W społeczeństwach patriarchalnych mężczyźni stanowią prawo i jako duchowni wydają „fatwy” dotyczące właściwego zachowania. Bardzo często te prawne sugestie bezpośrednio dotykają kobiet oraz tego, co im przystoi, a co nie. W tradycyjnych społeczeństwach (podobnie jak kiedyś w Europie) hierarchia płci była i jest uzasadniana teologicznie i obyczajowo – przyjemność fizyczna kobiet nie jest celem samym w sobie, lecz funkcją reprodukcji i posłuszeństwa małżeńskiego.
Nagla (46 lat), piękna Egipcjanka, jest w wieloletnim konflikcie z mężem. Uważa, że mąż jej nie zauważa i nie docenia. Trawiona złością ucieka w aktywność – w ciągu dnia pracuje, a czas wolny spędza z koleżankami, by jak najmniej przebywać w domu. Mimo codziennych kłótni kobieta nocą posłusznie oddaje się mężowi, wierząc, że to jej religijny obowiązek. O rozwodzie nie ma mowy, „bo gdzie miałaby pójść?”.
Prawo religijne pozwalało mężowi na zaspokajanie własnych potrzeb, nie wymagając odwzajemnienia – kobieta miała prawo do bycia utrzymywaną, nie do przyjemności. W kulturze ludowej, przykładowo w baśniach, przyjemność kobiety bywała przedstawiana jako niebezpieczna, destrukcyjna dla męskiej kontroli. W Baśniach z tysiąca i jednej nocy sułtan odkrywa, że jego małżonka zaspokaja swoją przyjemność z czarnym kochankiem. W tej sytuacji podejmowane były kroki w kierunku tłumienia kobiecej przyjemności. Stosowano klauzulę posłuszeństwa, izolację (harem), zasłonięcie (hijab), kontrolę dziewictwa, a w skrajnych przypadkach praktykowano kobiece „obrzezanie”.
Jasmin (34 lata), za pozwoleniem rodziców najpierw studiowała, a potem pracowała za granicą. Początkowo koncentrowała się na rozwoju zawodowym, z czasem zaczęła randkować. Pragnie porządnego, ale „...
Dołącz do 50 000+ czytelników, którzy dbają o swoje zdrowie psychiczne
Otrzymuj co miesiąc sprawdzone narzędzia psychologiczne od ekspertów-praktyków. Buduj odporność psychiczną, lepsze relacje i poczucie spełnienia.