Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

10 marca 2020

NR 3 (Marzec 2020)

Skromna żona

51

Choć nie była związana z żadnym uniwersytetem, Clara Stern na trwałe zapisała się w historii psychologii. Badania nad rozwojem języka prowadziła… w domu, obserwując razem z mężem własne dzieci. 

W październiku 1935 roku małżonkowie Clara i William Stern, znani niemieccy psychologowie, po krótkiej tułaczce przybyli na statku SS Volendam do Nowego Jorku. To, że udało im się znaleźć tam dla siebie miejsce, było między innymi zasługą Gordona Allporta (1897–1967), psychologa z Uniwersytetu Harvarda, który poznał i docenił naukową mądrość Williama i gościnność Clary, gdy był na stażu w Hamburgu w latach dwudziestych.

Z bogatego domu

Clara przyszła na świat w domu przy ulicy Matthäikirchstraβe 12 w Berlinie – nie ma już tego domu ani ulicy. Jej dziadkowie ze strony ojca, Izaak i Rebeka Joseephy, związani byli ze Stargardem i tu wraz z ośmiorgiem dzieci figurowali w księgach miejskich. Była to bogata rodzina, posiadająca w niedalekiej okolicy dobra rycerskie. Właśnie tam, w należącej do Izaaka wsi Ciemnik (Temnick) koło Ińska urodził się ojciec Clary, Julius. Od roku 1854 rodzina Joseephy posiadała część dóbr Krzywnicy (Uchtenhagen) w gminie Stara Dąbrowa, ale niebawem przenieśli się do stolicy Prus. Tutaj kupiec Julius Joseephy ożenił się z pochodzącą z Kolonii Frederiką Benjamin, której matka Brünella była kuzynką jednego z najwybitniejszych niemieckich literatów – Heinricha Heinego. Wkrótce Julius został współwłaścicielem firmy bankierskiej Edinger & Joseephy.

Z licznej gromadki dzieci, które rodziły się najpierw przy Matthäikirchstraβe, a później przy Wilhelm Straβe 88, wieku dorosłego dożyło sześcioro. Clara urodziła się w 1877 roku. Nie wiadomo, jakie wspomnienia wyniosła z domu rodzinnego, były one jednak zapewne pozytywne. Rodzinie niczego nie brakowało i pewnie – jak to po latach opisywał kuzyn Clary, wybitny filozof Walter Benjamin (1892–1940), w swych refleksjach o berlińskim dzieciństwie na przełomie wieków – czas nauki przeplatał się ze spotkaniami rodzinnymi, wizytami u babki Rebeki, niedzielnymi spacerami i rozrywkami oraz letnimi wyjazdami, zazwyczaj nad Bałtyk. Clara była starsza od swojego kuzyna Waltera o piętnaście lat, dlatego podobno zwracał się do niej… „ciociu”.

Mezalians?

Dobrobyt, w jakim dorastała Clara, miał rzekomo być powodem trudności w zawarciu małżeństwa z Williamem Sternem (1871–1938), które opisywane jest jako mezalians. Werner Deutsch, autor kilku tekstów na temat Clary Stern, opowiadał: „Podczas wycieczki rowerowej do podmiejskiego lasku [Clara] poznała kiedyś jedynaka Williama Sterna, biedaka, którego wielka akademicka kariera była jeszcze zapisana jedynie w gwiazdach. Znajomość ta nie wzbudziła zachwytu jej rodziny, rezydującej przy Kurfürstendamm. Jednakże wiosną 1899 roku Clara poślubiła Williama wbrew woli rodziców i zamieszkała z nim we Wrocławiu, gdzie ten po habilitacji otrzymał stanowisko docenta na tamtejszym uniwersytecie”. Trudno nie wzruszyć ramionami, czytając taką opowiastkę. Niech jednak fakty mówią za siebie, jak postulował Leopold von Ranke, „cesarz” niemieckich historyków.

Dla aspirującej do miana burżuazji rodziny, a taką byli Joseephy pod koniec XIX wieku, młody doktor już po habilitacji (William złożył ją w 1897 roku) nie był wcale najgorszą partią. Zdumieniem napawa też stwierdzenie, że Clara postąpiła „wbrew woli rodziców”. Wszakże jej ojciec Julius zmarł… dwanaście lat wcześniej! Odszedł w sile wieku, mając 48 lat, w berlińskim szpitalu Maison de Santé w Schöneberg (była to pierwsza prywatna klinika psychiatryczna w Berlinie). Owdowiała matka Clary nie mieszkała przy Kurfürstendamm, a prawie pięć kilometrów dalej – przy Lützowstraße 97. Poza tym przyszła teściowa (spokrewniona przecież z głośnym intelektualistą epoki romantyzmu), chociaż być może nie przyjęła z wylewną radością wieści, że jedna z jej czterech córek chce oddać rękę mężczyźnie na uniwersyteckiej posadzie, zapewne rozumiała, że nie była to wcale ujma dla rodziny. Dowodzi tego choćby anons o zaręczynach „panny Clary Joseephy z panem L. Williamem Sternem”, który ukazał się zimą 1898 roku w „Berliner Börsen-Zeitung”, a potem informacja o zaślubinach pary w tej samej gazecie i oczywiście prasowe wzmianki o przyjściu na świat dzieci w roku 1900, 1902 i 1904. Tylko rodzina, która nie wstydziła się swych koligacji, zachowywała takie towarzyskie konwenanse, tj. informowała o kolejnych familijnych zdarzeniach za pośrednictwem berlińskich dzienników.

Domowe laboratorium

Clara Stern zapisała się w historii nauki inaczej niż większość znanych psycholożek. Co prawda należała do tego pokolenia kobiet, które wywalczyło sobie prawo do studiów wyższych, a nawet do pracy akademickiej, nie podjęła jednak edukacji uniwersyt...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy