kobieta cierpi ogromnie i zapomina, że podobnie może czuć się jej mąż. On zaś - przerażony jej samopoczuciem - zapomina o sobie. Choć pomocy psychologa potrzebują oboje, mężczyzna wycofuje się, twierdząc, że sobie poradzi. Uważa, że musi być twardy, żeby opiekować się kobietą...
Czytaj więcej

Blisko, coraz dalej...

Ona pracuje w Warszawie, on jest kierowcą tira – są małżeństwem, które przez 5 dni w tygodniu dzieli 2,5 tysiąca kilometrów. Ona w Szkocji, on w Polsce – narzeczeni, których dzieli 5-6 godzin lotu. Coraz więcej par z różnych względów żyje na odległość.
Czytaj więcej

Filozof ewolucjonista

W połowie grudnia 1903 roku przez brytyjską prasę przetoczyła się lawina artykułów wspomnieniowych o jednym z najwybitniejszych uczonych angielskich XIX wieku. Był nim Herbert Spencer.
Czytaj więcej

Przerwana analiza

Zygmunt Freud, twórca psychoanalizy, podkreślał, że nie jest ona bezstronnym badaniem naukowym, lecz środkiem terapeutycznym: „nie ma ona niczego dowodzić, ale po prostu coś zmieniać”. Przekonał się o tym bohater reportażu Cezarego Gawrysia. Choć, bojąc się utraty wiary, zrezygnował ze spotkań z psychoanalitykiem, to jednak niedokończona analiza bardzo wpłynęła na to, jak dziś postrzega siebie i swoje życie...
Czytaj więcej

Pociągi bez żadnego nadzoru

Dlaczego niektórzy ludzie ryzykownych sytuacji unikają jak ognia, a inni od takich sytuacji uzależniają się? Alpinista George Mallory, pytany po co wspinać się na Mount Everest, odparł: „Ponieważ tam jest”. Czy można zatem uzależnienie od ryzyka motywować walką ze swoją słabością?
Czytaj więcej

Dole i niedole ludzi zdołowanych

Niska samoocena ujemnie wpływa na jakość życia. Ludzie, którzy postrzegają własną osobę tylko w ciemnych barwach, częściej też przeżywają negatywne stany emocjonalne, przedwcześnie wycofują się z wielu działań, rezygnują z wielu szans na rozwój. A gdy pomimo to osiągną sukces - nie potrafią się z niego cieszyć. Co więcej, wcale nie dążą do tego, aby ową niezbyt komfortową sytuację zmienić. Skąd ten paradoks?
Czytaj więcej

Trzecia siła w konflikcie

Ona oskarża go o zdradę. On twierdzi, że jest „zimna”. Ich kilkuletnie małżeństwo rozpada się dzień po dniu. Wkrótce zdecydują o rozwodzie. Czy jest dla nich jeszcze jakaś szansa? Owszem, jeśli pozwolą, by w ich życie wkroczyła „trzecia siła”, czyli zawodowy mediator.
Czytaj więcej

Po co nam nowe szare komórki?

Dobra wiadomość! Twój mózg wytwarza szare komórki! Pokutujący przez lata pogląd, że neurony możemy jedynie tracić, że nowe nigdy nie powstają, został obalony. Mózg zatem, przynajmniej w jakimś stopniu, odradza się. Tylko po co? To - banalne na pozór - pytanie zaprząta dziś najtęższe umysły.
Czytaj więcej

Nie chcę, ale muszę, powiedzieć nie

Słowo „nie” ma znaczenie niemal magiczne. Pozwala nam obronić się, zaprotestować i wyznaczyć granice. Za jego pomocą wpływamy na innych i bronimy się przed ich wpływem, mówiąc: nie rób tego, nie przekonasz mnie, nie! Czasem przeczenie bywa narzędziem manipulacji. Z powodzeniem posługują się nim politycy w walce ze swymi oponentami.
Czytaj więcej

Mat w partii mistrza

Kino Ingmara Bergmana określane jest zazwyczaj mianem psychologicznego. Co jednak kryje się za tą etykietką? Czy coś więcej niż dokumentacja ludzkiego wnętrza i eksploracja zakamarków duszy? Tak. Bergman wykorzystywał, być może nieświadomie, nowoczesne środki przekazu medialnego zgodne z wiedzą, jaką daje współczesna psychologia. I w tym znaczeniu jego kino jest z pewnością kinem psychologicznym.
Czytaj więcej

Niezwykły doktor Ochocki

Jednym z najbardziej intrygujących bohaterów powieści Lalka jest fanatyk nauki, opętany ideą stworzenia machiny latającej - doktor Julian Ochocki. Wprowadzając tę postać do swego dzieła, będącego chyba najbardziej udaną panoramą Warszawy końca XIX wieku, Bolesław Prus wzorował się na swym przyjacielu z ławy szkolnej - Julianie Ochorowiczu.
Czytaj więcej