Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Laboratorium

21 stycznia 2016

Totalna iluzja

0 356

Liczba kandydatów na ostatecznych manipulatorów naszego poznania jest duża. Swego czasu Kartezjusz głównego z nich utożsamił ze złym demonem.

Wyobraź sobie, że gazeta, którą czytasz, telewizja, którą oglądasz lub radio, którego słuchasz, przedstawiają Ci fałszywy obraz rzeczywistości. Co zrobisz, gdy upewnisz się o tym? Oczywiście, zmienisz „kanał”. Wyobraź sobie jednak, że to nie pomogło. Okazuje się bowiem, że również Twe alternatywne media wprowadzają Cię w błąd...

Myślisz, że sugeruję Ci kolejną „teorię spiskową”. Częściowo tak, częściowo nie. Tak – gdyż w moim eksperymencie myślowym dopuszczam istnienie ludzi, którzy manipulują wszystkimi mediami mającymi nas informować o faktach. Nie – gdyż okazuje się w nim, że również oni nie znają i nie mogą znać prawdy. Dlaczego?

POLECAMY

Może dlatego, że wszyscy ulegamy manipulacji wyższego rzędu. Na przykład, jak fantazjują autorzy amerykańskich podręczników epistemologii, nasze mózgi znajdują się w laboratoriach, gdzie sterują nimi „złośliwi naukowcy”. I dlatego wydaje się nam, że naprawdę żyjemy w ciele i w świecie oraz że uczestniczymy – wraz z realnymi drzewami, kotami i innymi ludźmi – w interaktywnej przygodzie życia. Nasz Stanisław Lem, spisując wspomnienia Ijona Tichy’ego, zidentyfikował nawet jednego z tych naukowców. To profesor Corcoran, który skonstruował – ukryte w żeliwnych skrzyniach – mózgi elektronowe. Wywołuje w nich, za pomocą bodźców elektrycznych, wszystkie możliwe wrażenia i przeżycia: „smak jabłek i gruszek, zawieje śnieżne, wieczory spędzane w otoczeniu rodziny u płonącego kominka i wrzask na pokładach okrętu” itd. Tak jak w kinie, lecz bez świadomości, że to jest tylko niby-kino.

Liczba kandydatów na ostatecznych manipulatorów naszego poznania jest duża. Swego czasu Kartezjusz głównego z nich utożsamił ze złym demonem. A może za naszym totalnym złudzeniem nie stoi nikt? Może po prostu przypadkowe mechanizmy przyrodnicze sprawiły, że wydaje się nam, że poznajemy, lecz tak nie jest. Jak to możliwe?
Mamy oczy i uszy, które odbierają kolory i dźwięki. Jednak tak naprawdę nie ma na świecie obiektywnych kolorów i dźwięków, względnie są, ale są fizycznie czymś innym niż tym, co odbieramy za pomocą oczu i uszu. Jeśli tak jest z cząstką naszego poznania, dlaczego nie ma tak być z jego całością? Pomyśl, że poznajemy zwierzęta, rośliny i rzeczy, choć ich nie ma, względnie jest coś innego zamiast nich. Pomyśl dalej, że nasze obrazy przyrody nie mają nic wspólnego z przyrodą...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy