Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

21 sierpnia 2017

Tańczymy, jak nam grają, czyli siła oczekiwań

57

Uważamy się za niezależnych i samodzielnych. Jesteśmy przekonani, że inni mają na nas niewielki wpływ. A tymczasem zatrważająco często działamy pod wpływem oczekiwań innych. I nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Robert Rosenthal i Lenore Jacobson opublikowali w 1968 roku wyniki eksperymentu, który zrewolucjonizował myślenie o edukacji i wpływie nauczycieli na rozwój uczniów. Przeprowadzili go w amerykańskiej szkole podstawowej, położonej w dużym mieście, w którym większość stanowili mieszkańcy o dosyć niskim statusie społeczno-ekonomicznym. Szkoła kształciła dzieci w 18 klasach (po trzy na każdym z sześciu poziomów). Pod koniec roku szkolnego wszyscy uczniowie rozwiązali niewerbalny test inteligencji TOGA (Tests of General Ability), którego wyniki nie zależą od nabywanej w szkole wiedzy i umiejętności w zakresie czytania, pisania oraz arytmetyki.

POLECAMY

Był to standardowy test inteligencji, ale niezbyt popularny. Eksperymentatorzy wybrali go, ponieważ istniało bardzo duże prawdopodobieństwo, że w szkole TOGA będzie nieznany. Mogli więc oznajmić nauczycielom, że test prognozuje rozwój intelektualny uczniów w ciągu najbliższego roku szkolnego. Następnie z każdej klasy naukowcy wylosowali po 20 proc. dzieci i na początku kolejnego roku szkolnego przekazali nauczycielom ich nazwiska wraz z informacją, że zgodnie z wynikami testu właśnie u tej grupy może dokonać się niezwykły rozwój intelektualny. Na koniec roku szkolnego eksperymentatorzy ponownie przeprowadzili pomiar inteligencji wszystkich uczniów przy pomocy testu TOGA.

Dzieci, od których nauczyciele oczekiwali większego rozwoju intelektualnego, osiągnęły lepsze wyniki niż pozostali uczniowie (średnio o prawie 4 pkt). Szczegółowa analiza wyników pokazała, że tak naprawdę istotny z punktu widzenia statystyki wzrost nastąpił w klasach pierwszych (średnio o ponad 15 pkt) i drugich (średnio o 9,5 pkt). To oznacza, że uczniowie klas pierwszych, którzy w pierwszym teście uzyskali wynik sytuujący ich poniżej dolnej granicy przeciętnej inteligencji (85 pkt), po roku bez problemów kwalifikowali się do grupy przeciętnie inteligentnej. Analogiczna sytuacja miała miejsce w przypadku dzieci, które po pierwszym teście uznane zostały za przeciętnie inteligentne – po roku uzyskiwały wynik świadczący o ich ponadprzeciętnych zdolnościach intelektualnych!

Pigmalion i Golem w jednej ławce

Wyniki eksperymentu Rosenthala i Jacobson dowodzą występowania tzw. efektu oczekiwań interpersonalnych, inaczej zwanego samospełniającą się przepowiednią. Polega on na tym, że jeśli jedna osoba oczekuje od drugiej określonych zachowań, to z czasem te zachowania się pojawią. Jeśli do efektu oczekiwań interpersonalnych dochodzi na terenie szkoły – tak jak w eksperymencie Rosenthala i Jacobson – mówimy o efekcie Pigmaliona. Właśnie dlatego autorzy zatytułowali książkę poświęconą swojemu eksperymentowi Pygmalion in the Classroom: Teacher Expectation and Pupils’ Intellectual Development („Pigmalion w klasie szkolnej: oczekiwania nauczyciela a rozwój intelektualny uczniów”),
a samo badanie zwane jest eksperymentem Pigmaliona. Nazwa pochodzi od greckiego mitu, według którego Pigmalion, młody król Cypru, wyrzeźbił tak piękny posąg Galatei, że się w nim zakochał. Ubłagana przez niego Afrodyta ożywiła figurę. Stąd pozytywny wpływ oczekiwań nauczyciela na kompetencje intelektualne uczniów zwany jest także efektem Galatei (zaś wpływ negatywny określa się mianem efektu Golema). Doskonałą ilustracją efektu Pigmaliona jest nawiązująca do mitu komedia George’a Bernarda

Shawa Pigmalion, w której językoznawca, profesor Henry Higgins, zakłada się, że nauczy prostą kwiaciarkę, Elizę Doolittle, poprawnej angielszczyzny i dobrych manier. Pod wpływem jego nauk, zachęt i oczekiwań prosta dziewczyna przemienia się w dystyngowaną, olśniewającą urodą i obyciem damę (Higgins wygrywa zakład, ale wygrana nie daje szczęścia ani jemu, ani Elizie). W 1964 roku sztukę Shawa przeniósł na ekran w wersji musicalowej George Cukor – w „My Fair Lady” główną rolę kobiecą zagrała Audrey Hepburn.

Wróćmy do eksperymentu Rosenthala i Jacobson. Powstaje naturalnie pytanie: dlaczego eksperymentatorzy nie stwierdzili efektu Pigmaliona w klasach starszych? Spośród możliwych przyczyn wymienionych przez Rosenthala i Jacobson warto zwrócić uwagę na trzy. Po pierwsze, młodsze dzieci są powszechnie uważane za bardziej podatne na wpływy niż dzieci starsze czy dorośli. Nie ma znaczenia, czy to przekonanie jest prawdziwe. Najważniejsze, że jeśli tak myślą nauczyciele, to młodszych podopiecznych mogą traktować inaczej niż starszych. Po drugie, młodsze dzieci mogą być bardziej podatne na subtelnie przekazywane oczekiwania nauczycieli. Po trzecie – i wydaje się to szczególnie ważne – na temat dzieci z młodszych klas nauczyciele nie mają tak sprecyzowanych opinii jak o starszych uczniach, więc sprowokowane przez eksperymentatorów oczekiwania mogły w większym stopniu wpłynąć na opinie wychowawców młodszych klas.

Skutki nieoczekiwanego rozwoju

Eksperyment Rosenthala i Jacobson dostarczył jeszcze jednego, być może najważniejszego wyniku. Gdy pod koniec roku szkolnego nauczyciele opisywali uczniów, wobec których wytworzono u nich oczekiwanie rozwoju intelektualnego, to uznawali ich za bardziej od pozostałych dzieci interesujących, ciekawszych, szczęśliwszych, sympatyczniejszych, lepiej przystosowanych, bardziej wrażliwych, mniej potrzebujących aprobaty społecznej i mających większe szanse na osiągnięcie sukcesu w przyszłości. Krótko mówiąc, uważali ich za aktywniejszych intelektualnie i bardziej samodzielnych. Zaskakująca zależność pojawiła się...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy