Dołącz do czytelników
Brak wyników

Na temat , Otwarty dostęp

4 sierpnia 2019

NR 8 (Sierpień 2019)

Co można zrobić, by wyostrzyć umysł?

361

Jeśli ktoś zakłada, że poprzez ćwiczenia jakoś szczególnie poprawi inteligencję, będzie rozczarowany. Te zdolności tylko w niewielkim stopniu są podatne na zmianę. Możemy natomiast usprawniać uwagę, pamięć roboczą czy kontrolę.

Dorota Krzemionka: Już starożytni perypatetycy, spacerując, stymulowali mózg…

POLECAMY

Edward Nęcka: A różne zabiegi retoryczne i logiczne służyły temu, żeby usprawnić myślenie, głównie rozumowanie. Lepiej funkcjonować umysłowo – to odwieczne marzenie człowieka. Wychodzi mu naprzeciw psychologiczny trening poznawczy, który jest stosunkowo nowym wynalazkiem; badania nad nim to ostatnie kilkanaście lat.

Czym jest trening poznawczy?

Tak się określa różne celowe oddziaływania rozwijające sprawność umysłu. Zwykle obejmują one kilkanaście sesji, podczas których dana osoba wykonuje
zadania, przygotowane tak, by usprawniały określone funkcje poznawcze.

O jakich funkcjach mówimy?

Trzy podstawowe funkcje poznawcze to uwaga, kontrola poznawcza i pamięć robocza. Uwaga pozwala skoncentrować się na tym, co ważne, a ignorować resztę bodźców. Kontrola poznawcza to rodzaj samorządu umysłu, a jej zadaniem jest przełamywanie automatyzmów umysłowych. Aby realizować trudne zadania, trzeba powstrzymać się przed pierwszą myślą, często błędną czy banalną, a także przed pokusą odłożenia pracy na później; nie powinno się również zwracać uwagi na różne rozpraszacze. Z kolei pamięć robocza to silnik umysłu, pozwalający na bieżąco operować napływającymi informacjami i przetwarzać je. Te właśnie funkcje można trenować, a służą temu ćwiczenia, sprzedawane najczęściej jako gry komputerowe. 

Rynek gier usprawniających mózg stał się już intratnym biznesem. Przewiduje się, że w 2020 roku dochód z ich sprzedaży przekroczy 3 mld dolarów. Za spełnienie marzeń o lepszym umyśle gotowi jesteśmy sporo płacić. Warto?

To zależy, jakie mamy oczekiwania. Nasz umysł jest plastyczny, więc można go do pewnego stopnia usprawnić. Jeśli jednak ktoś zakłada, że poprzez trening poznawczy rozwinie swoją pamięć w ogóle albo – co więcej – podniesie sobie inteligencję, prawdopodobnie będzie rozczarowany. Takie ogólne zdolności w niewielkim stopniu są podatne na zmianę. Jeżeli jesteśmy sprawni umysłowo, nie ma co liczyć, że wytrenujemy sobie superumysł. Natomiast możemy usprawniać wspomniane funkcje poznawcze. 

Jak trwałe są efekty takiego treningu?

Najczęściej nie przekraczają trzech miesięcy. Rzadko się zdarza, by ślady treningu ujawniały się w dłuższej perspektywie czasu, choć mamy i takie dane. W jednym z naszych badań uchwyciliśmy efekty treningu pamięci roboczej dla dzieci nawet po roku. Ale zwykle ćwiczyć trzeba systematycznie. Podobnie jak w przypadku treningu fizycznego nikt nie oczekuje, że po trzech wizytach na siłowni rozwinie sobie klatę niczym 
Schwarzenegger.

Neurobik – tak nazywa się niekiedy ćwiczenia poznawcze na kształt umysłowego aerobiku. Czy rzeczywiście umysł można trenować jak mięśnie?

Jak każda analogia, również ta ma swoje ograniczenia. Trening poznawczy, podobnie jak fizyczny, wymaga motywacji i systematyczności. Przy czym trenujący fizycznie rozumieją, że potrzebny jest systematyczny wysiłek, i jeśli go brakuje, obwiniają raczej siebie, a nie zestaw ćwiczeń. Natomiast w przypadku treningu poznawczego, gdy komuś przestaje się chcieć, często stwierdza, że trening nie działa. Poza tym mięśnie mają szeroki zakres stosowania: jeśli wyćwiczymy biceps, możemy go używać w różnym celu i wiele czynności dzięki temu wykonamy lepiej. Natomiast trening poznawczy jest bardziej wybiórczy – ćwiczy specyficzną funkcję, co nie znaczy, że usprawnia umysł jako taki.

Oba treningi – i fizyczny, i poznawczy – wymagają aktywności. Nie wystarczy rozsiąść się na fotelu, podłączyć pod urządzenie i czekać na efekty.

Choć są takie próby – mowa o przezczaszkowej stymulacji kory mózgowej prądem stałym, która w ostatnich latach zyskała sporą popularność. Gdyby się okazało, że wystarczy drażnić sobie prądem ten czy inny obszar czaszki, by rozwijać się poznawczo, wielu będzie chciało z tego sposobu skorzystać. Osobiście wątpię, by było to możliwe. 

Póki co trzeba ćwiczyć. Ale co tak naprawdę ćwiczymy podczas treningu poznawczego: umysł czy mózg? 

Nie można ćwiczyć funkcji poznawczych bez angażowania mózgu. 

Jednak na hasło „trening poznawczy” w wyszukiwarce Google pojawia się 30 tysięcy linków, a po wrzuceniu „treningu mózgu” wyskakuje aż 250 tysięcy linków. Wolimy rozwijać mózg niż umysł. Dlaczego?

Prawdopodobnie rzecz w tym, że neuronauka ma wyższy prestiż niż psychologia i kojarzy się z twardą nauką. Tymczasem z tą twardością – w sensie precyzji pomiaru – różnie bywa. Co więcej, nazwa „trening mózgu” sugeruje, że pomiar jego skuteczności też dokonuje się na poziomie mózgu. Nic podobnego nie ma miejsca. W większości przypadków rejestruje się jedynie zmiany behawioralne czy ewentualną poprawę w wykonywanych czynnościach.

Kolory kontroli

Najczęściej w badaniu wydolności procesu hamowania dominującej reakcji wykorzystuje się test Stroopa. 

Osoba badana czyta na głos – i na czas – nazwy kolorów. Słowa są wydrukowane kolorowym atramentem, a ich znaczenie jest spójne bądź nie z kolorem atramentu. Czas potrzebny na przeczytanie słów niespójnych zazwyczaj jest nieco dłuższy. 

Trudność pojawia się, gdy reguły ulegają zmianie. Tym razem trzeba nazwać kolor atramentu, jakim jest napisane słowo, ignorując jego treść. Jeśli te elementy są niespójne, czas reakcji zdecydowanie się wydłuża, co jest miarą skuteczności procesu hamowania. Nazwanie koloru atramentu wymaga bowiem zahamowania narzucającej się tendencji do przeczytania słowa.

 

Ale zmiany w mózgu pod wpływem treningu poznawczego zachodzą… Na przykład poprawia się jego ukrwienie.

Rzeczywiście. Z badań Sandry Chapman wiemy, że po zastosowaniu takiego treningu u osób starszych podnosi się spoczynkowy poziom ukrwienia mózgu. Stała ilość krwi, jaką mózg ma do dyspozycji, z wiekiem się obniża, co może być przyczyną mniejszej sprawności umysłu. Natomiast trening poznawczy, podobnie jak fizyczny, powoduje lepsze ukrwienie, a zatem utlenowanie mózgu, dzięki czemu działa on lepiej.

Ponadto, jak wykazali badacze z Instytutu Nenckiego, pod wpływem takiego treningu poprawia się jakość substancji białej, która odpowiada za przewodzenie impulsów, czyli szybkość i niezawodność przetwarzania informacji. A także powiększają się niektóre ośrodki mózgowe. 

Ciekawe, że w wyniku treningu poznawczego jedne obszary mózgu stają się bardziej aktywne, inne mniej…

Mniej te, które nie są niezbędne w przebiegu trenowanego procesu. Można to uznać za przejaw oszczędnego gospodarowania przez mózg jego zasobami – znów nasuwa się porównanie z mięśniami. Jeśli ktoś pierwszy raz kopie rów, pracuje całym ciałem, a i tak kiepsko mu idzie. Natomiast wprawny kopacz mniej się męczy, bo angażuje tylko te mięśnie, które są niezbędne. Podobnie jest z wykonywaniem pracy umysłowej.

Dla kogo treningi poznawcze mogą być szczególnie użyteczne?

Przede wszystkim dla osób, które mają jakieś deficyty poznawcze. Rozróżniamy treningi budujące, nastawione na wytworzenie jakiejś sprawności, powiększenie jej lub umocnienie, oraz treningi kompensacyjne, ukierunkowane na wyrównanie deficytów rozwojowych. Te drugie dają zdecydowanie lepsze efekty. Jeżeli dobrze funkcjonujemy, mała jest nadzieja, że w wyniku treningu będziemy jeszcze sprawniejsi – może trochę będziemy, ale, po pierwsze, nie ma takiej potrzeby, a po drugie, efekty będą raczej słabe. Natomiast warto sięgnąć po trening poznawczy, gdy jest coś do nadrobienia – na przykład dziecko ma jakieś deficyty rozwojowe albo problemy z kontrolą zachowania. Grupa badaczy z Padwy pod kierunkiem Cesare’a Cornoldiego z powodzeniem zastosowała trening kontroli poznawczej u dzieci z ADHD, zmniejszając u nich objawy nieuważności i nadaktywności.

Treningi poznawcze mają też zastosowanie u ludzi starszych, u których funkcje poznawcze zaczynają słabnąć – gorzej funkcjonują pamięciowo, mają słabszą kontrolę i trudno im się powstrzymać od impulsywnych zachowań. Na starość kurczą się bowiem zakręty przedczołowe w mózgu, odpowiadające za kontrolę, planowanie i hamowanie reakcji. Dzięki treningom poznawczym można spowolnić ten proces albo go wręcz zatrzymać. Warto spróbować, szczególnie jeśli alternatywą byłoby siedzenie przed ekranem telewizora. Dla osób starszych bezczynność bywa zabójcza. 

Mózg działa bowiem zgodnie z zasadą popytu i podaży… 

Tak, przejście na emeryturę i brak zajęć oznacza spadek popytu na wysiłek poznawczy, więc podaż się do tego dostosowuje i mózg daje sobie „spocznij”. Lepiej mu to uniemożliwić. Nie warto starszych osób wyręczać, zwalniać z konieczności wysiłku.

Czy dzięki treningom poznawczym można powstrzymać proces otępienia? 

Do niedawna uważano, że taki trening może kompensować ubytki poznawcze jedynie u osób starzejących się zdrowo. Aczkolwiek niedawno badacze włoscy dowiedli, że trening pamięci spowalnia procesy demencyjne u pacjentów z chorobą Alzheimera, to po pół roku systematycznego ćwiczenia kilka razy w tygodniu z pomocą indywidualnego asystenta grupa trenująca była na tym samym poziomie poznawczym co przed treningiem. 

Tyle tylko, że w tym czasie pacjenci, kt...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników w ramach Otwartego Dostępu.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy