Dołącz do czytelników
Brak wyników

Praca i pieniądze , Laboratorium

28 stycznia 2016

W piekle biura

0 440

To nie przypadek. W poniedziałki rano częściej niż w jakikolwiek inny dzień tygodnia dochodzi do zawałów i udarów mózgu. Co aż tak szkodliwego ma w sobie początek tygodnia? To pora, gdy ludzie szykują się do biur i firm...

Manuela H. niechętnie wraca do wydarzeń sprzed roku, gdy pracowała jako rzeczoznawca w banku. Każdego ranka przekraczała obrotowe drzwi frankfurckiego biurowca ze ściśniętym żołądkiem i nadzieją, że dziś uda się jej nie spotkać kierownika działu, i nie da mu kolejnego powodu do narzekań. W końcu nie wytrzymała, zgłosiła się do lekarza. Dostała zwolnienie. Teraz o jej napadach strachu przed pracą mówi już całe biuro.

Każdego dnia to, co się dzieje w pracy, wpływa na nasze samopoczucie. Nic dziwnego, w końcu spędzamy tam znaczną część życia. Niewielu z nas potrafi zachować spokój po scysji z szefem czy kłopotach z klientem. Z niechęcią myślimy o kolejnym dniu pracy. Bywa jednak, że niechęć urasta do rozmiarów paniki, a na samo wspomnienie o firmie osoba wpada w przerażenie. To już nie jest zwykła niechęć. To fobia przed pracą.

Ukryta statystyka
Coraz więcej osób cierpi na zaburzenia psychiczne związane z wykonywanym zajęciem. Według szacunków niemieckich, liczba takich przypadków wzrosła w latach 1997–2004 aż o 70 proc.!
A to tylko czubek góry lodowej. Michael Linden, psychiatra i lekarz kierujący Rehabilitationszentrum Seehof w Teltow pod Berlinem uważa, że lęku przed pracą doświadcza co trzeci pacjent zgłaszający się do lekarza. Dlaczego specjaliści często nie rozpoznają tej fobii? Bo ma ona zwykle formę zamaskowaną, przejawia się depresją albo różnymi dolegliwościami somatycznymi. Na dodatek wielu pracowników ukrywa swoją przypadłość. Obawiają się niezrozumienia ze strony szefa i współpracowników. Według ankiety przeprowadzonej przez zajmujący się badaniami społecznymi Instytut Forsa, ponad połowa (56 proc.) badanych twierdzi, że woleliby pójść na zwolnienie lekarskie z powodu każdej innej choroby niż problemów psychicznych. Cierpienia psychiczne z powodu pracy wciąż są tematem tabu.

POLECAMY

Symptomy lęku przed pracą (ergofobii) są u wszystkich podobne. Na samą myśl o biurze czy firmie pojawiają się dolegliwości fizyczne: dłonie się pocą i drżą, boli brzuch, głowa, do tego dochodzi kołatanie serca, migrena, bóle w krzyżu, zdarza się utrata przytomności. Wiele osób początkowo nie kojarzy ich z pracą. Odwiedzają kolejnych lekarzy, wciąż się badają, szukając u siebie jakichś innych chorób. Dopiero potem zauważają, że dolegliwościom tym towarzyszy strach, panika na myśl o zajęciach zawodowych i stres. Objawy te pojawiają się na samą myśl o sprawach związanych z pracą.

Na tykającej bombie
„W każdy poniedziałek rano na samą myśl o pracy, dostaję biegunki” – zwierza się na forum internetowym poświęconym lękom społecznym Dorota. W 2002 roku grupa badaczy pod kierunkiem Janet Haines z University of Tasmania w Australii zbadała fizyczne reakcje ludzi cierpiących na fobię przed pracą: wspomniane pocenie się, kołatanie serca i kłopoty z trawieniem. Naukowcy odnotowali, że nasilają się one w miarę, jak pracownik zbliża się do miejsca swej pracy. I słabną po opuszczeniu przez niego biura lub firmy.

Słabną, lecz nie znikają. Osoby z fobią przed pracą stale zamartwiają się, czy wszystko dobrze załatwiły. W głowie kołaczą się im niekończące się obawy: czy prawidłowo odłożyłem do akt kopię listu dla pana X? Co wytknie mi jutro szef w moim projekcie? Czy będę w stanie odeprzeć słowa krytyki? Prywatność znika – wieczorem w domu wciąż rozmyślają o tym,
co się zdarzyło w pracy i co czeka je tam jutro. A nazajutrz jest tak źle, jak się obawiały, a nawet gorzej.
„Czuję się w pracy tak, jakbym siedział na bombie, która wciąż tyka” – tak opisał swój stan jeden z uczestników forum. Każdej czynności towarzyszy lęk. Każdy drobiazg urasta do dramatu, każde zadanie budzi przerażenie. Marek pisze na forum: „Panicznie lękam się, że popełnię błąd, boję się gniewu innych ludzi, niezadowolenia szefa. Nawet jak mi dobrze idzie, też się boję: bo może coś się nie uda, i co wtedy?!”.

Fobia przed pracą nie pozwala uwolnić się od napięcia. Dotknięte nią osoby czują się tak, jakby im brakowało powietrza w dusznym biurze. Cokolwiek robią, są z siebie niezadowolone. Mają poczucie, że wciąż coś źle robią, że zbyt mało z siebie dają i dlatego brak im osiągnięć. Tak naprawdę ich myśli, uwagę i pamięć pochłaniają obawy. W takiej sytuacji niewiele są w stanie zdziałać w pracy.

Chorzy na lęk
Wielu z nas martwi się, że sobie z czymś nie poradzi, że szef nas nie docenia. Czy to już fobia? Jak można ocenić strach przed pracą? Pierwsze duże badanie na ten temat przeprowadziła w 2005 r. grupa badaczy z Arbeitsgruppe für Psychosomatische Rehabilitation Charité w Berlinie, która specjalizuje się w leczeniu schorzeń psychosomatycznych. Tamtejsi naukowcy stworzyli kwestionariusz samooceny strachu odczuwanego w miejscu pracy. Obejmuje on uczucia i sytuacje, które często pojawiają się na gruncie zawodowym. Oto przykładowe pytania: Czy masz uczucie, że w pracy jesteś narażony na samowolę innych i jesteś niesprawiedliwie przez nich traktowany? Czy masz napady paniki lub inne dolegliwości? Czy doświadczasz problemów z przełożonymi lub kolegami? Badani określali, w jakim stopniu te stwierdzenia ich dotyczą.

Po przeprowadzeniu wywiadów z 330 osobami i po analizie 500 dodatkowych ankiet, okazało się, że można wyodrębnić różne rodzaje fobii przed pracą.

Najczęściej osoby badane przeżywają strach sytuacyjny, to znaczy ich obawy i cierpienie wynikają z określonych warunków w pracy. Taki lęk, według Michaela Lindena, przeżywa co czwarta osoba. Wiąże się on z zatłoczonym i hałaśliwym miejscem pracy albo z określonym wydarzeniem w pracy: na przykład poniedziałkową konferencją, bilansem miesięcznym lub koniecznością wyjazdu w delegację. Poza tego typu momentami pracownik całkiem nieźle funkcjonuje.
Radzi sobie, unikając sytuacji, które budzą w nim lęk lub znosi je z wielkim trudem.

Równie często występuje strach społeczny. Wywołuje go konieczność kontaktowania się w miejscu pracy z innymi ludźmi: z klientami, szefem, współpracownikami. Lęk społeczny częściej dotyka kobiet niż mężczyzn. Doświadczające go osoby żyją w ciągłym napięciu przed spotkaniem z przełożonym lub którymś z kolegów. Lepiej pracują w izolacji.
Ostatni rodzaj to strach przez pracą wynikający z doświadczenia wcześniej mobbingu. Ofiary szykan są przerażone. Emocja uogólnia się na wszystkie elementy sytuacji, już nie tylko agresor, lecz wszyscy koledzy, a nawet samo miejsce pracy odbierane jest jako zagrożenie i budzi lęk.

Jak często mamy do czynienia z ergofobią i czy można ją odróżnić od innych fobii? Wspomniana grupa badaczy z Berlina przeprowadziła wywiady z blisko 130 pacjentami. U mniej więcej 2 na 3 przebadanych stwierdzono przynajmniej jedną z wymienionych wyżej form lęku przed pracą. Przy czym częściej doświadczały go kobiety (prawie 70 proc.) niż mężczyźni (54 proc.).

Analiza wykazała, że można oddzielić ten lęk od innych zaburzeń psychicznych przy pomocy opracowanej przez badaczy skali lęku przed pracą.

Od fali zwolnień po mobbing
Skąd się bierze strach przed pracą? Początkowo może być on naturalną reakcją na jakieś negatywne wydarzenia w firmie, np. na falę zwolnień, działania zawistnych kolegów, zbyt duże obciążenie zajęciami. Gdy te wydarzenia i związane z nimi obawy utrzymują się i powtarzają, mogą wpłynąć na samopoczucie pracowników i w końcu doprowadzić do choroby.
Przyczyną tej fobii są zwykle szykany i prześladowania ze strony szefa lub kolegów. Sposoby nękania bywają rozliczne: może to być nadużywanie władzy przez przełożonego, eskalacja żądań i oczekiwań, zastraszanie pracownika i grożenie mu obcięciem premii albo wyrzuceniem z pracy, poniżanie, pomniejszanie kompetencji i udowadnianie pracownikowi, że jego praca nic nie jest warta, upokarzanie go na oczach innych, rywalizacja w zespole i intrygi ze strony współpracowników, utrudnianie wykonywania pracy... Naprawdę jest w czym wybierać. Jeśli do tego dodamy złą organizację pracy w fir...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy