Po francusku lub amerykańsku, przelotnie i szybko lub długo i namiętnie. Całujcie! To przynosi nam same korzyści - przekonują filematolodzy. A ich najnowsze odkrycia są zaskakujące. Przeczytajcie i... całujcie.
Dział: Artykuły - Tematyka
Jesteśmy gatunkiem nastawionym na zmiany otoczenia, nie siebie. Zakładana zmiana siebie powinna być raczej stylizacją stanu aktualnego, a nie nową wersją Ja. Zamiast zdobywać to, czego pragniemy, lepiej rozpoznać i rozwijać nasze wyjątkowe uzdolnienia. Grażyna Wieczorkowska-Wierzbińska
Stawiamy masę obwarowań co do tego, jaki ma być świat, co powinni ludzie, a co my musimy. Ten, który patrzy, jak rośnie trawa, ma szansę odczuć mniej frustracji wynikających ze zobowiązań, jakie nakłada na trawę - mówi Agnieszka Popiel.
Bywa że porzucamy pracę, rodzinę, znajomych i ruszamy w nieznane. Zostawiamy to, co sprawdzone i znajome, by dążyć ku temu, co upragnione. Chcemy spełnić marzenie, nawet gdyby wymagało to przewrócenia życia do góry nogami. Czy to się może udać? Jaką cenę przyjdzie za to zapłacić? A co, jeśli tego nie zrobimy?
Szczęśliwy to ten, kto uważa, że życie jest dobre i dostrzega wokół piękno. Osoba szczęśliwa czuje, że jej życie ma sens.
Paradoksalnie, żeby się zmienić, lepiej mieć poczucie, że dobrze jest tak, jak jest, i w zasadzie nic nie trzeba zmieniać. W przeciwnym razie bezwiednie będziemy sabotować swe działania, żeby udowodnić, że jesteśmy do niczego - Rafał Albiński.
„Musi być do wyboru. Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.” - Wisława Szymborska celnie uchwyciła jeden z paradoksów osobowości.
Julian Ochorowicz przekonywał, że uczucia nie pozostają obojętne dla żadnego organizmu - silne wzruszenia mogą sprowadzić chorobę, ale mogą też z niej wyleczyć.
Gościnność jest cnota, która niemal utraciliśmy - nie musimy jednak wymyślać jej od nowa. Potrafimy być gościnni i otwarci wobec Innych, ale zbyt często nie ma w nas chęci, by z radością powitać różnice... - mówi Jay Levin.
Statystyczny Polak rozpoczyna życie seksualne tuż po osiemnastce, ale to nie dla każdego jest najlepszy moment. Jak rozpoznać swój czas na „pierwszy raz” i uczynić go wyjątkowym wydarzeniem?
Technologia pochłania coraz więcej czasu i wypiera bezpośrednie kontakty z ludźmi. Boje się, ze zabiera nam zdolność do empatii. Dziś chyba w każdym z nas drzemie As - mówi Tony Attwood.
W obozie funkcyjni znaczyli czerwoną farbą dzieci, które coś „przeskrobały”. Żeby inni strażnicy wiedzieli, kogo mają bić. I po to, żeby inne dzieci wiedziały, na kogo mają pluć. Myśmy tatę też tak naznaczyły. Od zawsze wiadomo było, kto jest w domu zły - mówi Urszula Sochacka.