Co się dzieje, gdy ona zarabia więcej niż on? Takim parom przyglądają się Maria Król-Fijewska i Piotr Fijewski.
Dział: Rodzina i związki
Widzę w tym mit, gdy kobieta wierzy: mogę stworzyć tego mężczyznę, być dla niego tak wyjątkowa, że przy mnie on rozkwitnie. Tak się może zdarzyć, jeśli ona go podziwia. Ale kiedy wzdycha: dlaczego nie mogę mieć superfaceta? - mała jest szansa, że on okaże się super. On wtedy myśli: dlaczego ona nie widzi we mnie superfaceta? - rozmowa z Pawłem Droździakiem.
Spotykamy się. Jakiś czas jesteśmy razem, coraz bliżej. Przychodzi pora rozstania - ktoś odchodzi, ktoś zostaje porzucony. Czy może ono obyć się bez cierpienia? Czy trzeba zniszczyć coś, żeby się móc rozstać - z osobą, ideą, wspomnieniem, pasją?
Czasami potrzebna jest przerwa od seksu. Zmuszanie się do mało satysfakcjonującego seksu może niszczyć pożądanie i związek.
Spotykasz kogoś, kto słucha cię z zachwytem. Zakochujesz się. A potem jest już tylko gorzej. Być może jesteś z kimś, kto jest nadmiernie, narcystycznie pochłonięty sobą. Można być z kimś takim i nie dać się pochłonąć. Ale trzeba znać kilka zasad.
Od dwóch dekad systematycznie rośnie w Polsce liczba rozwodów, na które decydują się ludzie po 50. roku życia, z 20–30-letnim stażem małżeńskim. W 2014 roku rozpadło się aż 17,5 tysiąca związków z ponad 20-letnim stażem.
Rodzice czują się odpowiedzialni za dzieci, chcą je uchronić przed najmniejszymi trudnościami. W ten sposób jednak okradają swoje dzieci z możliwości rozwijania najważniejszych umiejętności.
Co dziesiąta kobieta i co piąty mężczyzna to uczuciowi ślepcy, czyli osoby cierpiące na aleksytymię. Nie potrafią nazwać swoich uczuć i odróżnić ich od doznań cielesnych.
Jedna z prawd, których nauczyłem się przez lata, mogłaby brzmieć: koniec często nie ma nic wspólnego z początkiem.
Dwoje przyjaciół umawia się na seks bez zobowiązań, ale po pewnym czasie jedno z nich zakochuje się w drugim. Bez wzajemności. Oto ryzyko związane z relacją „przyjaźń z seksualnym bonusem” - mówi Dagna Kocur.
Nawet największa miłość nie przetrwa konfrontacji z nierealistycznymi przekonaniami o tym, co zapewni parze szczęście. Jakie wyobrażenia utrudniają dobrą relację?
Choć pobierając się obiecujemy: „nie opuszczę cię aż do śmierci”, bywa, że związek umiera. Rozstajemy się, ale nadal nosimy drugą osobę w sobie. Jedni próbują to zaklepać i mówią „wszystko jest okej”. Drudzy stale rozpamiętują swoje zranienie. Czy jest inne wyjście? Jak żyć po rozwodzie?