Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne , Laboratorium

26 stycznia 2016

Przyszłość z lotu ptaka

59

Przez lata sądzono, że zwierzęta są uwięzione w teraźniejszości: niezdolne do pamiętania tego, co się wydarzyło, i przewidywania tego, co stanie się w przyszłości. Przeczą temu współczesne badania.

Dlaczego tak wiele czasu poświęcamy na myślenie o przyszłości? Może dlatego, że – jak to ujął kiedyś Mark Twain – spędzimy w niej resztę życia? Zdumiewającą ludzką zdolność przewidywania tego, co się wydarzy, coraz lepiej rozumiemy dzięki badaniom psychologicznym. Ich tematem jest m.in. epizodyczne myślenie o przyszłości, które może oznaczać powstrzymywanie się od określonego działania w danej chwili (co przynosi korzyści w przyszłości); wyobrażanie sobie przyszłych zdarzeń w celu przygotowania się na wszelkie ewentualności; myślenie o przyszłości, które przekłada się na decyzje długofalowe.

POLECAMY

Jeśli chcemy dokładnie zrozumieć, na czym polega myślenie o przyszłości, powinniśmy najpierw zadać sobie pytanie: czemu ono właściwie służy? Pomocne w rozwikłaniu tej zagadki będzie porównanie zdolności przewidywania zdarzeń u różnych gatunków.

Przebłyski z przyszłości
Nieustannie wyobrażamy sobie, co wydarzy się w przyszłości – zarówno jeśli chodzi o wielkie decyzje, jak i drobne sprawy. Jeśli na przykład planujemy wakacje, szukamy na odpowiedniej stronie internetowej zdjęć wybranego hotelu i oczyma wyobraźni już widzimy siebie zrelaksowanych przy basenie. Potem jednak musimy podejść do sprawy bardziej praktycznie: co trzeba załatwić przed wyjazdem, co zabierzemy, jak się spakujemy... To właśnie przykłady epizodycznego myślenia o przyszłości.

Badania sugerują, że tego typu myślenie o przyszłości jest podobne do pamięci epizodycznej, czyli przypominania sobie konkretnych zdarzeń z przeszłości. Jest ona jak gdyby przeżywaniem na nowo tego, co minęło. Zarówno pamięć epizodyczna, jak i epizodyczne myślenie o przyszłości są związane z aktywnością takich części mózgu jak płaty czołowe i hipokamp. Jeśli u danej osoby hipokamp uległ uszkodzeniu, może ona nie pamiętać przeszłych zdarzeń, jednocześnie zachowując ogólną wiedzę o świecie. Amnezja, bo o niej mowa, wiąże się również z problemami z planowaniem przyszłości – cierpiący na nią pacjenci, gdy mają wyobrazić sobie swoją przyszłość, skarżą się na poczucie pustki. Podobnie osoby z uszkodzeniem płatów czołowych odczuwają trudności w planowaniu i pamiętaniu, że mają coś zrobić.

Wydaje się, że hipokamp umożliwia epizodyczne myślenie o przyszłości, dostarczając jak gdyby ,,ram”, dla przyszłego zdarzenia. Proces ten niektórzy nazywają „budowaniem sceny”. Może on być też postrzegany jako pierwszy etap kompletowania układanki: znajdujemy narożne puzzle oraz te z najważniejszymi fragmentami obrazka i kładziemy je we właściwych miejscach. Teraz, mając już ,,kontekst”, łączymy resztę puzzli i tworzymy obraz.

Jednak o ile przy układaniu puzzli zawsze uzyskujemy ten sam obrazek, to w życiu możemy sobie wyobrażać różne wersje danej ,,sceny”. Takiej myślowej ekwilibrystyki możemy dokonywać dzięki temu, że w umyśle dysponujemy ogromną liczbą fragmentów, z których na dodatek możemy układać rozmaite obrazy. Zdaniem naukowców na tak pokaźny zbiór ,,puzzli” składają się nasze wspomnienia, rozłożone na drobne detale. Innymi słowy, to właśnie obrazy pamięci epizodycznej tworzą treść naszych wyobrażeń o przyszłości. Są one przechowywane ,,osobno”, tak by potem mogły złożyć się na bardzo różnorodne wizje przyszłych zdarzeń.

Potrafimy bardziej szczegółowo wyobrazić sobie jakąś przyszłą sytuację właśnie wtedy, gdy jest nam już w pewnym sensie znana – gdy kojarzy się z wieloma elementami zdarzeń z przeszłości.

Gdy już mamy ,,ramę” wyobrażanego zdarzenia, następuje etap zwany ,,szczegółowym opracowywaniem sceny”. Jest to coś więcej niż tylko dokładanie brakujących elementów układanki – uaktywnia się wówczas wiele struktur mózgu, które odpowiadają za pamięć epizodyczną. Możemy wtedy niejako ,,przeżyć” przyszłą sytuację, wyobrażając sobie siebie w roli głównej. Właśnie to doświadczenie, będące wynikiem współpracy hipokampa i płatów czołowych, pozwala nadać przyszłemu zdarzeniu odpowiednią wagę i zgodnie z tym właściwie je zaplanować.

Zwierzęta – uwięzione w teraźniejszości?
Przewidywanie i planowanie, zwyczajowo kojarzone z inteligencją, są umiejętnościami kluczowymi dla prawidłowego funkcjonowania w świecie tak złożonym jak nasz. Nic dziwnego, że były one dotąd postrzegane jako zdolności typowo ludzkie. Sądzono, że zwierzęta są niejako uwięzione w teraźniejszości: niezdolne do pamiętania tego, co się wydarzyło i przewidywania tego, co stanie się w przyszłości. Przeprowadzane w ostatnich latach badania z udziałem zwierząt przeczą temu poglądowi.

Do najbardziej spektakularnych w tym zakresie należą obserwacje modrowronki kalifornijskiej – ptaka z rodziny krukowatych. Dlaczego właśnie zachowania tego ptaka wydają się naukowcom tak ważne? Okazuje się, że modrowronka – podobnie jak małpy – ma relatywnie duży mózg (w porównaniu z masą ciała) i zachowuje się w sposób, który znamionuje inteligencję (np. przejawy myślenia przyczynowo-skutkowego, umiejętność zwodzenia oraz posługiwanie się narzędziami). Zdolności te, trzeba przyznać, każą domniemywać podobieństwa w działaniu pamięci zwierząt i pamięci epizodycznej człowieka.

Co wskazuje, że zwierzę potrafi planować? Bynajmniej wcale nie to, że wykonuje jakąś czynność, która będzie miała jakieś przyszłe konsekwencje. Na przykład wiele ssaków zapada w sen zimowy, aby przeżyć zimę, jednak raczej nie robią tego z lęku przed zimnem i głodem. One zapadają w hibernację, bo tak są genetycznie zaprogramowane – reagują na sygnały płynące ze środowiska przed nadejściem zimy... Natomiast z planowaniem mielibyśmy do czynienia, gdyby dziś wykonywaną czynność zwierzę świadomie łączyło z tym, co wydarzy się w przyszłości.

Jak jednak zbadać tę zdolność w świecie zwierząt? Świecie, w którym ludzki język jako nośnik informacji niemal nie istnieje? Próbę taką podjęli Nicola S. Clayton i Anthony Dickinson, którzy opracowali specjalny test behawioralny. Po jego zastosowaniu okazało się, że modrowronka kalifornijska pamiętała, gdzie przechowywała pożywienie oraz jakiego było ono rodzaju. Naukowcy stwierdzili również, że ptak ten gromadzi różne rodzaje pokarmu w taki sposób, by w przyszłości wygodnie z niego korzystać, komponując niejako swój jadłospis.

Podobnie jak inne zwierzęta, modrowronka zazwyczaj zbiera pokarm, który chce jeść w danej chwili. Ale potrafi także na przykład rano gromadzić to, co będzie chciała zjeść ,,na obiad” – czyli umie ,,wyobrazić sobie”, na co najdzie ją ochota za kilka godzin i zawczasu działać tak, by potem swobodnie zaspokoić swoje ,,zachcianki”.
Podobną zdolność antycypowania wykazuje sójka zwyczajna, kolejny krukowaty, który potrafi przechowywać jedzenie. Takie przejawy ,,pamięci epizodycznej” stwierdzono u innych krukowatych, a także u szczurów i szympansów. Nie ma dowodów na takie planowanie na przykład u wiewiórek – uznaje się, że one przechowują pokarm, ponieważ są tak genetycznie zdeterminowane, nie ma w tym „świadomego” planowania.

Ewolucja inteligencji
Stosunkowo duży mózg krukowatych oznacza spory ciężar do dźwigania, co wymusza regularne dostarczanie organizmowi paliwa – ptak musi treściwie jeść, bo głód jest dla niego potencjalnym źródłem wielkich problemów. Naturalna selekcja nie fa...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy