Uważne jedzenie i uważny seks działają na bardzo podobnych zasadach. W obu przypadkach chodzi o to, żeby wyjść z trybu „autopilota” i „celu” (zjadłem, żeby się najeść / uprawiałem seks, żeby mieć orgazm) i wrócić do procesu: do smaków, tekstur, zapachów, do tego, co dzieje się w ciele w danej sekundzie. Kiedy jemy uważnie, smakujemy każdy kęs, zamiast pochłaniać posiłek w biegu. Kiedy uprawiamy uważnie seks, czujemy każdy dotyk, każdy oddech, każdą falę napięcia i rozluźnienia, zamiast gonić za „wynikiem”.