Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

2 września 2019

NR 9 (Wrzesień 2019)

Kiedy mózg nienawidzi

152

Przez lata poszukiwano w mózgu ośrodka nienawiści – w nadziei, że uda się to destrukcyjne uczucie kontrolować. I znaleziono wiele obszarów, które biorą udział w narodzinach nienawiści... i miłości zarazem.

Przed ponad stu laty amerykański filozof, psycholog i psychofizjolog William James zaproponował teorię emocji, która wydawała się sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem. Na pytanie, skąd się bierze w człowieku odczucie gniewu, wrogości czy wręcz nienawiści, odpowiadał, że źródłem tych odczuć są nasze fizjologiczne reakcje: nienawidzę kogoś, bo na jego widok dostaję skrętu kiszek i rzucam się na niego z pięściami. A nie: rzucam się z pięściami na kogoś, bo go nienawidzę. Zdaniem Jamesa ekspresja cielesna, która jest odpowiedzią na odbiór jakiegoś faktu, poprzedza emocję. Jak pisał w The Principles of Psychology: „Czy można nacieszyć się w pełni własną wściekłością, wyzbywszy się uczucia wrzenia w piersiach, krwi uderzającej do głowy, falowania nozdrzy, zgrzytania zębami, przemożnej chęci gwałtownego działania?”. Słynny neurobiolog António Damásio uważa, że teza Jamesa na temat znaczenia ekspresji w każdej emocji, a szczególnie tak silnej jak nienawiść, jest zaskakująco zgodna z dzisiejszym stanem wiedzy.

POLECAMY

Co jednak z demonami, jakie potrafi rozpętać nasz umysł? Czy Otello albo Lady Makbet dopuściliby się swych czynów, gdyby nie złowrogie myśli, kłębiące się w ich głowach? Jaka droga prowadzi od nienawistnej myśli do czynu? Czy zawsze wrogie słowo ciałem się staje?

Koty zombie

Przez lata badacze nie zadawali sobie takich pytań. Próbowali natomiast znaleźć w mózgu ośrodek odpowiadający za agresję i nienawiść – zapewne w nadziei, że gdy go odkryją, można będzie te uczucia kontrolować. Między innymi w latach 20. Philip Bard pod kierunkiem swego mistrza, znakomitego amerykańskiego fizjologa Waltera Cannona, przeprowadził nietypowe badania. Koncentrowały się one wokół tego, gdzie w mózgowiu (patrz słowniczek) znajdują się partie odpowiedzialne za emocje. Gdy program badawczy się zakończył, ogłoszono, że rozgryziono zagadkę doświadczeń emocjonalnych, zwłaszcza tych najsilniejszych, najbardziej złowrogich: gniewu i nienawiści.

Bard usuwał skalpelem obszerne fragmenty tkanki mózgowia kotów i po każdej operacji obserwował zwierzęta. Najbardziej zaskoczyły go efekty, które pojawiły się po wycięciu kotom kory półkul i części struktur podkorowych w obrębie kresomózgowia (patrz Rys. 1, s. 42). Okaleczone w ten sposób koty żyły, ponieważ nie tknięto tych struktur, których zadaniem jest kontrolowanie funkcji życiowych, np. oddychania, tyle że zapewne nie miały świadomości siebie i otoczenia. Co jednak ciekawe, bezmózgie koty z byle powodu wpadały w szał i okazywały wrogość: stroszyły sierść, wyginały grzbiet, obnażały kły, syczały, drapały i gryzły wszystko w pobliżu. Bard nazwał te reakcje „pozornym gniewem”: zwierzęta reagowały instynktowną wrogością, choć świadomie zapewne jej nie odczuwały. 

W kolejnych eksperymentach Bard dokonywał cięć głębszych, usuwając coraz większe partie mózgowia. Chciał w ten sposób sprawdzić, w którym momencie znikną napady „pozornego gniewu”. Okazało się, że koty stały się całkowicie potulne dopiero wtedy, gdy usunięto im fragmenty międzymózgowia nazywane podwzgórzem.

Eksperyment odbił się szerokim echem w świecie nauki. Stał się podstawą obowiązującego przez lata modelu powstawania emocji, zwłaszcza tych skrajnych i awersyjnych. Według niego głębokie warstwy tkanki pod mózgiem są odpowiedzialne za uruchomienie charakterystycznych reakcji emocjonalnych. To podwzgórze sprawuje nadzór i kontrolę nad skoordynowanym rozprowadzeniem pobudzenia w ciele; to ono odpowiada za wydobycie emocji, uwalnia popędy i instynkty, powstrzymywane zwykle przez świadomość. 

Tak zrodziła się teoria emocji Cannona-Barda, mówiąca, że ośrodkiem emocji jest podwzgórze, zaś kora mózgowa ma hamować rodzące się tam emocje. Padła ona na podatny grunt freudyzmu, który skupiał się na nieuświadomionych przeżyciach afektywnych, pragnieniach, frustracjach i motywacjach pozostających w ukryciu, w tajemniczych zakamarkach umysłu. Teoria ta stała się zalążkiem popularnego konceptu dotyczącego układu limbicznego, czyli układu struktur mózgu biorących udział w regulacji zachowań emocjonalnych. W systemie tym ważną rolę odgrywa właśnie podwzgórze, któremu naukowcy przypisali kluczową rolę w kontroli skrajnych emocji, takich jak gniew, wrogość i nienawiść.

Czy jednak sprawa rzeczywiście jest tak prosta? Czy jeden moduł w mózgu, w dodatku „pozaświadomy”, odpowiada za złożone wzorce reakcji i odczuwania? 

Oczywiście sprawa je...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy