Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

30 listopada 2015

Czas na krok w chmurach

200

Statystyczny Polak rozpoczyna życie seksualne tuż po osiemnastce, ale to nie dla każdego jest najlepszy moment. Jak rozpoznać swój czas na „pierwszy raz” i uczynić go wyjątkowym wydarzeniem?

Marta ma 30 lat i nadal jest dziewicą. Martwi się, czy to normalne. Od kilku lat coraz bardziej się tego wstydzi. Ostatnio zaczęła się z kimś spotykać – chciałaby, żeby ta znajomość przerodziła się w związek, a nie w chwilowy romans.
Zastanawia się, czy powinna uprzedzić Mateusza, że jest dziewicą. Boi się, że nie będzie wiedziała, jak się zachować w łóżku i że partner wybuchnie śmiechem, gdy się dowie, że ona jeszcze nigdy się nie kochała. „Dotychczas kochałam platonicznie, bałam się odrzucenia i zranienia. Nigdy nie odważyłam się okazać kolegom, w których się podkochiwałam, że czuję coś więcej niż zwykłą sympatię. Gdy któryś z nich był mną bardziej zainteresowany, po prostu uciekałam. Mateusz był cierpliwy, wytrwały, ciepły, pokonywał moje lęki i bariery” – opowiada Marta.
Od dwóch miesięcy są razem. Marta czuje, że potrzebuje czegoś więcej niż pocałunki i przytulanie. Wcześniej, już w szkole podstawowej, masturbowała się czasem – jak sama mówi raczej po to, by się uspokoić, poradzić sobie ze stresem niż z powodu napięcia seksualnego. Gdy Mateusz dotyka jej, przytula, trzyma za rękę, całuje, Marta czuje, że mogliby pójść krok dalej. Boi się odwlekać ten „pierwszy raz”. „Czy czekając z tym tak długo, mogę jeszcze mieć normalne życie seksualne?” – pyta trzydziestolatka.

Po pierwsze: odpowiedni klimat
Nie można wskazać jednego, uniwersalnego momentu na „pierwszy raz” – podkreślają seksuologowie. Co prawda z badań prof. Zbigniewa Izdebskiego wynika, że statystyczny Polak rozpoczyna życie seksualne około 18. roku życia i bardzo często w relacjach różnych osób ten wiek wskazywany jest jako czas inicjacji, ale raczej należy go traktować tylko jako średnią rozmaitych indywidualnych sytuacji. Dla jakości późniejszego życia seksualnego i związków miłosnych najważniejsze jest nie to, kiedy rozpoczniemy współżycie, lecz to, jaki będzie pierwszy stosunek, jego klimat – czy zostanie zapamiętany jako udany czy nieudany, czy był planowany, poprzedzony rozmowami, czy może całkowicie spontaniczny. To jedno z najbardziej znaczących wydarzeń w naszym życiu.

Brak wcześniejszych doświadczeń w tej sferze życia absolutnie nie powinien być powodem wstydu. Zapewne różne czynniki spowodowały, że Marta czekała na odpowiedni moment. To dobrze, że nie „próbowała” seksu tylko z powodu presji rówieśników, „żeby mieć to już za sobą” i upodobnić się do innych. Seks daje nam radość, przyjemność i czyni nas szczęśliwymi wtedy, gdy z partnerem łączy nas dobra relacja, gdy rozumiemy i akceptujemy siebie wzajemnie. Marta miała wcześniej wątpliwości, nie była pewna, czy tego chce, więc słusznie nie zdecydowała się na podjęcie współżycia. Presja rówieśników, ciekawość i przekonanie, że „wszyscy już to robią” – oto najczęściej wymieniane przez młodych ludzi powody rozpoczęcia życia seksualnego. A przecież do dzielenia się intymnością powinno skłaniać przede wszystkim zaangażowanie emocjonalne.

Po drugie: pełna świadomość
Marta jest osobą niezwykle wrażliwą, która niechętnie odsłania się przed innymi, pozwala się w pełni poznać. Prawdopodobnie uznała, że Mateusz ma w sobie coś wyjątkowego. Sprawił, że jest gotowa zaryzykować – obdarzyć go zaufaniem, jakim nie obdarzyła jeszcze nikogo, i dzielić z nim bliskość. To wskazówka, że seks jest dla niej konsekwencją rodzącego się uczucia, kolejnym etapem znajomości, a nie tylko przyjemnym fizycznym przeżyciem. Dlaczego dopiero teraz myśli o bliskości seksualnej? Być może wcześniej dotyk nie kojarzył się Marcie z miłością i z bezpieczeństwem... Co prawda dotyk nie jest jeszcze zachowaniem seksualnym, ale stanowi podstawę, na której opiera się zadowolenie płynące z seksualności. To zastanawiające, dlaczego w różnych sytuacjach Marta...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy