Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby , Praktycznie

22 maja 2018

Mowa z wadą

23

Pediatrzy, logopedzi i psychologowie alarmują: dzieci mówią coraz gorzej! Z roku na rok coraz więcej dzieci sepleni, rera, przekręca głoski lub je pomija. Dlaczego tak się dzieje? Jak zapobiegać wadom wymowy?

Aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa... nie wystarczy tylko urodzić się człowiekiem z prawidłową budową narządów mowy. Mowa nie jest stanem nabytym – raz danym i niewymagającym pracy. Jest to swoisty kod porozumiewania się, przypisany ludziom i umożliwiający im zdobywanie intelektualnych szczytów, na które żaden inny ssak nie może się wspiąć. Tej wielkiej umiejętności uczymy się od momentu narodzin – już pierwszym krzykiem budujemy relacje z ludźmi, sygnalizujemy im swoją obecność. Przez całe życie rozwijamy i doskonalimy swój język. Mowa to najbardziej twórcza i najbardziej skomplikowana czynność w naszym życiu i równocześnie nasza najważniejsza „wizytówka”. Dlaczego więc nie dbamy o słowo tak, jak o swój wygląd? Powszechnie uważa się, że każdy człowiek potrafi wyrażać siebie poprzez słowo i nie trzeba robić nic, by po prostu mówić. Nic bardziej mylnego.

Samo nie przejdzie

Eksperci obserwują, że coraz więcej dzieci ma wady wymowy, posługuje się błędnymi konstrukcjami gramatycznymi, nie potrafi skonstruować dłuższej wypowiedzi i nie rozumie czytanych tekstów. Dzieci mówią gorzej i... coraz mniej, bo z bohaterami gier komputerowych nie muszą rozmawiać, SMS-y wymagają lakoniczności i skrótowości, a dorośli też rozmawiają z dziećmi w pośpiechu – szybko i półsłówkami.

Przyczyn powstawania wad wymowy jest wiele. Szczególnie narażone na zaburzenia rozwoju mowy są dzieci z tzw. grup ryzyka, tzn. z ciąż zagrożonych i bliźniaczych, przedwcześnie urodzone, z zaburzeniami o podłożu organicznym, takimi jak rozszczepy, porażenie mózgowe czy niedosłuch. Dlatego te dzieci bezwzględnie powinny znaleźć się pod opieką specjalisty neurologopedy już od momentu urodzenia. W żadnym przypadku – czy to dzieci z określonej grupy ryzyka, czy też urodzone o czasie, ale u których w rozwoju występują cechy czy zjawiska mogące szczególnie niepokoić – nie warto czekać „aż samo przejdzie”.

Pamiętajmy, że mowa dziecka najpełniej rozwija się do trzeciego roku życia. W tym okresie dziecko powinno posługiwać się swoistą mową dziecięcą, zrozumiałą dla otoczenia. Dlatego tak ważne jest, by nie zwlekać z wizytą u specjalisty, jeśli dziecko w wieku trzech lat jeszcze nie mówi. Nie dajmy się zwieść opiniom (czasami wygłaszanym nawet przez lekarzy), że kiedy dziecko pójdzie do przedszkola, to dzięki kontaktom z rówieśnikami wyrówna straty. Niestety, samo nic się nie naprawi, a zwlekanie z wizytą u logopedy może spowodować więcej problemów, także natury emocjonalnej. Brak prób werbalizacji myśli często towarzyszy innym niepokojącym zachowaniom dziecka, które może ocenić tylko doświadczony terapeuta, posiadający narzędzia do przeprowadzenia wnikliwej obserwacji dziecka z zaburzeniami w rozwoju mowy.

Ważny wdech i wydech

Wady wymowy wynikają nie tylko z organicznych uwarunkowań dziecka. Niestety, często spowodowane są również nieodpowiednią postawą rodziców czy opiekunów, wynikającą zapewne z ich niewiedzy.

Dla funkcji mowy ważna jest umiejętność pełnej i świadomej kontroli wdychania i wydychania powietrza. Prawidłowe oddychanie rozluźnia, ułatwia koncentrację i umożliwia kontrolowanie własnych działań. Dlatego psychoterapeuci przypisują kontroli oddechu tak duże znaczenie. Podczas terapii logopedycznej duży nacisk kładzie się właśnie na ćwiczenia oddechowe, których celem jest pełna kontrola pracy płuc, ust i nosa podczas wdychania i wydychania powietrza. Najistotniejsze w nauce prawidłowej artykulacji u dziecka jest wyćwiczenie długiego i równomiernego wydychania powietrza.

Co się dzieje, gdy oddychamy nieprawidłowo, w wyniku np. przewlekłych nieżytów nosa? Wdech i wydech tylko i wyłącznie przez usta powoduje, że nasz oddech jest płytki, mózg niedotleniony, w konsekwencji jesteśmy rozdrażnieni, zmęczeni i często chorujemy, bowiem oddychając przez otwarte usta, narażamy górne drogi oddechowe na infekcje. Głos jest cichy, monotonny, często o zabarwieniu nosowym, obniża się sprawność warg i języka, a wtedy nietrudno o wady wymowy. Jeśli u dzieci występują częste infekcje gardła, ucha i nieżyty nosa, jeśli dzieci chrapią w nocy, śpią i bawią się z otwartymi ustami, należy udać się do laryngologa. Może to świadczyć o przeroście migdałka gardłowego – zbagatelizowanie tego objawu prowadzi często do ubytku słuchu czy wadliwej wymowy. Należy też pamiętać, że trwałe oddychanie tylko przez usta powoduje zmiany w obrębie kości twarzy, nadając jej „gapowaty” wyraz.

Dla prawidłowego rozwoju dziecka ogromne znaczenie ma nie tylko to, co dziecko je, ale i w jaki sposób. W jedzeniu biorą udział te same mięśnie, które uczestniczą w procesie mówienia (produkowania mowy), zatem dbając o prawidłowy rozwój ssania, połykania, gryzienia czy żucia, wpływamy na prawidłowy rozwój narządu artykulacyjnego dziecka. Duża część wad wymowy wynika wprost z nieprawidłowych nawyków w początkowych fazach rozwoju podczas jedzenia i picia. Podczas karmienia dziecko powinno samo aktywizować mięśnie języka, policzków czy mięsień okrężny warg, co spowoduje prawidłowy rozwój zatok szczękowych i żuchwy. Dlatego tak ważne jest karmienie w sposób naturalny. Jeśli nie ma takiej możliwości, najlepiej zasięgnąć rady logopedy, jakiego smoczka do butelek używać, by ten wspomagał rozwój dziecka.

Często matki wybierają butelkę z takim smoczkiem, przez który dziecku pije się łatwo i szybko, bo żuchwa nie musi podejmować żadnego wysiłku. Jednak źle dobrany smoczek i nieodpowiednia pozycja dziecka podczas karmienia wpływają niekorzystnie na rozwój narządów mowy i powodują wady wymowy.

Jak karmisz łyżeczką?
Bardzo dużo szkody może wyrządzić również nieodpowiednie karmienie przy pomocy łyżeczki. Nagminnym błędem karmiących jest wsuwanie łyżeczki z pokarmem do ust dziecka, ocieranie łyżeczki o górne dziąsła i wysuwanie jej. Szybko, skutecznie, ale niekorzystnie dla rozwoju mowy – mięsień okrężny warg nie jest aktywizowany i dziecko może mieć trudności z dmuchaniem, zwieraniem warg, w konsekwencji nie wypowie sylaby „pa”, a w kolejnym etapie rozwoju mowy może mieć trudności z wymową głosek dwuwargowych (p, b, m). Karmiąc przy pomocy łyżeczki, należy ją wprowadzić prostopadle do osi twarzy i poczekać, aż dziecko uruchomi górną wargę, którą samo ściągnie pokarm.

Jeśli dziecko ma już pierwsze zęby, należy rozszerzać jego menu o takie produkty, które wymagają rozdrobnienia zę...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy