„Złość piękności szkodzi”, „Nerwy do konserwy!”. Takimi czy podobnymi „prawdami” karmiono całe pokolenia. Złość to uczucie o chyba najgorszym „pi-arze”. Potocznie, złość jest często zaliczana do tzw. złych uczuć. Czy rzeczywiście jest zła? Dlaczego często unikamy jej, jak ognia?
Dział: Otwarty dostęp
Jak zatroszczyć się o siebie, gdy rzeczywistość przytłacza? Jakie strategie, które kompetencje możemy uruchomić, aby ochronić siebie i swoich bliskich?
Wyobraź sobie, że jesteś menedżerem w hotelu. W recepcji pojawia się para, obydwoje z zespołem Downa, dorośli. Wyjmują dowody osobiste, pieniądze, chcą wynająć pokój, jednak nie potrafią wypełnić karty meldunkowej. Jak sądzisz, co robisz w tej sytuacji?
Psychoanalityk Neville Symington podkreślał, że zdrowie psychiczne wymaga aktu akceptacji rzeczywistości, uznania pewnych faktów, do czego z kolei potrzebny jest wysiłek. Osoba, która odsuwa się od własnego wnętrza, potrzeb, poczucia winy, napięć, emocji, przestaje widzieć siebie.
Trzeba ciągle wychodzić poza strefę komfortu i próbować czegoś nowego. Tylko wtedy mózg się rozwija. Rozwiązywanie krzyżówek tylko początkowo bywa korzystne. Gdy robimy to po raz tysięczny, jedynie powtarzamy znany schemat.
Wysokość wynagrodzenia jest elementem swoistego psychologicznego kontraktu z pracodawcą. W myśl tego kontraktu, wynagrodzenie stanowi wskaźnik sprawiedliwego i partnerskiego traktowania – pisze prof. Joanna Moczydłowska z Centrum Kształcenia Podyplomowego Uczelni Łazarskiego.
Ona nad morze, on w góry. Albo zawsze, wszędzie razem. Czy sposób, w jaki para spędza wolny czas, może ujawniać jakieś problemy w relacji?