Za najsilniejszą broń przeciw depresjom wielu lekarzy wciąż uważa selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny. Ale ostatnio jak grzyby po deszczu mnożą się wątpliwości co do rzeczywistej skuteczności antydepresantów.
Dział: Artykuły - Spis treści
Jest z nami stale. Nasze ja. Cokolwiek robimy, gdziekolwiek jesteśmy, towarzyszy nam. Czasem nas wspiera i chroni, czasem przeciwnie – zniechęca i rani. Bywa, że chcemy się od niego uwolnić, bez skutku.
Wszyscy ludzie chcą dobrze o sobie myśleć, a problemem politycznym jest jak sprawić, aby tak się stało. Ale w różnych zakątkach świata dobre ja może oznaczać coś zupełnie innego.
Świadomość siebie i własnych działań jest dla nas czymś tak naturalnym, że rzadko zdajemy sobie sprawę, jak bardzo niezwykła jest to umiejętność.
Kiedy ktoś opowiada, że potrafi opuścić własne ciało i spojrzeć na siebie z zewnątrz, brzmi to niewiarygodnie. Niemniej jednak przeżycia bycia poza własnym ciałem rzeczywiście występują w pewnych schorzeniach mózgu.
Seymour Epstein dowiódł, że możliwe jest przyłożenie mędrca szkiełka i oka do serca ja. W ten sposób powstała poznawczo-doświadczeniowa teoria ja – dzieło życia Epsteina.
Czy można obyć się bez ja? To ono pozwala nam zrozumieć siebie i świat, jest najistotniejszą siłą sprawczą, ono generuje osobiste cele i sposoby ich realizacji. Czy można więc nie mieć ja lub je stracić?
Zrobię to, dam radę – myślę sobie. Czy aby na pewno? – wątpi ktoś we mnie. A ktoś inny przypomina, ile razy noga mi się powinęła. Ale zaraz odzywa się kolejny głos, że tym razem będzie dobrze.
Groucho Marx mawiał: „Nie chciałbym być członkiem klubu, który miałby kogoś takiego jak ja za członka”. Taki stosunek do siebie bywa brzemieniem. Gdybyśmy równie krytycznie ocenili kogoś, zapewne szybko zerwalibyśmy z nim wszelkie kontakty.
Czy wystarczy stanąć przed lustrem i powtarzać sobie: „Jestem wspaniały”, aby tak się poczuć? Okazuje się, że dla niektórych osób jest to skuteczny sposób na to, by poczuć się gorzej. Dla których? I dlaczego?
Nie chodzi nam o prawdę na swój temat. Częściej niż prawdy szukamy potwierdzenia, że jesteśmy uczciwi, dobrzy, wrażliwi. Co więcej, postrzegamy siebie jako lepszych pod tym względem, ponadprzeciętnie moralnych.
Różne uzależnienia, a także nadmierne objadanie się, choroby weneryczne, ciąże nastolatek, zbrodnie i przemoc, rozrzutność i zaciąganie kredytów bez opamiętania to problemy, które nękają społeczeństwa i rujnują życie wielu ludzi.