Dołącz do czytelników
Brak wyników

Na temat , Ja i mój rozwój

15 marca 2016

Z uczuciem do przeczuć

41

Kiedy możemy mu zaufać w ciemno? O intuicji, jej mocnych i słabych stronach opowiada prof. DAVID MYERS.

ALEKSANDER KRÓl: – Zanim zdecydował się Pan na studia psychologiczne, skończył Pan chemię i wybierał się na medycynę. Czyżby początkowo intuicja zawiodła Pana w wyborze kierunku studiów?
DAVID MYERS: – Zdałem egzaminy do szkoły medycznej, ale nigdy się nie zdecydowałem na studia. Wolałem zostać profesorem niż całe życie analizować zdjęcia rentgenowskie i zajmować się ludzkim ciałem.

Dlaczego postanowił Pan badać właśnie intuicję, a potem napisał Pan o niej książkę? Czemu ten problem jest dla Pana tak ważny?
– Książkę napisałem z dwóch powodów. Po pierwsze, chciałem pokazać, że wiele różnych badań dotyczących procesów automatycznych i nieświadomego przetwarzania informacji można postrzegać jako świadectwo siły intuicji. Po drugie, czułem, że moim obowiązkiem jest zbadać zarówno siłę intuicji, ale także jej słabości. Nieustannie stykamy się z licznymi przykładami niepohamowanej intuicji, która zwodzi ludzi na manowce – w inwestowaniu, podejmowaniu osobistych decyzji, w sporcie, hazardzie i innych dziedzinach życia.

Do jakich wniosków doszedł Pan po latach badań? Czym właściwie jest intuicja?
– Intuicja to niewymagające wysiłku, pozbawione racjonalności poczucie prawdy. Jak zauważył Daniel Kahneman w swoim wykładzie podczas wręczania Nagrody Nobla, „myślenie intuicyjne” jest czymś w rodzaju postrzegania, błyskawicznego i bez wysiłku. W przeciwieństwie do myślenia – krytycznego i racjonalnego. W Intuicji chciałem wyjaśnić jedno z największych odkryć nauk psychologicznych ostatnich lat, jakim jest uświadomienie sobie ogromu intuicyjnego, nieświadomego przetwarzania informacji. Myślenie, pamięć, spostrzeganie i postawy działają na dwóch poziomach. Są przetwarzane dwiema drogami – świadomie kontrolowaną, analityczną „autostradą” i automatyczną, intuicyjną „drogą boczną”. Wydaje się, że umysł ludzki składa się z dwóch komponentów, z których każdy wspomagany jest przez własne nerwowe uposażenie.

Czy mógłby Pan podać kilka przykładów działania intuicji?
– Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak ogromne są jej wpływy. Myślenie zachodzi poza ekranem rzeczywistości, a jego efekty są na nim pokazywane tylko czasami. Intuicja jest adaptacyjna, karmi nasze doświadczenie, kreatywność, miłość, duchowość. Być może w większym stopniu niż podejrzewał Freud nasz mózg tworzy nasze uczucia, sądy i działania na niższej, automatycznej drodze, poniżej radaru naszej świadomości, niejako za kulisami i poza zasięgiem wzroku. Badania nad podprogowym poprzedzaniem, utajonym uczeniem się, pamięcią utajoną, utajonymi postawami, heurystyką, samorzutną interferencją, przetwarzaniem w prawej półkuli, chwilowymi emocjami i kreatywnością... – wszystkie te badania przedstawiają rozmiary nieświadomego przetwarzania.

Co wiemy o intuicji z ostatnio przeprowadzonych badań? Możemy na niej polegać?
– Intuicja ma, niestety, słabe strony. Badania nad tym, w jaki sposób do naszego umysłu zakradają się błędy, wskazują, że nie powinniśmy kierować się intuicją, grając na giełdzie lub na loterii, szacując własną sprawność fizyczną czy ubiegając się o pracę. Intuicja nie jest również dobrym doradcą w rozpoznawaniu, kto nas okłamuje, a kto mówi prawdę. Ani nie rozwieje naszego strachu i wątpliwości, czego należy bać się bardziej: latania samolotem czy jazdy samochodem, ataku rekina czy utonięcia, raka piersi czy choroby serca, uprowadzenia dziecka czy wypadku samochodowego. W każdym przypadku fakty wskazują, że druga opcja wystawia nas na większe ryzyko, chociaż przerażająca wizja pierwszej opcji często dominuje w naszym myśleniu.

Ach ta kobieca intuicja – mówi się często, gdy komuś uda się trafnie coś przeczuć. Czy rzeczywiście intuicja jest domeną kobiet? Czy posługują się nią lepiej i częściej niż mężczyźni?
– Rzeczywiście jest źdźbło prawdy w przypuszczeniu, że kobiety lepiej rozpoznają emocje innych ludzi. Potwierdza to analiza 125 badań przeprowadzona przez Judith Hall z Northeastern University. W jednym z badań pokazywano uczestnikom dwusekundowy niemy film przedstawiający zdenerwowaną kobietę – panie opisywały go potem trafniej niż panowie. Intuicyjnie oceniły, że bohaterka raczej dyskutuje o rozwodzie niż krytykuje kogoś. Kobiety lepiej rozpoznają też kłamstwa i potrafią wnikliwie ocenić, czy mężczyzna i kobieta są naprawdę romantyczną parą, czy tylko udają.

Czy intuicja jest drogą ku szczęściu? Czy dzięki niej wzrasta nasz dobrostan?
– Ogólnie powiedziałbym, że nie. Szczęście związane jest z pozytywnymi stanami i doznaniami, takimi jak poczucie własnej wartości, optymizm, satysfakcja z relacji czy udanego związku, przeżycia duchowe. To one dają nam nadzieję, poczucie sensu i znaczenia. Wzmacniają też więzi międzyludzkie.

Jak można rozwijać intuicję? Ma Pan jakieś praktyczne rady?
– Po pierwsze, intuicja bazuje na doświadczeniu, jest wyuczoną wiedzą specjalistyczną, która jest stale dostępna. Kierowanie samochodem początkowo wymaga koncentracji, ale w miarę...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy