Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

4 sierpnia 2019

NR 8 (Sierpień 2019)

Fenomenalny szept

45

Codziennie w Internecie pojawiają się tysiące filmów opatrzonych skrótem ASMR. Są pełne szeptów, trzasków, szelestów. Ich autorzy zapewniają, że mają one kojące właściwości: pomagają zasnąć, a nawet łagodzą objawy depresji. Czy to prawda?

W czerwonym dzianinowym sweterku, na czarnym tle, siedzi na krześle Salma Hayek. Przechyla się raz w stronę prawego, raz lewego mikrofonu, i szepcze. Opowiada o sobie – gdzie się urodziła, jakimi językami się posługuje. Po chwili pojawia się przed nią żółte pudełeczko. Przysuwa je do siebie – słychać szelest i trzask. Pomalowanymi na czarno paznokciami aktorka ostrożnie rozrywa opakowanie i wyjmuje z niego kukurydziane nachos. Chips, znikając w jej ustach, chrupie i rozpada się na drobne kawałeczki. Salma Hayek wzdycha do mikrofonu – żałuje, że nie ma przy sobie guacamole...

Dwie kobiety siedzą na krzesłach. Jedna czesze drugiej długie, sięgające bioder włosy. Powolnymi ruchami, z góry na dół. Każdemu przeczesaniu blond pukli towarzyszy cichy szelest. Kobieta czesze włosy, niezmiennie, z góry na dół, przez pół godziny.

Wśród innych równie osobliwych nagrań, jakich już miliony są w Internecie, napotkamy i takie , na których kobiety z długimi paznokciami stukają w metalowe opakowania kremów, pocierają szczotki do włosów, z szelestem kartkują gazetę czy, mlaskając, zajadają się soczystymi owocami i chrupiącymi warzywami. Niektórzy bohaterowie filmów przed kamerami kruszą mydło, bawią się błotem lub zębami przegryzają kredę... 

Tematyka filmów i czynności, jakie wykonują ich bohaterowie, są bardzo różne. Wszystkie materiały łączy jednak to, że są pełne szeptów, cmoków, mlasków i trzasków. Każdy dźwięk jest wychwytywany przez wysokiej czułości mikrofony, oczyszczany i wzmacniany. Dźwięk z obrazem stanowi o „magii” filmu. 

FAKTY o ASMR

Skrótu ASMR (Autonomus Sensory Meridian Response) jako pierwsza użyła amerykańska blogerka Jennifer Allen już w 2010 roku. W jej ujęciu są to zindywidualizowane (autonomous) reakcje ludzi (response) na różne bodźce (sensory) wywołujące stan podobny na euforii (meridian).

Termin ASMR, choć brzmi uczenie, naukowy nie jest – naukowcy podkreślają, że to efektowna zbitka słów niewiele w rzeczywistości mówiąca. Badania naukowe odnoszą się głównie do efektów fizjologicznych, jakie wywołują filmy: okazuje się, że nagrania oddziałują na niektórych uspokajająco i pomagają w zasypianiu.

W sieci można znaleźć miliony klipów opisywanych jako ASMR, codziennie na serwisie YouTube pojawia się kilka tysięcy nowych nagrań. Twórcy takich filmów, nazywający siebie artystami ASMR, potrafią uzyskiwać dzięki temu poważne dochody. Przykładem jest Gina Carla, szwajcarska youtuberka, która na swoich filmach jeździ konkretnym samochodem odludnymi wiejskimi drogami, włącza kierunkowskazy, zgrzyta wycieraczkami... W Polsce znanymi twórcami filmów ASMR są youtuberzy o nickach SoftAnna i SensorAdi.

Obecny „szał” na ASMR zaczyna być wykorzystywany przez rozmaite firmy do celów komercyjnych. Poprzez odpowiednie przedstawienie treści takie reklamy prawdopodobnie pozostają na dłużej w naszej pamięci.

 

Obiecująca nazwa 

Produkcje tego typu opatrzone są skrótem ASMR (patrz ramka). Przedstawiciele środowisk związanych z produkcją i dystrybucją takich filmów definiują ASMR jako indywidualne reakcje na bodźce sensoryczne. Te bodźce nazywane są wyzwalaczami (to odgłosy stukania, drapania, szeleszczenia, cięcia, suszarki, odkurzacza czy maszynki do tatuażu, łagodne szepty, a nawet mlaskanie – połączone z odpowiednim obrazem).

Wedle autorów filmów wyzwalacze wywołują przyjemne mrowienie z tyłu głowy i wzdłuż kręgosłupa, rozkoszne ciarki i dreszcze przechodzące po karku i plecach. Ludzie tworzący filmy i ich odbiorcy nazywają czasem te reakcje „mózgowym orgazmem”.

Popularność filmów ASMR sprawia, że zjawiskiem interesują się naukowcy. Usiłują oni m.in. ocenić, czy nagrania rzeczywiście spełniają obietnice składane przez ich autorów – filmy ASMR pomagają rzekomo w zasypianiu, a także łagodzą objawy depresji czy innych zaburzeń. 

Problematyką zajmuje się m.in. niemiecki psycholog Claus-Christian Carbon z Universität Bamberg. – Termin ASMR brzmi bardzo naukowo, jednak w rzeczywistości jest bardzo enigmatyczny – uważa. Według niego określenie autonomiczny odnosi się dziś do niemal wszystkiego. – Kiedy wchodzimy po schodach, nie zastanawiamy się nad każdym krokiem, lecz wykonujemy go w sposób automatyczny, można powiedzieć autonomiczny – mówi Carbon. 

Pojęcie sensoryczny dotyczy zmysłów – wyjaśnia dalej psycholog – a słowo odpowiedź odnosi się do reakcji na dowolny bodziec; meridian z kolei w języku angielskim może oznaczać szczyt, zenit, więc w tym kontekście słowo to podkreślałoby wyjątkową siłę tej zmysłowej reakcji – sensorycznej odpowiedzi. – To wszystko jest jednak niezdefiniowane, przez co z perspektywy naukowej niemal niemożliwe do zweryfikowania – uważa Car...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy