Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne , I

22 stycznia 2016

Naśladowanie i brak

30

Sztuka pozwala nam uzupełniać naturę, dodając do niej to, czego sama nam nie ofiarowała.

„A w ogóle sztuka częściowo uzupełnia to, czego natura nie może urzeczywistnić, a częściowo ją naśladuje”. To tajemnicze zdanie, zapisane w Fizyce Arystotelesa, zawsze budziło mój niepokój. Zestawia ono dwie funkcje sztuki: prywatywną czy komplementatywną (wypełniania braków występujących w przyrodzie) oraz mimetyczną czy imitacyjną (naśladowania przyrody). Przypuszczam nawet, że Arystotelesowi chodziło o połączenie obu tych funkcji – o to, że sztuka uzupełnia braki natury poprzez jej naśladowanie. Jak to możliwe?

Sztuka, która służy

Pierwsza możliwość interpretacyjna nasunie się nam natychmiast, jeśli uświadomimy sobie, że dla starożytnych Greków termin sztuka obejmował nie tylko dzieła sztuk pięknych, lecz także (a może przede wszystkim) dzieła sztuk użytkowych. Posiąść sztukę znaczyło dla nich nabyć umiejętność wytwarzania pewnych rzeczy – umiejętność wytwarzania ich w określonych celach, i to zgodnie z przyporządkowanymi tym celom regułami. Najprostszym przykładem tak pojętej sztuki jest rękodzielnictwo. Tworzymy koszyki, garnki, łyżki, gdyż takich rzeczy nie znajdujemy w przyrodzie, a lepiej by się nam żyło, gdyby się w przyrodzie znajdowały. Musimy więc uzupełnić naturę, dodając do niej to, czego sama nam nie ofiarowała.

Owo uzupełnianie nie dokonuje się jednak w dowolny sposób. Aby wytwór sztuki spełniał swoje funkcje, trzeba dostosować go do warunków, w jakich będziemy go używać. Innymi słowy, aby nasze rękodzieła właściwie pełniły swą rolę, musimy podejrzeć, jak działają rzeczy, które mają uzupełniać. Najlepszym przykładem są tu protezy: dobra proteza naprawia braki natury przez jak najwierniejsze naśladowanie żywego zęba lub żywej nogi.

Ocalić od zapomnienia

Braki fizyczne nie są jedynymi brakami natury. O wiele dotkliwsze są braki, które możemy nazwać metafizycznymi. Takim brakiem jest przede wszystkim przemijalność. I temu brakowi ma zaradzić sztuka. Ulotne spojrzenie dziewczyny w perłowych kolczykach; niepowtarzalna chwila, w której służąca przelewa mleko z dzbana do garnka; ów ekscytujący moment, w którym młoda kobieta zaczyna czytać list... Wszystko to zostałoby bezpowrotnie zniszczone przez czas, gdyby nie obrazy Jana Vermeera. Dzięki nim kilka zdarzeń z życia pojedynczych ludzi zostało „ocalonych od zapomnienia”. Artystyczna szuka naśladowania umożliwiła ich utrwalenie. Najsmutniejszy brak natury – przemijalność – został w ten sposób (przynajmniej na j...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy