Każdego roku w Polsce przestępcy seksualni krzywdzą ponad tysiąc dzieci – informują oficjalne statystyki. Nikt jednak nie wie, ile takich zdarzeń nigdy nie wychodzi poza wąski krąg „wtajemniczonych”: rodziców, rodzeństwa, wujków, ciotek…
Dział: Zdrowie i choroby
Miłość matczyną postawiliśmy na piedestale, traktujemy ją jako ideał wszelkiej miłości. Potrafimy usprawiedliwiać nią klapsy, krzyki, wyzwiska. Dlatego tak trudno nam uwierzyć, że kobiety są w stanie wykorzystywać seksualnie swoje dzieci.
Specjalne pokoje, odpowiednio przygotowani sędziowie i psychologowie, rodzice za weneckim lustrem, składanie zeznań tylko jeden raz – w takich warunkach odbywają się przesłuchania skrzywdzonych dzieci.
Bóle głowy, stany zapalne narządów płciowych, problemy ze snem, znużenie, depresje... Tak ciało przypomina o przemocy sprzed lat, być może zepchniętej na peryferie pamięci.
Wykorzystywanie seksualne wpływa na psychikę i rozwój fizyczny dziecka. Zniekształca jego myślenie o seksie, zaburza relacje z najbliższymi i z otoczeniem. A przede wszystkim rozbudza lęk przed niezrozumieniem i samotnością.
Wystarczy atrakcyjna zabawka, żeby dziecko odeszło z nieznajomym, nie pytając rodziców o zgodę. Ten niepokojący wniosek płynie z eksperymentu przeprowadzonego przez katowickich policjantów.
Przemocy seksualnej wobec dzieci często dopuszczają się osoby, które dziecko zna i którym ufa: znajomi, członkowie rodziny. Jak je przed tym uchronić? Jak rozpoznać sygnały wskazujące, że dziecko może być molestowane?
Przygnębienie, zły nastrój, smutek – coraz częściej za wszelką cenę usiłujemy od nich uciec. Pomagają nam w tym psychologowie, terapeuci, coachowie, uzdrowiciele duchowi. Czasem sięgamy nawet po tabletki, które mają przywrócić nam szczęście. A przecież smutek jest w nas od zawsze.
Objawy zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych mogą wydawać się zabawne obserwatorom, ale choremu nie jest wcale do śmiechu – każdy dzień to ogrom problemów i realne cierpienie. Gdzie szukać pomocy?
Jak to się stało, że zamiast być ciałem, teraz mamy ciało? Czyje to ciało jest?
Coraz więcej osób cierpi na zespół kompulsywnego objadania się. W jedzeniu szukają pocieszenia. Przed czym uciekają? Co może im pomóc?
Jeśli chcemy stracić na wadze, musimy zyskać kontrolę nad zachowaniem związanym z jedzeniem, a nie nad wynikiem, czyli wagą.