Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

5 października 2018

Jak odzyskać wolny czas

24

Spróbowałam w jedną z niedziel odłączyć się od telefonu, komputera i mediów. I nagle to poczułam: mój mózg się odblokowuje... A kiedy w poniedziałek rano zalogowałam się do mojego komputera, świat był nienaruszony – opowiada Katrina Onstad, autorka książki "Efekt weekendu" i zachęca do odzyskania weekendu dla siebie.

Redakcja: Dlaczego utraciliśmy weekendy, jak to się stało?
Katrina Onstad: Zanikanie weekendu idzie w parze przede wszystkim z nowymi sposobami pracy. Minęły już czasy długoterminowego zatrudnienia w jednej organizacji, z dekadami wzajemnej lojalności i złotym zegarkiem przy przejściu na emeryturę. Gwarancja zatrudnienia jest reliktem przeszłości. Dzisiaj praca to często patchwork krótkich kontraktów albo seria niewielkich zobowiązań, które składają się na wątłe utrzymanie.
Jeśli mamy szczęście mieć zajęcie wymagające myślenia i kreatywności, wówczas wielogodzinnych czynności zawodowych podejmowanych w czasie weekendu nie odczuwamy jako straty, nie traktujemy jako pracy. Ba, ktoś może nawet odczuwać rodzaj dumy z tego, że nie odpoczywa ani nie ma wolnych weekendów. Jednak powiadamianie wszystkich w biurze o przepracowanych sobotach i niedzielach jest strategią – może podświadomą – radzenia sobie z niepokojem związanym z utratą pracy, zabezpieczeniem przed zwolnieniem.
Jeśli system pracy zaburza percepcję świata, spostrzeganie tego, co naprawdę ma znaczenie, to... witamy w „kulcie przepracowania”. Jego „wyznawcy” zaakceptowali 50-, 60-, a nawet 80-godzinny tydzień pracy bez weekendów jako status quo albo, co gorsza, jako gwarancję sukcesu. W rzeczywistości jednak to mniej pracy czyni nas bardziej produktywnymi. Przepracowani i niewypoczęci ludzie są złymi pracownikami. Robią błędy. Wypalają się.

Jakie zagrożenia niesie ze sobą przepracowanie i brak odpoczynku? Jak wpływa na nasze samopoczucie, zdrowie?
Konsekwencje ciągłego „włączenia” są bardzo realne. Wielogodzinna praca powoduje tycie i wzrost poziomu lęku. Nasze ciało uwalnia hormony stresu, gdy tylko usłyszymy sygnał wiadomości przychodzącej na skrzynkę pocztową telefonu czy komputera. Ryzyko udaru u osób poświęcających na pracę co najmniej 55 godzin tygodniowo jest o jedną trzecią wyższe niż u tych, którzy w tygodniu pracują 30 czy 40 godzin.
Utrata wolnego czasu zwykle wiąże się z utratą snu. Większość z nas śpi dziś krócej i gorzej niż dziesięć lat temu. 40 procent dorosłych Amerykanów śpi co noc mniej niż 6 godzin. Z brakiem snu wiąże się otyłość, utrata orientacji, a nawet choroba Alzheimera i rak. Prezydent Donald Trump chełpi się, że w nocy śpi od 90 minut do 4 godzin, jakby to była oznaka żywotności albo korporacyjna strategia sukcesu. Jednak zmniejszona ilość snu jest alarmującym prognostykiem błędnych zachowań.
Matt Walker ze Sleep and Neuroimaging Laboratory w Berkeley pisał o negatywnych skutkach utraty snu głębokiego, nazywanego też wolnofalowym. W trakcie tego etapu snu przez różne obszary mózgu przebiegają wolno fale pobudzenia neuronów, wolne fale elektryczne. Bodźce między obszarami mózgu przemieszczają się wówczas w różnych kierunkach, tworząc sieci skojarzeń, które później ułatwiają nam rozumienie. Ten właśnie proces buduje naszą mądrość: umiejętność łączenia i wydobywania znaczenia całości sprawy, rozumienia jej istoty. Gdy nasz odpoczynek kurczy się, gdy jesteśmy zbyt wyczerpani i niewyspani, zmniejsza się fundamentalna, intelektualna część naszego...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy