Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Laboratorium

29 stycznia 2016

Poczujesz to, czego nie ma

45

Dzięki sugestii możemy poczuć zapach, którego nie ma lub ciepło, które się wcale nie wydziela. Sugestie mogą kierować ruchem naszej ręki, pozycją ciała, a nawet prowadzić do powiększenia piersi.

W 1962 roku u dwóch japońskich badaczy – Yuiro Ikemi i Shunji Nakagawy – pojawiło się trzynastu uczniów w związku z badaniami dotyczącymi schorzenia, na które cierpieli: silnego uczulenia na liście sumaka jadowitego (Rhus succedanea). W pierwszej fazie eksperymentu badacze poprosili uczniów o zamknięcie oczu, po czym dotknęli każdego z nich liśćmi. U wszystkich badanych spowodowało to jakąś reakcję alergiczną: pojawiło się swędzenie, wysypka, zaczerwienienie skóry i pokrzywka. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że badacze w rzeczywistości nie dotykali uczniów liśćmi sumaka, tylko niewinnego drzewa orzechowego... W następnej fazie eksperymentu uczniowie zostali dotknięci liśćmi sumaka jadowitego. Powiedziano im jednak, że dotykani są liśćmi rośliny, na którą nie są uczuleni. Tym razem reakcja alergiczna pojawiła się tylko u dwóch uczniów spośród trzynastu.

Te często cytowane badania są przykładem tego, jak dramatyczny wpływ na ludzi może mieć sugestia. Co to jest sugestia? Pewne jest, że jest to jakiś rodzaj wpływu, niekoniecznie zresztą społecznego. Poza tym jednak sugestię niełatwo zdefiniować. W wielu jej definicjach pojawiają się pojęcia: wpływ „subtelny”, „ukryty”, „podsuwanie czegoś”. Na przykład w Słowniku wyrazów obcych (red. J. Tokarski, PWN, 1980) czytamy, że „sugerować” to: „poddawać, podsuwać komu jakąś myśl, pogląd, nastrój”. Problem polega na tym, że pojęcia używane w tego rodzaju raczej potocznych definicjach same wymagają zdefiniowania. Jak jednak poprawnie naukowo zdefiniować na przykład „subtelność”?

Wystarczy cofnąć się sto lat wstecz, by zrozumieć, na czym polega istota sugestii. W 1908 roku klasyk badań nad sugestią William McDougall napisał, że: „sugestia jest sposobem komunikacji, w wyniku której dochodzi do bezkrytycznego akceptowania przekazanej propozycji pomimo braku logicznych przesłanek do jej przyjęcia”. Definicja ta jest zdumiewająco aktualna. Bez wątpienia sugestia jest komunikacją, ale szczególną, bo do ulegania wpływowi dochodzi pod nieobecność procesów racjonalnego rozumowania, albo nawet – jak sądzą niektórzy – bez udziału świadomości.

Twój biust robi się większy, coraz większy
Wpływ sugestywny nie musi być nieuświadomiony. Obecnie niemal wszyscy badacze w tym obszarze podzielają pogląd, że istnieją dwa rodzaje sugestii: jawne i niejawne. Z sugestiami jawnymi mamy do czynienia wtedy, kiedy osoba badana po prostu wie, gdyż albo jej to otwarcie powiedziano, albo z natury eksperymentu jest oczywiste, że dotyczy on sugestii i podatności na nią. Typowym przykładem takiej procedury są badania nad hipnozą i podatnością hipnotyczną. W badaniach tego typu najpierw następuje indukcja hipnotyczna, mająca na celu wprowadzenie badanych w stan hipnozy. Następnie wykonywane są tak zwane testy-sugestie. Na przykład osoba badana proszona jest o wyciągnięcie przed siebie ręki i słyszy sugestie, że ręka jest ciężka, opada, opada coraz bardziej, jest ogromnie ciężka itd.

Jeśli wskutek takich sugestii ręka rzeczywiście opada, traktuje się to jako przejaw skuteczności hipnozy, w myśl ogólnego założenia, że wskaźnikiem głębokości hipnozy może być zwiększona podatność na sugestie. Podatność na jawną sugestię można też badać bez hipnozy. Na przykład w znanym Teście Wychylenia Ciała (Body Sway Test) osoba badana stoi przed ścianą z zamkniętymi oczami i słyszy intensywnie powtarzane sugestie, że jej ciało wychyla się do tyłu. Wskaźnikiem podatności na sugestie jest rzeczywiste wychylenie ciała albo nawet utrata równowagi.

Wpływ jawnych sugestii i autosugestii, zwłaszcza połączonych z hipnozą, może być spektakularny. Nie kto inny jak Hans Eysenck, klasyk współczesnej psychologii, który napisał też kilka bardzo ważnych prac z zakresu sugestii, z całą powagą opisywał aż pięć niezależnych eksperymentów dotyczących... powiększania biustu u kobiet. We wszystkich tych badaniach uzyskano pożądany efekt. Na przykład, w jednym z takich eksperymentów 32 kobiety w ciągu 12 tygodni poddawane były głębokiej relaksacji i hipnozie, po czym sugerowano im i zachęcano je do wyobrażania sobie, że ich biust się powiększa. Prawie 85 procent uczestniczek odnotowało jakieś zwiększenie się biustu, a 46 proc. musiało zmienić stanik na większy.

Oszukać zmysły
W przypadku badań nad sugestiami niejawnymi, przed uczestnikami jak najstaranniej ukrywa się fakt, że badania dotyczą wpływu sugestii. Nie są więc świadomi ani rzeczywistej natury eksperymentu, ani faktu, że ich zachowania i odczucia pozostają pod wpływem sugestii. Dobrym przykładem takiej procedury jest Test Złudzeń Cieplnych (Heat Illusion Test). Osobie badanej mówi się, że testowana będzie jej zdolność do wykrywania subtelnych zmian temperatury. Następnie kładzie ona rękę na metalowym przewodzie, a eksperymentator zaczyna obracać pokrętłem regulatora napięcia z widoczną skalą.

W pewnym momencie badany powie, że przewód zrobił się cieplejszy, ponieważ naprawdę jest on cieplejszy wskutek silniejszego napięcia – próba ta ma tylko na celu uwiarygodnienie całej procedury. Potem następuje druga próba, z drugą ręką, podczas której wszystko wygląda tak samo – z tym że regulowanie napięcia widocznym pokrętłem jest fikcją, ponieważ eksperymentator wyłączył prąd niewidocznym dla badanego wyłącznikiem. Jeśli badany mimo to powie, że oto właśnie przewód zrobił się cieplejszy, traktowane jest to jako przejaw jego podatności na sugestie. Można też mierzyć czas, w którym badany „poczuł” ciepło – im szybciej, tym bardziej jest na sugestie podatny.

Prawdziwy cel tej procedury – badanie wpływu sugestii na wrażenia cieplne – jest więc tu uk...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy