Coraz więcej chłopców jest wychowywanych przez kobiety – matki, babcie, ciotki, opiekunki. Mężczyźni, nawet jeśli są, pozostają gdzieś z boku, w cieniu. W efekcie, gdy chłopcy dorastają, patrzą na siebie oczami matki. Co widzą?
Autor: Dorota Krzemionka
Świadek przemocy w sieci ma poczucie: ja tylko klikam. Nie czuje, że robi coś złego. Jest tylko pośrednikiem. Wojna toczy się o jego uwagę, a role sprawcy przemocy i świadka się zacierają.
„Mam swoją godność” – mówimy, gdy ktoś umniejsza nas albo obraża. Bywa, że o godność walczymy w relacji z partnerem, dziećmi, rodzicami. Często sami, nieświadomie, naruszamy godność drugiej osoby. Zawstydzamy ją, odbieramy nadzieję. Zapominamy, że ona też „ma swoją godność”. Jak zatem dbać o własną godność, by nie odbierać jej innym?
Bardzo silne poglądy zakotwiczają się w mózgu, który w efekcie przejmuje kontrolę nad taką osobą i odrzuca informacje z jej poglądami sprzeczne. W ten sposób traci ona część swojej podmiotowości.
Chcemy być wolni. Iwan Pawłow, genialny fizjolog, twierdził, że dążenie do swobody to nasz odruch bezwarunkowy. Walczymy, gdy ktoś próbuje nas związać, skrępować. Bronimy się, gdy ktoś nam coś narzuca. A zarazem sami zamykamy się w klatkach – naszych przekonań, lęków, uprzedzeń i podejrzeń. Dlaczego? Co trzeba wiedzieć, kim się stać, aby bez względu na okoliczności czuć się wolnym?
Ciało. Ciągle podwyższamy mu poprzeczkę, wymagamy, aby było sprawniejsze, atrakcyjniejsze, szczuplejsze. Za chwile słabości katujemy je ćwiczeniami i głodówkami. Robimy wiele, by je - kilogram po kilogramie - stracić. Czy jednak w mniejszym ciele odnajdziemy siebie?
Zdrowy rozsądek podpowiada, że im więcej jest świadków, gdy coś złego się dzieje, tym większa szansa, że ktoś pospieszy z pomocą. Nic bardziej błędnego!
Jak to się dzieje, że zwykli ludzie w pewnych okolicznościach stają się oprawcami? Co się stanie, gdy dobrych ludzi umieścimy w złym miejscu? Np. w więzieniu...Eksperyment Philipa Zimbardo pokazuje, jak dramatycznie zmienia się wtedy zachowanie ludzi.
Posłuszeństwo jest cnotą, cenioną i nagradzaną. Szczególnie posłuszeństwo wobec autorytetów. Czy jednak istnieją granice posłuszeństwa? Czy na polecenie kogoś ważnego gotów byłbyś porazić prądem i zabić niewinną osobę? Nie? Czy na pewno?
W skali Life Change Units, określającej wielkość stresu wynikającego z różnych zdarzeń, święta zyskały 12 punktów, okazując się bardziej stresujące niż „pomniejsze naruszenie prawa”.
Jak to się dzieje, że zwykli ludzie w pewnych okolicznościach stają się oprawcami? Eksperyment Philipa Zimbardo pokazuje, jak dramatycznie zmienia się wtedy zachowanie ludzi.
Żegnamy się ze wspaniałym psychologiem i filozofem - Andrzejem Wiśniewskim. Jesteśmy mu wdzięczni za jego życzliwość i pomoc. Przypominamy Wam jedną z wielu naszych rozmów - niezwykle ubogacających i mądrych.