Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

3 września 2019

NR 9 (Wrzesień 2019)

Jaka to emocja?

161

Jeśli uważasz, że potrafisz odczytać emocje innych ludzi, to tylko tak ci się wydaje. Naukowcy odkryli, że jedyną emocją w miarę trafnie rozpoznawaną jest... przerażenie.

Badania z zakresu psychologii kulturowej dotyczące percepcji dostarczyły wielu dowodów na kulturowe uwarunkowania odmienności obrazu świata i obrazu innych ludzi. 

Szkocki badacz Jan Deręgowski pokazał to na przykładzie różnic w percepcji świata u Europejczyków i społeczności zambijskiej z Afryki. Różnica dotyczyła tak zwanego efektu stałości spostrzegania. O ile Zambijczycy nie tylko widzieli, ale byli pewni, że bawoły w miarę oddalania robią się rzeczywiście coraz mniejsze, to Europejczycy zachowywali stały obraz wielkości tych zwierząt.

Richard E. Nisbett przedstawił sporo argumentów na rzecz odmiennych sposobów budowania obrazu świata u ludzi z kultury indywidualistycznej i ludzi kultur kolektywistycznych. O ile ludzie wywodzący się z kultur indywidualistycznych budują obraz wokół wyeksponowanych pojedynczych postaci ludzkich, o tyle przedstawiciele kultur kolektywistycznych budują obraz jako szeroką panoramę, której niewielką część stanowi jednostka. 

Setki emocji

Liczne dane pokazują zatem, że istnieją kulturowe odmienności w percepcji świata. Pojawiło się też pytanie, czy dotyczy to również percepcji świata społecznego, w tym percepcji ludzi. Jednym z takich obszarów zainteresowania było podobieństwo lub różnice w spostrzeganiu ekspresji emocjonalnej.

Na temat trafności spostrzegania wyrazu emocji istnieją dwa powszechnie podzielane zdroworozsądkowe przekonania. Pierwsze jest takie, że każdy z nas potrafi trafnie rozpoznać emocje przeżywane przez innych ludzi na podstawie samej obserwacji wyrazu twarzy. Drugie natomiast głosi, że inni ludzie nie umieją trafnie rozpoznać naszych emocji. Czyli: my potrafimy, ale oni nie potrafią. Zważywszy, że dla nich to właśnie my stanowimy onych, sytuacja staje się dość osobliwa.

Badania nad rozpoznawaniem ekspresji emocjonalnej są zapewne starsze niż psychologia jako dyscyplina naukowa. Niestety, badania te przynosiły wyniki rozczarowujące. Jedyną emocją w miarę trafnie rozpoznawaną na podstawie ekspresji mimicznej było przerażenie. W bardzo porządnych badaniach udokumentował to w latach trzydziestych XX wieku Harold Schlosberg. Co więcej, okazało się, że rozpoznania ekspresji emocjonalnej były nader niepewne – okazały się podatne na zewnętrzne sugestie. Schlosberg używał w swoich badaniach fotografii twarzy, które specjaliści wyselekcjonowali jako najlepiej prze...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy