Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby

13 maja 2019

Ciało pamięta o przemocy

20

Bóle głowy, stany zapalne narządów płciowych, problemy ze snem, znużenie, depresje... Tak ciało przypomina o przemocy sprzed lat, być może zepchniętej na peryferie pamięci.

Powodem wielu dolegliwości fizycznych może być doznana w dzieciństwie przemoc, o której pokrzywdzona osoba „zapomniała” lub której nigdy nie łączyła ze swoimi dolegliwościami. Problemy zdrowotne, objawy somatyczne, choroby i zaburzenia mogą pomóc profesjonalistom w rozpoznaniu, jakiej przemocy osoba ta doznała w dzieciństwie – nawet wtedy, gdy traumatyczne zdarzenie jest niedostępne świadomości.

Pani B. często brakuje tchu, bez powodu ciągle jest spięta. Serce skacze jej w piersi, a ciśnienie gwałtownie się zmienia. Cierpi z powodu bólów głowy. Nie może spać i narzeka na zaburzenia odżywiania: albo nie ma apetytu, albo objada się bez opamiętania. Lekarze twierdzą jednak, że nic jej nie dolega.

Wiele osób takich jak pani B. po wizytach u różnych specjalistów słyszy w końcu: „Ma pani/pan nerwicę, proszę szukać pomocy u psychologa”. W trakcie psychoterapii pacjenci mają szansę dotrzeć do przyczyn problemów somatycznych, które często mają swoje źródło w doznanej przemocy, „zapomnianej” lub niełączonej nigdy z bólem ciała.

Pamięć o przemocy

Obserwacja problemów zdrowotnych pacjentów zainspirowała mnie do dokładniejszego zbadania związków pomiędzy chorobami występującymi w trakcie życia a rodzajami doznanych w dzieciństwie krzywd, takich jak przemoc emocjonalna, fizyczna, seksualna, alkoholizm matki i ojca. Skonstruowałam Kwestionariusz Dolegliwości Somatycznych, który wypełniali uczestnicy prowadzonej przeze mnie terapii oraz osoby dobrane losowo. Dzięki temu usystematyzowałam dolegliwości fizyczne na tyle, by móc je wykorzystywać jako skuteczną pomoc w diagnozowaniu i terapii osób skrzywdzonych.

Ważne okazało się ustalenie, jak długo osoby z problemami somatycznymi doświadczały przemocy: czy była ona jednorazowa, czy też chroniczna. Osoby badane pamiętały, że przemoc emocjonalna rozpoczynała się w ich wczesnym dzieciństwie (około 3. roku życia) i kończyła w późnej młodości. Przemoc fizyczna zaczynała się zazwyczaj przed 3. rokiem życia i na ogół kończyła się około 12. roku życia (choć bywało, że trwała aż do ukończenia przez ofiary 21 lat). Badani, którzy wychowywali się w rodzinach alkoholowych, informowali, że ojcowie pili „od zawsze”, zaś pijące matki pamiętali od mniej więcej 8. roku swojego życia. W przypadku przemocy seksualnej z dotykiem (pieszczoty i penetracja) ofiary także twierdziły, że pamiętają ją „od zawsze”, zaś jej koniec następował na ogół około 15. roku życia, choć w niektórych przypadkach utrzymywała się ona aż do 21. roku życia pokrzywdzonych. Z kolei przemoc seksualna bez dotyku trwała zazwyczaj od około 2. do 17. roku życia (w skrajnym przypadku do 25. roku życia).

Tak długie doświadczanie przemocy może powodować rozmaite dolegliwości somatyczne. Doświadczane w dzieciństwie zdarzenia traumatyczne mają wpływ na strukturę osobowości. Obciążają nadmiernie mechanizmy regulacji psychicznej i zmniejszają odporność. Emocje, niepokój, napięcia powstałe w wyniku urazu uruchamiają wzmożoną czujność na „niebezpieczeństwa”, niezależnie od tego, czy one rzeczywiście istnieją, czy nie. Powstaje przymus sprawowania kontroli nad otoczeniem, wynikający z przekonania, że nawet drobna niemożność w tym względzie doprowadzi do katastrofy. Wszystko to w połączeniu z predyspozycjami genetyczno-konstytucjonalnymi inicjuje proces chorobowy lub prowadzi do jego rozwoju. Tak powstają problemy psychosomatyczne.

Cierpienia fizyczne

U 75 procent kobiet, które w dzieciństwie doznały przemocy seksualnej, najczęściej występują problemy ginekologiczne. Kobiety już w młodym wieku przechodzą operacje narządów rodnych, czują dyskomfort w okolicy genitaliów, w tym niespodziewane stymulacje, mają kłopoty z chodzeniem lub siedzeniem z powodu bólu krocza, cierpią z powodu ostrych lub chronicznych zmian odbytnicy, upławów z pochwy i infekcji narządów rodnych. Mają także bolesne menstruacje, prowadzące niekiedy aż do utraty przytomności, a także uciążliwy syndrom przedmenstruacyjny, połączony z agresywnymi zachowaniami i utratą kontroli nad nimi. Takie kobiety zgłaszają problemy z zajściem w ciążę oraz poronienia. Od dzieciństwa cierpią z powodu chorób przenoszonych drogą płciową.

Trzydziestoletnia Ala pamięta, że już jako pięciolatka miała problemy ginekologiczne: „Mama robiła coś ze mną domowymi sposobami, ale nigdy nie zaprowadziła mnie do lekarza. Z jakiegoś powodu nie chciała tam pójść. Teraz mam kłopoty ginekologiczne i poczucie, że moje cierpienie nigdy się nie skończy”.

Problemy z seksem

Z badań wynika, że 87 proc. dorosłych kobiet, które doznały w dzieciństwie przemocy seksualnej z dotykaniem miejsc intymnych (pieszczoty, penetracja), boryka się w dorosłym życiu z problemami seksualnymi (pojawiają się one tylko u 20 proc. kobiet, które w dzieciństwie nie doznały przemocy seksualnej). Częstą dysfunkcją seksualną jest „zamrożenie” w erotycznych częściach ciała.

Zdecydowana większość tego rodzaju problemów pojawia się w dzieciństwie i utrzymuje przez całe życie. Łączą się one z lękiem przed bliskością i intymnością oraz z poczuciem winy, odczuwanym przez ofiary przemocy seksualnej. Niektóre tak wstydzą się swoich ciał, że nie chcą ich pokazywać innym ludziom, więc nie zgadzają się na opiekę medyczną, zwłaszcza na zabiegi ginekologiczne.

„Ufałam ojcu, ponieważ to on zajmował się mną w dzieciństwie i okazywał mi zainteresowanie. Gdy wykorzystywał mnie seksualnie, myślałam, że zrobiłam coś złego i on mnie za to karze. Gdy przyszedł czas na zbliżenia z bliską mi osobą, czułam niechęć do seksu. Latami bez powodzenia leczyłam oziębłość płciową. Sama myśl o zbliżeniu seksualnym wzmagała we mnie poczucie winy. Bałam się, że bliskość ponownie doprowadzi do bólu psychicznego i fizycznego. Nikomu nie ufałam. Natrętnie kontrolowałam otoczenie, by chronić siebie i swoją intymność. W napięciu czekałam na zło, które mnie spotka. Całe lata chorowałam na nerki. Teraz wiem, że są to konsekwencje seksualnej krzywdy, jakiej doznałam od ojca. Zapisałam w moim ciele ból, lęk, nieracjonalne poczucie winy” – wspomina Beata.

I dodaje: „Ojciec rozbudził mnie seksualnie. Matka mnie zaniedbywała, nie rozumiałam, co się dzieje, sądziłam, że ojciec okazuje mi w ten sposób coś w rodzaju zainteresowania i bliskości. A potem rozpaczliwie szukałam ciepła i miłości, pomimo braku zaufania i lęku uprawiałam seks z nieznajomymi, nie czując przyjemności. Oczywiście miłości nigdy nie znalazłam, jedynie wzrastało we mnie poczucie winy i obrzydzenie do siebie”.

Szeroki wachlarz zaburzeń

Osoby w dzieciństwie wykorzystywane seksualnie skarżą się na płytki, nerwowy, czujny sen, budzą się z krzykiem, wołają o pomoc, doświadczają s...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy