Dołącz do czytelników
Brak wyników

Na temat , Otwarty dostęp , Ja i mój rozwój

9 sierpnia 2016

Rozważna i odważna

45

Ile śmiałości wymaga ryzykowanie własnego sądu, „zuchwałe nazywanie rzeczy po imieniu”, niepoddawanie się zbiorowym emocjom? Tylko ktoś naprawdę odważny jest w stanie dociekać prawdy o sobie - przekonuje CYNTHIA L.S. PURY.

 

ALEKSANDER KRÓL:Czy miała Pani w życiu jakieś chwile, które wymagały od Pani odwagi?
CYNTHIA L.S. PURY: – Przychodzą mi na myśl trzy lub cztery zabiegi medyczne, którym musiałam się poddać. Zmagałam się ze sobą, nie chciałam przechodzić przez bolesną procedurę, ale wiedziałam, że na dłuższą metę będzie to dla mnie dobre. Odwagi wymagały też sytuacje, gdy musiałam komuś przekazać coś niemiłego. Z trudem powstrzymałam się, by nie uciec, nie poszukać kogoś, kto zrobi to za mnie. Nic szczególnego.

Skąd więc Pani fascynacja odwagą?
– Może stąd, że od lat zajmuję się leczeniem osób cierpiących na zaburzenia lękowe. Obserwuję, jak pokonują swój lęk, ile odwagi to od nich wymaga.

Osoby z fobią wykazują się odwagą?
– Tak. Zmierzenie się z tym, co budzi silny lęk, naprawdę wymaga odwagi. Jan Rachman, ojciec badań nad odwagą, zaobserwował, że pacjenci cierpiący na ciężką fobię potrafili zachować się odważnie, kiedy oswoili się z zagrażającym bodźcem i przepracowali sytuacje, których się lękali.

Polskie przysłowie mówi: do odważnych świat należy.
– Podoba mi się to powiedzenie! Na pewno byłoby nam łatwiej osiągnąć w życiu to, co chcemy, gdybyśmy wiedzieli, że ryzyko warte jest zachodu. Jeśli zignorujemy ryzyko lub zaryzykujemy zbyt wiele w porównaniu z wartością celu, do którego zmierzamy, świat może się okazać dla nas okropnym miejscem.

Czym tak naprawdę jest odwaga?
– Christopher Rate zrobił świetne badania na ten temat. Z długiej listy różnych definicji odwagi wybrał najważniejsze jej cechy i stworzył z nich kwestionariusz. Następnie dał go ludziom do oceny. Odkrył, że myśląc o odwadze, mieli na uwadze dobrowolne działanie, które miało ich doprowadzić do osiągnięcia ważnego celu, a podjęcie go wiązało się z osobistym ryzykiem. Odwaga dotyczy więc sytuacji, gdy jest jakiś znaczący cel, zaplanowane działanie i ryzyko z nim związane.

Zgodnie z tą definicją odważny jest nie ten, kto się nie boi, lecz ten, kto wie, że istnieją rzeczy ważniejsze niż strach...
– Tak, odwaga potrzebuje wartościowego lub szlachetnego celu. W naszym eksperymencie uczestnicy opisywali swoje odważne czyny i oceniali na skali od 0 do 10, jak ważny był cel tych działań. U prawie wszystkich oceny wahały się między 9 i 10 – im bardziej znaczący był cel, tym odważniejszy w ich ocenie był czyn. Kiedy chcemy zrobić coś naprawdę ważnego, nie poddajemy się strachowi, nie zniechęcamy się trudnościami i ryzykiem.

Trening odwagi

Psychologowie twierdzą, że odwaga nie jest wrodzona i można się jej nauczyć oraz odpowiednio ją wytrenować. Na całym świecie rośnie więc liczba treningów, warsztatów i kursów odwagi. Ich uczestnicy uczą się, że odwaga to nie brawura i narażanie siebie na niebezpieczeństwo, poznają sposoby pobudzania do działania obserwatorów zdarzenia, ćwiczą metody pierwszej pomocy. I – co szczególnie ważne – przekonują się, że w trudnych sytuacjach najgorszym rozwiązaniem jest nic nie robić i nie mówić. Jak podaje Silvia Osswald w artykule zamieszczonym w książce The Psychology of Courage, absolwenci takich kursów są bardziej pewni siebie w reakcjach na groźne sytuacje, szybciej i trafniej rozpoznają niebezpieczeństwo, chętniej biorą na siebie odpowiedzialność za podejmowane działania. Oprac. Piotr Żak na podst. The Psychology of Courage, pod red. Cynthii L.S. Purry, Shane’a J. Lopeza, APA Press 2010

A przecież cel, dla którego gotowy jestem ryzykować życiem, innym może wydać się pozbawiony znaczenia...

– To prawda. Jak dowodzą nasze badania, oba elementy definiujące odwagę – wartość celu i wielkość ryzyka – są subiektywne. Zdarza się, że czasem wszyscy jesteśmy zgodni co do znaczenia celu i ryzyka związanego z jakimś działaniem. Ratowanie komuś życia z narażeniem własnego większość z nas uzna za odważne. Mówimy wtedy o „odwadze ogólnej”. Z drugiej strony bywają cele bardzo osobiste. Zdarza się, że ludzie ryzykują życiem, aby uratować ukochany obraz lub psa. Innym takie zachowanie może się wydawać głupie, ale dla nich jest aktem odwagi.

Czy zawsze warto być odważnym?

– Nie sądzę. Jeśli nie weźmiemy pod uwagę wartości celu, do którego dążymy, to podejmiemy głupie decyzje i ryzykowne zachowanie. Przykładów takich zachowań dostarcza amerykańskie telewizyjne show Jackass. Pokazuje się tam ludzi, którzy skaczą do basenu z piraniami albo podpalają się tylko po to, żeby się popisać. W Internecie jest wiele filmów pokazujących zdumiewające wyczyny ludzi, którzy uprawiają sporty ekstremalne. Osobiście nie uważam ich za odważnych, raczej za głupich. Nieszczególnie cenię poszukiwanie wrażeń. Dobrze jest być odważnym wtedy, kiedy cel jest wart ryzyka.

Ale ocena ryzyka bywa subiektywna, możemy się mylić w jego ocenie...

– Nasze badania pokazują, że tak się dzieje, i to w obu kierunkach. Wiele osób, mówiąc o swoich przejawach odwagi przyznaje, że emocje wywołane ryzykiem, które wtedy czuły, innym ludziom mogą wydawać się śmieszne. Ale one odczuwały je naprawdę. Mark Haddon w książce Dziwny przypadek psa nocną porą opisuje, jak piętnastoletni chłopiec z zespołem Aspergera stawia czoło swojemu lękowi przed tłumem i żółtym kolorem, żeby wziąć udział w wycieczce. Haddon ukazał jego przerażenie i zmaganie się z lękiem. Dla kogoś, kto się boi pająków, zabicie go naprawdę wymaga odwagi. Z drugiej strony zdarza się, że ludzie nie doceniają ryzyka. Jedna z badanych opowiadała, jak uratowała sąsiadów z płonącego domu. Nie myślała wtedy o niebezpieczeństwie. Dopiero później rodzina uświadomiła jej, że mogła zginąć. Gdy cel jest niewart ryzyka, mamy do czynienia z ryzykanctwem i lekkomyślnością. Ostatnio pewna para utknęła na wysokim klifie, gdy próbowała odzyskać pluszowego misia, którego upuściło ich dziecko. Ale dla nich to nie było głupie.

Jak ocenić, czy ryzyko jest warte zachodu, zanim coś zrobimy?

– To trudne. Niektóre działania wydają się odważne, gdy je podejmujemy, ale potem okazuje się inaczej. Rezygnacja ze wszystkiego, co mamy, aby wyjechać i zamieszkać z ukochanym w innym mieście, początkowo wydaje się dobrym pomysłem. Ale kiedy związek się rozpada i tracimy pracę, decyzja okazuje się głupia. W ocenie ryzyka i znaczenia celu mądrość zbiega się z odwagą.

Czy odwaga może być źle użyta?

– Tak się dzieje, gdy jest duży rozdźwięk między społecznym a jednostkowym rozumieniem tego, co dobre. Charlie Starkey i ja nazywamy to „złą odwagą”. Przykładem może być terroryzm. Terrorysta podejmuje ryzyko, bo wierzy, że służy czemuś wzniosłemu. Jak zauważa Andrew Silke, wszyscy terroryści opisywali swoje działania w terminach militarnych, związanych z wojskiem, z którym wcześniej walczyli. Zła odwaga towarzyszy wczesnym etapom anoreksji, kiedy ktoś przestaje jeść i nie poddaje się społecznej presji. Taka odwaga jest potrzebna, by obrabować sklep lub zamordować kogoś. Kilka lat temu w jednym z college’ów w Stanach Zjednoczonych miała miejsce strzelanina. Zabójca nagrał siebie kamerą w telefonie. Kiedy obejrzałam ten film, byłam przerażona – morderca mówił o tym, co zrobił, w sposób bardzo podobny do tego, jak wypowiadali się uczestnicy moich badań, gdy przywoływali odważnie działania. To przerażające. Nie chcemy odważnych terrorystów!

Kto według Pani jest przykładem osoby odważnej?

– Przychodzi mi na myśl Jimmi Dyess, student college’u, który uratował tonącą kobietę, a potem jako oficer w czasie drugiej wojny światowej zgłosił się na ochotnika, by kierować akcją ratowania ludzi zostawionych za linią frontu. Jest jedyną osobą, która otrzymała dwa najwyższe odznaczenia za odwagę przyznawane przez rząd Stanów Zjednoczonych: Medal of Honor i Carnegie Hero Medal. To przykład odwagi fizycznej, która wiąże się z narażaniem życia i wymaga jakichś umiejętności fizycznych.

Nie trzeba być silnym fizycznie, by podjąć odważne działania. Czy są inne rodzaje odwagi?

– Oprócz fizycznej, najczęściej mamy do czynienia z odwagą moralną oraz psychologiczną lub życiową. Badania pokazują, że istnieją te trzy typy odwagi, bo inne są w nich cele i ryzyko. Odwaga moralna to opowiedzenie się po stronie tego, co właściwe. Ryzykuję, że inni nie zgodzą się, nie zaaprobują tego, odrzucą mni...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników w ramach Otwartego Dostępu.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy