Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening psychologiczny

1 października 2019

NR 10 (Październik 2019)

Co robić, by dziecku chciało się chcieć?

50

Jak skutecznie motywować dzieci? Proponujemy kilka sprawdzonych i zalecanych przez psychologów sposobów motywowania najmłodszych oraz sugerujemy, jakich metod powinno się unikać.

Rodzice i opiekunowie codziennie próbują zachęcać dzieci do wykonywania różnych czynności – mycia zębów, jedzenia, ubierania się, nauki, sprzątania. Nierzadko spotykają się z odmową, która przybiera postać zdecydowanego „NIE!”, albo nieco łagodniejszą: „nie chce mi się”, „później”, „to bez sensu”. Młodsze dzieci płaczą, krzyczą, tupią, starsze udają, że nie słyszą – każde wyraża swój opór tak, jak potrafi. Co zatem zrobić, by dzieciom „chciało się tak, jak im się nie chce”, najlepiej bez marudzenia i z uśmiechem na ustach?

Za podjęcie i kontynuację działania odpowiedzialna jest w głównej mierze motywacja. W psychologii wyróżniamy motywację wewnętrzną i zewnętrzną. Pierwsza skłania do podejmowania i kontynuowania działania dla samej aktywności – „robię, bo chcę”. Składnikami motywacji wewnętrznej są: świadomość i rozumienie własnych potrzeb, ocena istotności celu, umiejętność weryfikacji posiadanych kompetencji oraz możliwości uzyskania wsparcia. Druga zaś oznacza działanie pod wpływem poleceń, napomnień, zachęt płynących z otoczenia – „robię, bo muszę”. Motywacja zewnętrzna prowadzi do uzależniania oceny własnej osoby od zdania innych. Jeśli zależy nam, by dzieci czerpały radość z tego, co robią, by w przyszłości były asertywne, a jednocześnie otwarte na trudne wyzwania, rozwijajmy w nich motywację wewnętrzną. Dzięki niej bardziej świadomie, z większym zaangażowaniem i przyjemnością będą brać udział w różnych zajęciach, chętniej uczyć się odpowiedzialności, doświadczać dumy z sukcesu i radzić sobie z porażkami.
W całym procesie wychowywania najważniejsza jest dobra relacja z dziećmi, bazująca na szacunku, akceptacji i bezpieczeństwie. Kształtujemy ją już od pierwszych dni życia dziec­ka. Oto kilka dobrych praktyk, które pomogą rodzicom i opiekunom budować motywację wewnętrzną.

1. Rutyna, przewidywalność i konsekwencja

Przewidywalność życia daje poczucie bezpieczeństwa, dlatego specjaliści zachęcają do jak najwcześniejszego wprowadzania rutynowych czynności w życie dzieci. Te, które wcześnie uczone są np. regularnego mycia zębów czy odkładania zabawek do szafki, chętniej będą wykonywać także inne zadania. Dobrym rozwiązaniem, szczególnie w przypadku najmłodszych, jest grafika – zegar z codziennymi zadaniami.

Sprawdza się on m.in. jako „przypominajka”. Jeśli dzieci potrafią się już komunikować, to warto angażować je w ustalanie takich zasad.

Wprowadzenie harmonogramu działania ma sens, jeśli jest on konsekwentnie stosowany. Dzięki temu z czasem wykształcają się w dzieciach pewne nawyki oraz przekonanie o sensowności podejmowanych działań (np. „Szybciej wychodzimy z domu, kiedy sam zakładam kurtkę i buty”).

2. Rób wyjątki

Konsekwencja w wychowaniu jest niezwykle ważna, warto jednak być również elastycznym i od czasu do czasu robić wyjątki. Jeśli widzimy, że dziecko z coraz większą niechęcią wykonuje jakieś polecenie, zastanówmy się, co może być tego przyczyną. Może nie chce przerwać zabawy, która pochłonęła jego uwagę, może jest głodne, śpiące albo zmęczone, może pokłóciło się z kolegą i chce, by wszyscy dali mu na chwilę spokój. To są problemy równie ważne, jak problemy dorosłych w pracy czy w związkach. Dziecko nie potrafi jeszcze sprawnie radzić sobie z takimi trudnymi sytuacjami, więc wpływają one na jego funkcjonowanie. Troskliwa i nienachalna rozmowa o problemie zapewne pozwoli złagodzić smutek czy rozdrażnienie. Takim empatycznym podejściem pokazujemy dziecku, że jest dla nas ważne i że liczymy się z jego potrzebami. Umacnia to również relację między dzieckiem i rodzicami oraz uczy wzajemnego szacunku. 

3. Przedstaw plan działania

Zawsze warto się upewnić, czy dziecko – szczególnie młodsze – na pewno wie, co ma zrobić. Hasło „Posprzątaj pokój” jest dla kilkulatka zbyt ogólne, lepiej zwięźle opisać kolejne kroki: „Zbierz puzzle i schowaj do pudełka”, „Pozbieraj samochody i postaw je na półce”, „Wyciągnij zeszyty z plecaka i sprawdź, czy zapisałaś pracę domową”. Taki konkretny plan działania ułatwia wykonywanie następnych kroków, wprowadza porządek i przewidywalność. 

4. Analizuj i planuj

Jeśli znamy sytuacje, w których dziecko ma problemy z motywacją, to zastanówmy się nad ich przyczynami. Jakie to są sytuacje? Jak dziecko się w nich zachowuje? Jak zachowujemy się my: co robimy, mówimy, myślimy? Jaki mamy kontakt z dzieckiem – wydajemy mu polecenia z kuchni czy przekazujemy je bezpośrednio? Dobrym pomysłem będzie zapisanie na kartce takich pytań i odpowiedzi na nie. Łatwiej wtedy wyciągać wnioski i przewidywać potencjalnie trudne sytuacje. Jeśli na przykład porankom towarzyszy stres spowodowany pośpiechem, zaplanujmy je inaczej. Wstańmy wcześniej, przygotujmy, co trzeba, by w razie
potrzeby mieć kilka minut zapasu na poradzenie sobie z ewentualnym kryzysem. 

5. Nadaj sens działaniom

Jeśli znamy cele naszych działań, wówczas mocniej się angażujemy. Tak samo jest w przypadku dziecka. Argumenty w rodzaju „Tak ma być i koniec” czy „To ja decyduję” nie pozwolą mu zrozumieć, jaki jest cel tego, że akurat teraz ma przerwać zabawę i posprzątać pokój. Wyobraźmy sobie, że przełożony zleca nam jakieś zadanie i w taki sposób uzasadnia konieczność jego wykonania... Rozmawiajmy z dzieckiem i precyzyjnie wyjaśniajmy, po co (nie „dlaczego”!) ma coś zrobić (np. „Posprzątaj pokój, żebyś mógł rozłożyć nowy tor dla samochodów”, a nie „Posprzątaj pokój, bo jest bałagan”). Wyjaśniajmy też, jaki jest cel tego, co robimy, np. po co wkładamy ciasto do piekarnika czy zdejmujemy buty przy wejściu. Niech stanie się to naturalnym elementem codziennych rozmów.

Im dzieci są młodsze, tym cel musi być konkretniejszy. Czterolatek najłatwiej zrozumie, że trzeba posprzątać pokój, jeśli wyjaśnimy mu, że dzięki temu np. będziemy mogli rozłożyć łóżko. W przypadku nastolatków możemy odwoływać się już do bardziej ogólnych zasad czy norm kulturowych – u nich rozwinięte jest już myślenie abstrakcyjne. Możemy na przykład oczekiwać, że zrozumieją, iż powaga i podniosłość okreś­lonych sytuacji (np. udział w pogrzebie, wyjście do opery) wymagają odpowiedniego stroju.

Nadawanie sensu to również ważna kwestia z perspektywy rodzica, daje mu bow...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy