Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby , Laboratorium

3 lutego 2016

Czterysta tropów, jeden kierunek

20

Przez wiele lat różne podejścia czy systemy psychoterapii akcentowały swoją odrębność i wyjątkowość poprzez własne systemy pojęciowe i specyficzne języki opisu człowieka i pracy terapeutycznej.

Przez wiele lat różne podejścia czy systemy psychoterapii akcentowały swoją odrębność i wyjątkowość poprzez własne systemy pojęciowe i specyficzne języki opisu człowieka i pracy terapeutycznej. Wykształceni klienci czasami starają się ustalić, w jakim podejściu pracuje terapeuta, za którego usługi płacą. Nie jest to łatwe. Inwentaryzując same nazwy szkół można się obecnie doliczyć ponad czterystu różnych podejść.


Prawie każde z wiodących podejść ma do zaoferowania jakieś wartościowe perspektywy rozumienia klientów i pomagania im. Jednak coraz trudniej zaakceptować zamykanie się jedynie w kręgu jednej szkoły i rezygnację z tego, co oferują inne. Duże badania, które objęły 3000 psychoterapeutów z 20 krajów, ujawniają, że już ponad połowa badanych nie jest związana tylko z jednym podejściem czy systemem psychoterapeutycznym. Coraz częściej praktykujący psychoterapeuci na całym świecie próbują przezwyciężyć podziały i sięgają do całego dorobku dwudziestowiecznej psychoterapii. Osiągając dojrzałość zawodową, na własną rękę poszukują i wybierają w różnych podejściach to, co wydaje im się lepiej służyć różnym klientom z różnymi problemami. Praktyka taka kiedyś była określana mianem „eklektyzmu”. Sugerowało ono powierzchowność i przypadkowe sięganie po różne techniki, bez głębszego zrozumienia teoretycznego. Jeszcze niedawno psychoterapeuta wyszkolony w określonym podejściu, czuł się zobowiązany uprawiać psychoterapię ściśle według zasad obowiązujących w „szkole”, do której należał. Korzystanie z dorobku innych podejść nieraz było traktowane...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy