Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening psychologiczny , Otwarty dostęp

31 lipca 2021

NR 8 (Sierpień 2021)

Borderline, czyli życie z partnerem pod napięciem

54

Gdy kochamy, ale nie jesteśmy w stanie stworzyć szczęśliwej relacji, gdy ilość negatywnych emocji, których doświadczamy od partnera, przytłacza nas, gdy nie wiemy, czego się spodziewać po drugiej osobie, która ma ciągłe wahania nastroju i niekontrolowane wybuchy złości, gdy czujemy, że nasz związek to emocjonalny rollercoaster – możliwe, że nasz partner jest „borderem”. Co to oznacza? Czy powinniśmy oddalić się, czy walczyć o nasz związek? Zaburzenie osobowości to nie wyrok ostateczny. Jak sobie radzić w związku z osobą dotkniętą borderline?

Termin „borderline” dawniej służył do opisu zachowań z pogranicza psychozy i nerwicy, ale z upływem lat okazało się, że osoby dotknięte borderline doświadczają silnych wahań nastroju, nie wpadają jednak w stany psychotyczne. Doświadczają emocji takich samych jak reszta społeczeństwa. Różni ich jednak siła, z jaką je odbierają, i sposób, w jaki je interpretują. To grupa osób bardzo wrażliwych. Niestety – ze względu na współistniejące zaburzenia, takie jak: depresja, zaburzenia lękowe, zaburzenia odżywiania, zespół stresu pourazowego – postawienie właściwej diagnozy jest często utrudnione. Efekt jest taki, że funkcjonowanie z osobami dotkniętymi borderline staje się wymagające – bez właściwej diagnozy i opieki terapeutycznej środowisko takiej osoby bywa sfrustrowane i przytłoczone, ponieważ mimo szczerych chęci nie rozumie zachowań osoby cierpiącej i nie wie, jak może jej pomóc.
Zaburzenie osobowości typu borderline jest określane jako stały wzorzec zachowań i doświadczeń emocji, polegający na niestabilności związków międzyludzkich, zmienności w zakresie postrzegania samego siebie i reakcji emocjonalnych oraz znacznej impulsywności. Jest to rodzaj zaburzenia, które może powodować dużą dezorganizację życia osoby chorującej, jak również jej otoczenia. Dlatego ważna jest psychoedukacja i wsparcie bliskich osoby chorującej. Otoczenie powinno mieć świadomość, skąd się wzięło zaburzenie, na czym polegają schematy myślenia osoby dotkniętej borderline i jak się względem niej zachowywać.

Jak długo dam radę?

Motywacją bliskich osób dotkniętych borderline do zgłoszenia się do terapeuty jest obniżony nastrój i brak pomysłu, jak uzdrowić relację, która – jak mówią – stała się toksyczna. Wiele osób chce ratować swoje relacje samodzielnie, ale z czasem okazuje się, że nie poradzą sobie w pojedynkę. Przykładem jest historia Piotra, który długo walczył o związek na własną rękę. Nic jednak nie pomagało zapanować nad wybuchami złości żony. Kiedy Piotr informował, że ma wyjazd służbowy lub musi zostać dłużej w pracy, musiał liczyć się z atakiem histerii partnerki, agresją i oskarżeniami o zdradę. W trakcie każdej podróży służbowej dzwoniła do niego nawet po kilkadziesiąt razy. Kiedy nie odbierał, pisała SMS-y z wyzwiskami i groźbami. Niejednokrotnie krzyczała, że to koniec, po czym uspakajała się i prosiła, żeby wracał, bo bez niego sobie nie radzi. Piotr starał się tłumaczyć żonie, że ją kocha i nie chce jej krzywdzić, ale rosła w nim głęboka złość i smutek, bo czuł się przez nią osaczony i kontrolowany.
Podobnie czuła się Kasia, której partner regularnie sprawdzał jej telefon i media społecznościowe. Zauważyła, że od kiedy jest w tej relacji, jej energia życiowa przygasła. Partner często ją obrażał, nazywając – ze względu na liczbę poprzednich związków – kobietą rozwiązłą. Często słyszała, że jest nikim, a jej praca to dno. Kasia nie mogła uwierzyć, że mężczyzna, który tak zapewniał o swojej miłości, jest w stanie krzywdzić. Zaczęła bać się partnera i jego reakcji. Gdy popchnął ją na ścianę z całej siły (za co później bardzo przepraszał), chciała zakończyć związek, ale zagroził, że coś sobie zrobi. Kasia dała mu kolejną szansę. Czuje się teraz, jakby mieli miesiąc miodowy, partner jest czuły jak nigdy wcześniej. Obawia się jednak, że jego agresywne zachowania i wybuchy zazdrości wrócą…
Historie osób, które weszły w związek z osobami wykazującymi cechy charakterystyczne dla zaburzenia typu borderline, są bardzo podobne. Partner takiej osoby nie wie, czego może się spodziewać. Bezskutecznie szuka rozwiązań, stara się nie prowokować. Mimo że podświadomie czuje się manipulowany, nie zgłasza sprzeciwu. Niewiele osób rozumie nagłe zmiany nastroju osób z borderline, które w jednej chwili grożą, że sobie coś zrobią, a za chwilę oczekują bliskości.
„Są momenty, że zaczynam się bać partnera i siebie również, ponieważ nie wiem, jak długo dam radę to wytrzymać” – to jedna z wielu wypowiedzi, które można usłyszeć od partnerów osób z borderline. W ich terapii ważne jest pokazanie, że nie są winne, co często daje im ulgę i pozwala na przyjrzenie się zaburzeniu z większą otwartością.

Dlaczego bliska osoba ma borderline?

Powodem zaburzenia są najczęściej trudne doświadczenia z okresu dzieciństwa związane z nadużyciami w sferze fizycznej czy emocjonalnej. Osoba dotknięta borderline nosi na plecach olbrzymi bagaż emocjonalny, z którym nie jest łatwo żyć. W relacjach może zachowywać się w sposób impulsywny i mało racjonalny – nie dlatego, że w związku coś się dzieje, po prostu ma zakodowane trudne wydarzenia z przeszłości. To one powodują, że nawet niewinną sytuację interpretuje jako zagrażającą. Traumy wczesnodziecięce mogą wracać jak bumerang, aktywizując nieprzyjemne emocje na nowo. Osoba, która w okresie dzieciństwa wzrastała w domu pełnym agresji słownej i fizycznej, w życiu dorosłym może mieć trudność, żeby zaufać drugiej osobie i mówić jej otwarcie o swoich emocjach. W trudnych sytuacjach może nieświadomie krzyczeć na partnera tak samo jak np. jej ojciec krzyczał na mamę. Osoba, która doświadczyła jako dziecko nadużyć seksualnych, w dorosłości każdą próbę zbliżenia może traktować jako zagrażającą. Więcej czasu zajmie jej, by zaufać – pamięta przecież, jak bardzo ją skrzywdzono. Osoby, które straciły rodzica bardzo wcześnie albo z jakichś przyczyn były wychowywane przez kogoś innego, w dorosłości mogą czuć niedosyt miłości. Mimo zapewnień partnera nie są w stanie uwierzyć, że ktoś może zostać z nimi na dłużej. Dlatego sprawdzają go na każdym kroku, szukając podstępu.
Można wymienić wiele sytuacji, w których osoba z borderline zareagowała złością, lękiem czy smutkiem, mimo że nie było takiej potrzeby. Sytuacje nawet trochę przypominające poprzednie wydarzenia mogą doprowadzić osobę z borderline do skrajnych emocji. Trudne wydarzenia z okresu dorastania powodują, że klienci z tym typem osobowości wykazują zdezorganizowane wzorce przywiązania. Jako małe dzieci nie doświadczyły prawdziwej, bezpiecznej miłości i mimo że znają samo pojęcie, to nie kojarzy im się dobrze. Przekłada się to na relacje w życiu dorosłym. Wchodząc w interakcje, przeżywają konflikt. Bliskie relacje z okresu dzieciństwa pamiętają jako mało bezpieczne, zagrażające. W życiu dorosłym trudno jest im zaufać i zrozumieć, że ktoś może mieć dobre zamiary względem ich osoby. Mimo że chcą kochać, nie są w stanie robić tego w taki sposób, jak oczekiwałaby tego druga osoba. Z powodu wielu lęków nie potrafią zaufać. Swoim nieprzewidywalnym, podejrzliwym zachowaniem sprawiają, że bliskie osoby z czasem tracą cierpliwość i nadzieję, że sytuacja się poprawi.
 

POLECAMY

NAJCZĘŚCIEJ OBSERWOWANE TOKSYCZNE SCHEMATY U OSÓB Z BORDERLINE

  • Opuszczenie/niestabilność więzi – powtarzalne odczuwanie wysokiego poziomu lęku przed opuszczeniem i podświadome oczekiwanie, że bliskie osoby odejdą. W relacjach przejawia się prowokowaniem, szukaniem dowodów na to, że partner może odejść.
  • Nieufność/skrzywdzenie – głębokie przekonanie, że zostanie się skrzywdzonym. Osoba w swoich zachowaniach pozostaje nieufna względem otoczenia. Spodziewa się, że ktoś może ją zawieść.
  • Deprywacja emocjonalna – osoba nie czuje się dostatecznie kochana, zaopiekowana. Ma niekończący się głód miłości, który komunikuje otoczeniu.
  • Wadliwość/wstyd – poczucie bycia niewystarczającym/niewystarczającą w wielu sferach. Taka osoba nie wierzy w swoje szczęście i to, że może jej się udać. Odczuwa silny lęk przed oceną.
  • Podatność na zranienie lub zachorowanie – olbrzymi lęk przed tym, że może wydarzyć się coś złego, że ktoś może np. zachorować.
  • Niedostateczna samokontrola i samodyscyplina – trudność w tłumieniu uczuć. Taka osoba źle znosi duże poczucie dyskomfortu, bywa impulsywna, a nawet agresywna.
  • Bezwzględna surowość – osoba bywa surowa i mało tolerancyjna. Stosuje zasadę, że albo ktoś jest fair i jest z nią, albo dobrze, żeby zniknął z jej życia, jeśli chce ją zawieść lub zranić.


Jakie są schematy zachowań?

Zgodnie z założeniem terapii schematu, wprowadzonej przez Jeffreya E. Younga, część zachowań osób dotkniętych borderline wynika z ich doświadczeń z przeszłości. Proponowany przez Younga model terapeutyczny zakłada, że każdy człowiek w toku dorastania rozwija schematy funkcjonowania, tj. tworzy wzorzec wiedzy na temat zachowań, uczuć i myśli. Każdy ma w głowie zakodowane swoje indywidualne wzorce utworzone na podstawie wcześniejszych doświadczeń.
Analiza historii życia osób z zaburzeniami osobowości borderline pokazuje, że w toku dorastania ich schematy uległy deformacji. Na skutek trudnych wydarzeń nie wykształciły tych zdrowych, ponieważ ich podstawowe potrzeby – np. bezpieczeństwa, akceptacji, poczucia wartości i autonomii, naturalnych granic – nie były zaspakajane, czy to z powodu braku umiejętności rodzicielskich, braku możliwości środowiska, czy po prostu traumatycznych wydarzeń (np. śmierci rodzica). To, w połączeniu z indywidualnym temperamentem, może doprowadzić do wykształcenia schematów dysfunkcyjnych, jak również nieadaptacyjnych strategii radzenia sobie.  
U osób dotkniętych borderline pojawia się często kilka schematów naraz. Ich emocje i zachowania mogą zmieniać się tak szybko, że otoczenie nie jest w stanie tego zrozumieć. Young wpadł więc na pomysł, aby zmieniające się nagle wzorce myślenia, odczuwania i zachowania u osób z osobowością borderline nazwać trybami schematów po to, żeby spróbować je zrozumieć.
Tryb schematów to zestaw schematów reagowania. To proces myślenia, który powoduje, że na określone sytuacje – w zależności od potrzeby – osoba uruchamia inną część swojej osobowości. Tryby są powtarzalne. Przykładowo, kiedy osoba dotknięta borderline czuje się zagrożona w relacji i obawia się opuszczenia, wchodzi najczęściej w tryb złoszczącego się dziecka, z którym trudno jest się porozumieć. Po chwili może pokazać kamienną twarz, wchodząc w tryb odłączonego obrońcy i mówiąc, że jest jej wszystko jedno. Przejścia z emocji słabszej w silniejszą i na odwrót są bardzo typowe dla tego typu zaburzenia. Niski poziom kontroli emocji powoduje, że przejście z jednego trybu w inny może odbywać się błyskawicznie. Zmiany trybów wywołują wśród bliskich lęk i przerażenie – nie rozumieją, dlaczego osoba tak szybko może się zmieniać i w jednej chwili kochać, a w drugiej grozić odejściem.
 

TRYBY, KTÓRE BARDZO CZĘSTO URUCHAMIAJĄ OSOBY DOTKNIĘTE BORDERLINE (WEDŁUG JEFFREYA E. YOUNGA)

  • Odłączony obrońca – osoba odcina się od swoich emocji, dysocjuje, wydając się względnie opanowaną. Z lęku przed zranieniem, utratą kontroli – dystansuje się. Pacjenci określają ten stan pustką. Mówią, że wolą nie czuć i mieć przynajmniej święty spokój, tak żeby nikt ich nie krzywdził. Jeśli to nie zdaje sprawdzianu, uciekają np. w odurzanie alkoholem lub innymi substancjami, samookaleczanie – stosują metody, które pomogą im uśmierzyć ból psychologiczny.
  • Porzucone/skrzywdzone dziecko – pacjent podświadomie zachowuje się jak małe dziecko, które realnie cierpi. Tego typu regres dzieje się na poziomie nieświadomym. Osoba uruchamia podświadome myśli: jestem sama, nie mogę na nikogo liczyć, nikt mi nie pomoże, świat jest groźny, a druga osoba chce mnie skrzywdzić. Wpada w panikę, czuje się oszukana, oczekując jednocześnie gotowości do pocieszenia i zaspokojenia jej potrzeb. Nie jest w stanie sama się uspokoić.
  • Złoszczące się dziecko/impulsywne dziecko – osobie brakuje cierpliwości. Jej impulsywność, agresja słowna, czasem fizyczna są wynikiem niezaspokojonej potrzeby pokazania światu, jak się zostało skrzywdzonym, jak ludzie potrafią być okropni. Osoba w tym trybie popełnia często dużo błędów: atakuje bezpodstawnie partnera, obraża go, mówi wiele niepotrzebnych rzeczy, jest w stanie zrobić sobie krzywdę, np. samookaleczając się w celu zaspokojenia swoich potrzeb.
  • Karzący rodzic – osoba zaczyna podświadomie wchodzić w interakcje tak, że trudno z nią nawiązać kontakt. Odmawia wszelkich prób pomocy, pocieszenia, celowo nawet zniechęcając drugą osobę. To rodzaj prowokowania drugiej osoby, która może nie wytrzymać i finalnie zrezygnować z pomocy i zerwać kontakt.
  • Zdrowy dorosły – tryb, który popycha osobę do podejmowania terapii w gabinecie. To kawałek osobowości, który należy rozwijać. To tryb, w którym osoba chce mówić o emocjach i stara się je pokazywać w sposób zrównoważony. Ten tryb dobrze radzi sobie z emocjami.


Zrozumieć osobę z borderline

Będąc w relacji z osobą z borderline, warto pamiętać, że ma się do czynienia z jednostką bardzo wrażliwą, której psychika została silnie okaleczona. To osoba, która chce być blisko, ale nie wie, jak o to poprosić. Chce być stabilna, ale nie wie, jak to zrobić. Najbardziej znane jej uczucie to lęk, który motywuje do ataku lub ucieczki, kiedy zaczyna robić się zbyt poważnie.
W kontakcie z taką osobą należy zwrócić uwagę na to, czy są sytuacje, które szczególnie powodują u niej wybuchy złości. Zazwyczaj są one powtarzalne. Silne wahania nastroju nie są wynikiem fanaberii, tylko brakiem umiejętności reagowania w określonych sytuacjach. Osoba z borderline jest często przekonana o tym, że to, czego się obawia, jest prawdziwe i może faktycznie jej się przydarzyć. Będąc z nią w kontakcie, należy zachować dystans, by nie szkodzić sobie wzajemnie. Jeśli zdecydujemy się na bezgraniczną empatię, warto liczyć się z tym, że wsiadamy do kolejki górskiej, z której trudno będzie nam wysiąść.
Aby nie narażać się na cierpienie i nie wzmacniać osoby z borderline w jej patologicznych zachowaniach, warto mieć świadomość, na czym polega zaburzenie osobowości tego typu i w jakie tryby osoba może wchodzić. Jeśli partner wybucha złością, gdy znikamy i nie ma z nami kontaktu, zamiast kłócić się z nim i mówić, że potrzebujemy wolności, udzielmy mu krótkiej informacji, co się z nami wtedy dzieje. Prawdopodobne jest, że jeśli ktoś silnie obawia się skrzywdzenia, to na komunikat: „Potrzebuję wolności, nie chcę ci zawsze mówić, gdzie jestem” zareaguje wybuchem złości. Należy pamiętać, że osoba z borderline potrzebuje czasu, żeby poczuć się bezpiecznie, dlatego komunikaty, które się do niej kieruje, trzeba formułować w sposób zrozumiały i co najważniejsze – konsekwentny.

Dlaczego zdrowe granice są kluczowe? 

Komunikowanie granic w związku z osobą z borderline jest potrzebne do stworzenia zdrowej relacji. Początkowo nie jest to łatwe, ponieważ osoby te, nie znając dobrze swoich granic, nie potrafią wyczuć, kiedy przekraczają granice innych. Nie należy interpretować wszystkich usłyszanych komunikatów dosłownie. Mechanizm idealizacji i dewaluacji powoduje, że osoba dotknięta borderline jednego dnia kocha, drugiego dnia mówi, że nienawidzi. Jej partner ma obowiązek postawić wtedy granice i nazwać konsekwencje tych słów. Nie powinien jednak brać ich do siebie. W momencie kiedy osoba aktywizuje schemat dotyczący porzucenia, skrzywdzenia, przestaje być sobą – potrafi atakować partnera najmocniej jak potrafi.
Warto, aby partner osoby z borderline pamiętał o zachowaniu swojej przestrzeni osobistej i w jasny sposób komunikował, jak chce, by się do niego zwracano. Przykładowo, kiedy w kłótni słyszy: „Jesteś najgorszą i najgłupszą osobą, jaką znam”, nie powinien stosować jako odpowiedzi tej samej formy ataku. Lepszy jest jasny komunikat: „Rozumiem, że jest źle, widzę, że cierpisz, ale nie mów tak do mnie, nie życzę sobie takich określeń, to nie rozwiąże naszych problemów”.
Będąc w bliskiej relacji z osobą z borderline, nie należy zachowywać się jak jej terapeuta. Potrzebne jest świadome nazywanie emocji i uzewnętrznianie ich. Kiedy osoba z borderline dzwoni kilkanaście razy z rzędu do spóźniającego się z pracy partnera, dobrze jest wiedzieć, że nie robi tego w złej wierze, tylko dlatego, że odczuwa silny lęk. Zadaniem partnera w tej sytuacji nie jest dystansowanie się, tylko udzielenie szczerego wsparcia, nazwanie schematu: „Widoczne jest, że mocno boisz. Jestem już, nie denerwuj się”. W całej sytuacji należy uszanować emocje drugiej strony i pamiętać, że osoba z borderline realnie cierpi, mimo że nie ma czasem ku temu podstaw.
Określenie zasad wspólnego funkcjonowania jest bardzo istotne. Będąc partnerem osoby dotkniętej borderline, należy pamiętać, że nie można brać na swoje barki całej winy za wahania nastroju drugiej strony. Wchodząc w relację, warto pamiętać, że zaburzenie osobowości to proces, który tworzy się latami. Branie na siebie winy za wahania nastroju partnera na pewno mu nie pomoże. To jest jego walka, którą musi stoczyć. Nie należy go jednak celowo prowokować, czy też w sposób zamierzony doprowadzać do odtwarzania negatywnych schematów, np. nieustannie powtarzać komuś, kto ma olbrzymi lęk przed porzuceniem, że się odejdzie, jeśli się nie zmieni. Znikanie na długie godziny, wyciszanie telefonu czy brak komunikacji może pogłębiać negatywne schematy przywiązania. Jeśli jest się w relacji z osobą, która jest dotknięta zaburzeniem, przede wszystkim warto zapytać, czy można jej jakoś pomóc w budowaniu zdrowych schematów oraz czy jest objęta terapią psychologiczną. 

Gdy dochodzi do przemocy

Jeśli mimo starań o zdrową komunikację wybuchnie awantura, nie należy dać się sprowokować i eskalować dalej emocji. W chwili słabości można powiedzieć bardziej zdecydowanie, że kocha się drugą osobę i się jej nie zostawi, ale nie jest wskazane, by uczestniczyć w tym ataku. Gdy wszystko się uspokoi, można porozmawiać, co zrobić z tym dalej. Kiedy partner regularnie stosuje przemoc fizyczną czy słowną, trzeba jasno postawić sobie pytania, czy w takiej relacji chce się być, czego się szuka w takim związku i gdzie jest granica. Przy silnych sytuacjach napięciowych wskazane jest zadbanie o swoje bezpieczeństwo i wypracowanie systemu, w którym np. partnerzy na jakiś czas znikają sobie z pola widzenia, by emocje opadły.
Nie można dopuścić do sytuacji, w której chłonie się nastroje partnera jak gąbka. Ważne jest pogodzenie się z tym, że pewnych zachowań się nie zrozumie, podobnie jak partner nie zawsze zrozumie nas. Należy zachęcać drugą stronę do mówienia o emocjach, pamiętając, że nie jest to jej mocna strona. W miarę możliwości warto ustalić formę pomocy. Kiedy osoba płacze i krzyczy zamknięta w łazience, bo przed chwilą stwierdziła, że ją oszukano (a jest to bezpodstawne), można zapytać, na co się złości, i powiedzieć, że jest się obok, jeśli potrzebuje pomocy. Warto zaznaczać, że te wybuchy emocji to powielanie schematów, które nie rozwiązują problemów.
W całym systemie pomocowym należy pamiętać, że nie jest się przyczyną zaburzeń osoby z borderline. Dobrze jest się umówić, że gdy osoba czuje się zagrożona, może zawsze przyjść i się przytulić, ale nie może atakować.
 

O CZYM WARTO PAMIĘTAĆ W KONTAKCIE Z OSOBĄ DOTKNIĘTĄ BORDERLINE?

  1. Nie walcz z partnerem, który jest słabszy – zastanów się, czy musisz reagować. Zdarzają się chwile, kiedy każda reakcja może nasilać agresywne zachowania. Może to mieć związek ze zwróceniem uwagi, z utrzymaniem zaangażowania z Twojej strony. Zastanów się, jakie mogą być skutki Twojej reakcji, co będziesz z tego mieć? Nie należy eskalować emocji, jeśli jest widoczne, że osoba nie panuje nad sobą. Mimo odczuwanej złości nie można dać się sprowokować – można poinformować osobę o tym, co widzimy, co się z nią dzieje i zaznaczyć granice, że uczestniczenie w tak agresywnej sytuacji nie rozwiąże problemu.
  2. Nie ulegaj groźbom, żądaniom – jeśli widoczna jest forma manipulacji lub irracjonalnego komunikatu, staramy się osadzić osobę mówiącą w tu i teraz, stawiamy granice i informujemy, że taka forma komunikacji nie doprowadzi do jej rozwiązania, rozumiemy ból i cierpienie, ale musimy poczekać, aż oboje się uspokoimy, by nie zrobić sobie krzywdy. Pamiętaj, że w bardzo trudnej sytuacji masz prawo wyjść i zadbać o swoje granice.
  3. Zadbaj o siebie: wyczerpana psychicznie i fizycznie osoba nie jest w stanie pomóc innym.


W poszukiwaniu wspólnego języka

Nie jest łatwo być partnerem osoby dotkniętej borderline. Takie relacje są bardzo intensywne, potrafią przynieść dużo radości, miłości, ale i cierpienia. Ciemna strona relacji polega na tym, że często nie wiemy, czego możemy się spodziewać po kimś, kto ma borderline. Wahania nastroju, niekontrolowane wybuchy złości sprawiają, że partnerzy często oddalają się od siebie. Wzajemne żale narastają i sprawiają, że pary zgłaszają się na terapię. A na niej dowiadują się, jak wiele znaczą schematy naszego funkcjonowania. Jak bardzo mogą wpływać na nasze działania i tryby, w które wchodzimy. Przypomina to trochę naukę nowego języka – jedno mówi np. po polsku, a drugie po chińsku i trochę po polsku. Celem jest nauka wspólnego języka na poziomie komunikatywnym, aby obie osoby były stanie się porozumieć. Problem w relacji z osobą dotkniętą borderline polega na tym, że tak naprawdę nie zaznała nigdy miłości, a choć jej bardzo pragnie, to nie wie, jak o nią prosić, jak o niej mówić i jak ją okazywać. Obawia się skrzywdzenia i w momencie, kiedy ktoś chce się do niej zbliżyć, ciało reaguje obronnie i podświadomie nakazuje się oddalić lub walczyć o to, by ktoś nie wyrządził jej znowu krzywdy. 

Przypisy