Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Laboratorium

3 lutego 2016

Słowa kładą się cieniem

0 325

Spróbuj opisać czyjąś twarz, brzmienie głosu, smak wypitego wina... Nie jest to proste. Bywa nawet niewskazane, bo im dokładniej opisujesz swoje wspomnienie, tym bardziej je zacieniowujesz. I gorzej pamiętasz.

Wyobraź sobie, że robisz zakupy i jesteś świadkiem kradzieży. Doskonale widzisz twarz sprawcy. Przybyli na miejsce zdarzenia policjanci proszą cię, byś dokładnie ją opisał. Następnie – już na komisariacie – pokazują ci zdjęcia notowanych wcześniej przestępców i proszą, byś rozpoznał wśród nich sprawcę kradzieży. Twój kolega, który również był świadkiem tego zdarzenia, też zeznaje. Tyle że on nie opisywał twarzy sprawcy, tylko od razu dostał zestaw zdjęć do rozpoznania. Jak sądzisz, kto ma większe szanse na rozpoznanie złodzieja?

Intuicja podpowiada, że to właśnie tobie będzie łatwiej rozpoznać sprawcę kradzieży. Wydaje się bowiem, że opisywanie czegoś wymaga „odświeżenia” pamięci, a tym samym powinno ułatwiać późniejsze rozpoznawanie. Okazuje się jednak, że osoby, które wcześniej opisywały twarz sprawcy, radzą sobie potem ze wskazaniem jej wśród innych twarzy gorzej niż ludzie, którzy nie dokonywali opisów. Zjawisko to zwane jest zacieniowaniem werbalnym.

Opisać smak wina
Zacieniowanie werbalne zostało odkryte przez małżeństwo amerykańskich badaczy: Jonathana W. Schoolera i Tonyę Y. Schooler w 1990 roku. W pierwszym z opisanych przez nich eksperymentów badani oglądali 30-sekundowy fragment filmu, przedstawiający napad na bank. Twarz sprawcy była na filmie dobrze widoczna, zatem badani mogli ją zapamiętać. Potem nastąpiła 20-minutowa przerwa, w trakcie której uczestnicy eksperymentu zajmowali się czymś innym, niezwiązanym z celem badania. Miało to na celu osłabienie pamięci filmu, a tym samym zbliżenie badań do sytuacji realnej. Świadek zazwyczaj też nie zeznaje natychmiast po tym, jak widział przestępstwo. Następnie połowa osób badanych sporządzała opis widzianej twarzy; mieli na to 5 minut. Druga połowa badanych, czyli grupa kontrolna, nie opisywała twarzy, lecz wykonywała inne zadania. W ostatniej fazie eksperymentu wszystkim badanym, z obu grup, pokazano serię ośmiu zdjęć. Wśród nich było też zdjęcie sprawcy. Okazało się, że odsetek poprawnych rozpoznań był mniejszy w grupie, która opisywała twarz sprawcy.

Zjawisko zacieniowania werbalnego wzbu[-]dziło natychmiast duże zainteresowanie nie tylko wśród badaczy. Oczywiste jest, że może ono mieć znaczenie dla stosowanej psychologii sądowej. Zazwyczaj bowiem świadek najpierw widzi przestępstwo, potem zeznaje jak najdokładniej o wyglądzie sprawców, a dopiero później przedstawia mu się „kolekcję” policyjnych zdjęć twarzy przestępców, spośród których ma wskazać sprawcę. Zjawisko zacieniowania werbalnego pokazuje, że rozpoznanie sprawcy może być utrudnione, jeśli wcześniej dokładnie i szczegółowo się go opisywało.
Zacieniowanie werbalne dotyczy jednak nie tylko pamięci twarzy. Efekt ten uzyskiwano również wtedy, kiedy należało zapamiętać kolory albo brzmienie głosu. Dotyczy on także bodźców smakowych. Osoby, które musiały jak najdokładniej opisać słowami smak wypitego wina, rozpoznawały je później gorzej wśród innych gatunków niż badani, którzy nie opisywali jego smaku. Ogólnie, wydaje się, że efekt zacieniowania werbalnego pojawia się wtedy, gdy chodzi o opis czegoś, co jest niełatwe do wyrażenia słowami.

POLECAMY

Z praktycznego punktu widzenia decydującą sprawą jest siła efektu zacieniowania werbalnego, rozumiana jako różnica w jakości rozpoznawania między grupą opisującą i nieopisującą. Jeśli efekt ten jest niewielki, można go pominąć. W pierwszym eksperymencie przedstawionym przez Schoolerów efekt ten był bardzo wyraźny: w grupie opisującej twarz właściwe zdjęcie wskazało 38 proc. badanych, a w grupie kontrolnej poprawnej identyfikacji dokonało 64 proc. badanych. Zatem opisywanie twarzy zmniejszyło prawie dwukrotnie zdolność późniejszego jej rozpoznawania.
Późniejsze badania nie potwierdziły tak dużej siły tego efektu. Tzw. metaanaliza, czyli synteza wielu badań, dokonana przez amerykańskich badaczy Meissnera i Brighama w 2001 roku wskazała, że efekt zacieniowania werbalnego jest odpowiedzialny za zaledwie 1,44 proc. dokładności rozpoznawania bodźca wyjściowego.

Jednak przedwczesny byłby wniosek, że efekt ten jest słaby. Oczywiste jest bowiem, że siła efektu zacieniowania werbalnego zmienia się w różnych eksperymentach. Oznaczać to może tylko jedno: poszczególne warunki eksperymentalne prawdopodobnie różnią się czymś ważnym, co mocno wpływa na wielkość pogorszenia się jakości rozpoznawania w grupie opisującej to, co widziała w porównaniu z grupą nieopisującą. Zatem konieczne są dalsze badania. Dzięki nim będzie można ustalić od czego tak naprawdę zależy wielkość efektu zacieniowania werbalnego.

Znamy już wiele czynników, które wpływają na wielkość efektu zacieniowania werbalnego. Wiadomo na przykład, że efekt ten jest silniejszy, jeśli badani są zachęcani do jak najdokładniejszego opisywania tego, co widzieli, do podawania jak największej liczby szczegółów, nawet takich, których nie są całkowicie pewni. Wykazali to amerykańscy badacze Christian Meissner, John Brigham i Colleen Kelley. Ich eksperyment polegał na tym, że część badanych zachęcano do podania jak największej liczby szczegółów widzianej twarzy, również takich, których nie byli do końca pewni. Procedura taka zwana jest wymuszeniem obniżenia kryterium dla odpamiętania. W drugiej grupie przeciwnie – proszono badanych o podawanie w opisie wyłącznie tych szczegółów, których byli absolutnie pewni. Trzecia grupa nie dostała żadnej instrukcji dotyczącej szczegółów. Okazało się, że efekt zacieniowania werbalnego wystąpił tylko w grupie, która miała podać jak najwięcej szczegółów. Inne badania wskazały, że im więcej błędnych szczegółów badani podali opisując coś, co widzieli, tym gorzej sobie radzili z rozpoznawaniem tego czegoś.

Wyobraźnia kładzie się cieniem
Z wielkością efektu zacieniowania werbalnego powiązane są też pewne cechy indywidualne osób badanych, a mianowicie: sprawność ich wyobraźni wizualno-przestrzennej oraz większa skłonność do posługiwania się informacjami werbalnymi podczas przetwarzania informacji. Otóż, badani o wysokich wynikach w testach zdolności werbalnych byli mniej podatni na efekt zacieniowania werbalnego niż badani o niskich wynikach w tych testach, zaś badani o wysokich wyn...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy