Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

20 maja 2016

Piękno rządzi

93

Świat należy nie tyle do odważnych, co urodziwych. Uroda jest najlepszym listem polecającym - twierdził Michel de Montaigne. Otwiera drzwi, zjednuje serca, pomaga zdobyć partnera i ciekawą pracę. Czy naprawdę pięknym żyje się lepiej?

Przetrwają najpiękniejsi – wieściła przed laty w tytule swojej książki dr Nancy Etcoff, psycholog z Harvard Medical School. Nie myliła się. Badania podsumowane przez amerykańskie psycholożki Elaine Hatfield i Susan Sprecher przekonują, że osoby urodziwe są oceniane lepiej od tych mniej urodziwych – wydają się bardziej wrażliwe, uprzejme, interesujące, towarzyskie, zrównoważone i serdeczne. Automatycznie przypisujemy im pozytywne cechy, takie jak uczciwość, grzeczność, uzdolnienia, i inteligencję. Mamy wrażenie, że są bardziej wpływowe i szczęśliwsze.

Wystarczy 10 sekund Urodziwych darzymy większym zaufaniem. Pozwalamy im na więcej. Mogą bezkarnie łamać zasady, czego przykładem jest prezydent Bill Clinton, któremu wybaczono zdradę. Natomiast osoby nieatrakcyjne z reguły budzą negatywne reakcje. Peter Andersen z Uniwersytetu w San Diego zaobserwował, że nieurodziwi pacjenci w szpitalach są rzadziej odwiedzani przez lekarzy i dłużej pozostają w szpitalu. Czy to sprawiedliwe? Trudno o sprawiedliwość w ocenach społecznych!

POLECAMY

Trudno, bo mechanizmy tej oceny działają błyskawicznie i zwykle poza naszą świadomością. Aż 90 proc. opinii o nowo poznanej osobie tworzymy sobie w ciągu pierwszych 4 minut. By ocenić jej atrakcyjność wystarczy niecałe 10 sekund. Nie mamy wpływu na ten proces.

Naukowcy z Toronto University ocenili wyniki kanadyjskich wyborów powszechnych z lat 80. ubiegłego stulecia. Okazało się, że atrakcyjni fizycznie kandydaci uzyskali dwa i pół razy więcej głosów niż mniej atrakcyjni konkurenci. Co więcej, trzech na czterech wyborców zdecydowanie zaprzeczyło, że oddając głos, kierowali się wyglądem kandydata. Jedynie co ósma osoba była skłonna dopuścić taką myśl. A zatem w większości wyborcy nie mieli świadomości, jakimi kryteriami faktycznie się posługują.

Od przedszkola do wokandy

Preferencję urodziwych wcześnie ujawniamy. Jak dowodzą badania Petera Colletta, już dwu-, trzymiesięczne niemowlęta znacznie dłużej zatrzymują wzrok na atrakcyjnych (w opinii dorosłych) twarzach. Trzylatki, oglądając fotografie rówieśników, zgodnie oceniają, kto jest ładny, a kto brzydki – a tych ładnych darzą większą sympatią. Ładnym kolegom przypisują pozytywne cechy społeczne („Jest miły dla innych dzieci”), a tym gorzej wyglądającym – negatywne („Bije inne dzieci bez przyczyny”). Nic dziwnego, że już wśród przedszkolaków atrakcyjne fizycznie dzieci są bardziej popularne w grupie.

Uroda decyduje o naszych losach od najmłodszych lat. Również nauczyciele ulegają jej wpływowi. Vicki Ritts i jej współpracownicy odkryli, że uczniowie dobrze wyglądający są oceniani jako: inteligentniejsi, przyjaźniej nastawieni do innych, cieszący się większą sympatią. A rodzice atrakcyjnych uczniów są postrzegani jako bardziej troszczący się o ich edukację niż rodzice mniej atrakcyjnych dzieci.

Uroda rządzi też na uczelniach. Badania Marka Knappa z University of Texas sugerują, że urodziwe studentki uzyskują zwykle lepsze oceny na egzaminie niż ich koledzy i nieatrakcyjne koleżanki. I wzajemnie, profesorowie, którzy w opiniach studentów dobrze wyglądają, postrzegani są jako lepsi wykładowcy. Studenci chętniej uczestniczą w ich zajęciach, a jeśli obleją egzamin u dobrze wyglądającego profesora, rzadziej mają do niego pre[-]tensje.

Na studiach się nie kończy. Urodziwi mają większe szanse na rynku pracy, dostają lepiej płatną i ciekawszą pracę. Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych dowiodły, że atrakcyjni mężczyźni otrzymują wynagrodzenie o 12–14 proc. wyższe niż ich mniej atrakcyjni koledzy. Atrakcyjne kobiety szybciej wychodzą za mąż, i za lepiej zarabiających panów. Mają też więcej do powiedzenia w związku.

Opłaca się być pięknym również w sądzie. Nawet tam nie ma co liczyć na sprawiedliwość, o czym przekonują badania – wskazujące, że atrakcyjnym osobom za to samo przestępstwo wymierzano krótsze wyroki i niższe grzywny niż brzydszym. W Pensylwanii przed rozpoczęciem procesów oceniano atrakcyjność oskarżonych i wybrano tych przystojniejszych. Okazało się, że nie tylko dostali oni łagodniejsze wyroki, lecz dwukrotnie częściej w ogóle unikali kary więzienia niż mniej urodziwi podsądni. Może dlatego najwięksi przestępcy często są atrakcyjni fizycznie.

W pokazowym procesie o oszustwo okazało się, że jeśli pozwany był atrakcyjniejszy fizycznie od ofiary, ta uzyskiwała przeciętnie odszkodowanie w wysokości 5623 dolarów; w sytuacji odwrotnej odszkodowanie było prawie dwukrotnie wyższe – 10 051 dolarów. Symbol sprawiedliwości, Temida, ma opaskę na oczach. Nie bez powodu. Gdyby w trakcie rozprawy sędziom i ławnikom zasłonić oczy i nie widzieliby oskarżonych, wyroki prawdopodobnie byłyby zupełnie inne.

Jesteś moją kokainą


Dlaczego uroda tak na nas działa? Widok ładnej twarzy sam w sobie jest przyjemny. Naukowcy z Massachusetts General Hospital pokazali mężczyznom zdjęcia urodziwych kobiet i zaobserwowali, że pobudzają one te same obszary w mózgu co pieniądze i kokaina.

Przyjemność obcowania z ładnymi osobami promieniuje niczym aureola na ocenę innych ich cech. Jak piszą Karen Dion, Ellen Berscheid i Elaine Walster ulegamy złudzeniu, że piękne jest dobre. Efekt aureoli bardziej dotyczy oceny umiejętności społecznych niż zdolności intelektualnych, prawie wcale nie wpływa na ocenę moralności. Wyjaśniać to mogą posiadane przez nas stereotypy urodziwych. Zgodnie z nimi osoby ładne uznajemy za towarzyskie, przyjazne, uspołecznione i pragmatyczne, choć niekoniecznie uczciwe. Ogólnie jednak stereotyp osoby atrakcyjnej fizycznie jest pozytywny i prowadzi do wstępnych pozytywnych hipotez co do posiadanych przez nią cech. A ponieważ hipotezy te sprawdzamy tendencyjnie, mimowolnie dążąc do tego, by się potwierdziły, to – jak pisze Bogdan Wojciszke, znany psycholog społeczny – w relacji z osobami atrakcyjnymi fizycznie częściej poszukujemy zalet niż wad. I zazwyczaj je znajdujemy. Jeśli ładna osoba zachowa się w sposób niejednoznaczny, na przykład rozpłacze się na egzaminie, uznamy to za przejaw jej wrażliwości. Gdy to samo zrobi osoba mniej atrakcyjna, okaże się... nadważliwa.

Urodziwy partner


Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Uroda jest jednym z głównych atutów, jakich szukamy u wymarzonego partnera życiowego. Ale co dla kogo jest piękne?
To zależy od płci. Mężczyzn pociągają kobiety z...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy