Uważne rodzicielstwo - co daje dziecku i jak buduje więź?

Poradnik pozytywnego myślenia na czas wyzwań

Uważne towarzyszenie wyraża się bliskością, ciekawością i akceptacją, gdy rodzic jest w gotowości na nieustannie zmieniające się potrzeby małego człowieka. To również równorzędna umiejętność dostrzegania i dbania o swoje potrzeby, granice i uczucia oraz danie sobie życzliwej akceptacji na „niebycie” idealnym opiekunem.

Umiejętność towarzyszenia rozwija się przez praktykę, czyli przez bycie razem w różnych codziennych sytuacjach. Dobrze jest przyjąć postawę uważnego obserwatora lub kompana, który z otwartością i życzliwością patrzy na to, co się dzieje, i nie ocenia. 
Spotkanie z dzieckiem, które jest w silnych emocjach, można traktować jako zaproszenie do lepszego poznania siebie nawzajem. Weźmy wdech, powolny wydech i obserwujmy, czy ten człowiek do stanu równowagi potrzebuje wykrzyczenia, przytulenia, pogadania, a może chwili samotności. Przy kolejnej sytuacji, dzięki tym obserwacjom, będziemy w stanie podpowiedzieć bardziej łagodne sposoby regulowania emocji. Jeżeli dziecko będzie chciało krzyczeć, to niech krzyczy, ale nie wyzwiskami. Niech opowie o swoim bólu i emocjach, których doświadcza. Jeżeli będzie chciało bić czy kopać, niech nie wyżywa się na młodszym rodzeństwie. Zapewnijmy w bezpośrednim kontakcie wielkie poduchy, na które może przelać swoją energię. Dzieci regulują się przez ciało – to naturalne i rozwojowe. Nie bójmy się krzyku, tupania, zaciśniętych pięści. Warto torować tę energię w bardziej neutralne umiejętności. 
Co więcej, warto pamiętać, że dziecko nie działa przeciwko nam, tylko raczej na swoją rzecz. Naszym zadaniem nie jest punktowanie tego, co robi źle, tylko budowanie nowych sposobów i możliwości np. radzenia sobie z napięciem emocjonalnym w łagodnym i bezpiecznym środowisku. Najtrudniejsze dla nas, rodziców, jest przyjęcie, że aby te sposoby wspólnie z dzieckiem wypracować, potrzebujemy dużej ilości czasu.
Do nabywania nowych umiejętności potrzebujemy zatrzymania. Ta uważnościowa praktyka pozwala dostrzec więcej perspektyw, sprawdzić uczucia, myśli, reakcje ciała. Najlepiej robić to jak najczęściej. W każdej możliwej sytuacji dać sobie moment na oddech, na zadanie sobie pytania: „Co się tutaj dzieje? Jaka wpada mi myśl do głowy? Co się teraz dzieje z moimi emocjami? Jakie mam odczucia z ciała? Co się dzieje z moim dzieckiem?”. Możemy wypowiedzieć to na głos, zapisać na kartce, w terminarzu. Następnie obserwować kalendarzowe zapiski z perspektywy czasu, zaprosić drugą dorosłą osobę do przegadania naszych spostrzeżeń. Wybierajmy metodę małych kroków i zacznijmy od sytuacji dla nas przyjemnych i spokojnych. W ten sposób wykonujemy pewien rodzaj treningu – od łatwych do trudnych sytuacji. 

POLECAMY

Zaufaj swojemu dziecku

Dziecko pomimo swojego mł...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy