Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie , Otwarty dostęp

2 września 2019

NR 9 (Wrzesień 2019)

Kiedy mózg nienawidzi

0 783

Przez lata poszukiwano w mózgu ośrodka nienawiści – w nadziei, że uda się to destrukcyjne uczucie kontrolować. I znaleziono wiele obszarów, które biorą udział w narodzinach nienawiści... i miłości zarazem.

Przed ponad stu laty amerykański filozof, psycholog i psychofizjolog William James zaproponował teorię emocji, która wydawała się sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem. Na pytanie, skąd się bierze w człowieku odczucie gniewu, wrogości czy wręcz nienawiści, odpowiadał, że źródłem tych odczuć są nasze fizjologiczne reakcje: nienawidzę kogoś, bo na jego widok dostaję skrętu kiszek i rzucam się na niego z pięściami. A nie: rzucam się z pięściami na kogoś, bo go nienawidzę. Zdaniem Jamesa ekspresja cielesna, która jest odpowiedzią na odbiór jakiegoś faktu, poprzedza emocję. Jak pisał w The Principles of Psychology: „Czy można nacieszyć się w pełni własną wściekłością, wyzbywszy się uczucia wrzenia w piersiach, krwi uderzającej do głowy, falowania nozdrzy, zgrzytania zębami, przemożnej chęci gwałtownego działania?”. Słynny neurobiolog António Damásio uważa, że teza Jamesa na temat znaczenia ekspresji w każdej emocji, a szczególnie tak silnej jak nienawiść, jest zaskakująco zgodna z dzisiejszym stanem wiedzy.

Co jednak z demonami, jakie potrafi rozpętać nasz umysł? Czy Otello albo Lady Makbet dopuściliby się swych czynów, gdyby nie złowrogie myśli, kłębiące się w ich głowach? Jaka droga prowadzi od nienawistnej myśli do czynu? Czy zawsze wrogie słowo ciałem się staje?

POLECAMY

Koty zombie

Przez lata badacze nie zadawali sobie takich pytań. Próbowali natomiast znaleźć w mózgu ośrodek odpowiadający za agresję i nienawiść – zapewne w nadziei, że gdy go odkryją, można będzie te uczucia kontrolować. Między innymi w latach 20. Philip Bard pod kierunkiem swego mistrza, znakomitego amerykańskiego fizjologa Waltera Cannona, przeprowadził nietypowe badania. Koncentrowały się one wokół tego, gdzie w mózgowiu (patrz słowniczek) znajdują się partie odpowiedzialne za emocje. Gdy program badawczy się zakończył, ogłoszono, że rozgryziono zagadkę doświadczeń emocjonalnych, zwłaszcza tych najsilniejszych, najbardziej złowrogich: gniewu i nienawiści.

Bard usuwał skalpelem obszerne fragmenty tkanki mózgowia kotów i po każdej operacji obserwował zwierzęta. Najbardziej zaskoczyły go efekty, które pojawiły się po wycięciu kotom kory półkul i części struktur podkorowych w obrębie kresomózgowia (patrz Rys. 1, s. 42). Okaleczone w ten sposób koty żyły, ponieważ nie tknięto tych struktur, których zadaniem jest kontrolowanie funkcji życiowych, np. oddychania, tyle że zapewne nie miały świadomości siebie i otoczenia. Co jednak ciekawe, bezmózgie koty z byle powodu wpadały w szał i okazywały wrogość: stroszyły sierść, wyginały grzbiet, obnażały kły, syczały, drapały i gryzły wszystko w pobliżu. Bard nazwał te reakcje „pozornym gniewem”: zwierzęta reagowały instynktowną wrogością, choć świadomie zapewne jej nie odczuwały. 

W kolejnych eksperymentach Bard dokonywał cięć głębszych, usuwając coraz większe partie mózgowia. Chciał w ten sposób sprawdzić, w którym momencie znikną napady „pozornego gniewu”. Okazało się, że koty stały się całkowicie potulne dopiero wtedy, gdy usunięto im fragmenty międzymózgowia nazywane podwzgórzem.

Eksperyment odbił się szerokim echem w świecie nauki. Stał się podstawą obowiązującego przez lata modelu powstawania emocji, zwłaszcza tych skrajnych i awersyjnych. Według niego głębokie warstwy tkanki pod mózgiem są odpowiedzialne za uruchomienie charakterystycznych reakcji emocjonalnych. To podwzgórze sprawuje nadzór i kontrolę nad skoordynowanym rozprowadzeniem pobudzenia w ciele; to ono odpowiada za wydobycie emocji, uwalnia popędy i instynkty, powstrzymywane zwykle przez świadomość. 

Tak zrodziła się teoria emocji Cannona-Barda, mówiąca, że ośrodkiem emocji jest podwzgórze, zaś kora mózgowa ma hamować rodzące się tam emocje. Padła ona na podatny grunt freudyzmu, który skupiał się na nieuświadomionych przeżyciach afektywnych, pragnieniach, frustracjach i motywacjach pozostających w ukryciu, w tajemniczych zakamarkach umysłu. Teoria ta stała się zalążkiem popularnego konceptu dotyczącego układu limbicznego, czyli układu struktur mózgu biorących udział w regulacji zachowań emocjonalnych. W systemie tym ważną rolę odgrywa właśnie podwzgórze, któremu naukowcy przypisali kluczową rolę w kontroli skrajnych emocji, takich jak gniew, wrogość i nienawiść.

Czy jednak sprawa rzeczywiście jest tak prosta? Czy jeden moduł w mózgu, w dodatku „pozaświadomy”, odpowiada za złożone wzorce reakcji i odczuwania? 

Oczywiście sprawa...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników w ramach Otwartego Dostępu.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy