Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

16 czerwca 2021

NR 7 (Lipiec 2021)

Dlaczego uprawiamy mniej seksu i co z tym wspólnego mają seriale, emocje i lockdown?

0 141

Coraz częściej zdarza się, że zamiast seksu czy jakiejkolwiek bliskości fizycznej z partnerką lub partnerem chętniej spędzamy wieczory, oglądając seriale. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego rezygnujemy ze zbliżenia na rzecz rozrywki albo odpoczynku?

Czasy koronawirusa jeszcze bardziej sprzyjają nakładaniu się na siebie ról, które pełnimy. Wiele osób może doświadczać sytuacji, w których stają się jednocześnie partnerkami/partnerami, rodzicami, pracownicami/pracownikami, nauczycielkami/nauczycielami swoich dzieci, opiekunkami/opiekunami w chorobie... Belgijska psychoterapeutka, Esther Perel, często mówi, że jest to istotna trudność naszych współczesnych relacji. W parach jesteśmy swoimi kochankami, powiernikami sekretów, przyjaciółmi, opiekunami. Każda z tych ról charakteryzuje się swoją odmienną dynamiką. Kochanka/kochanek to ktoś, kto ma w sobie jakiś rodzaj tajemniczości. O przyjacielu/przyjaciółce zazwyczaj wiemy wszystko. 
Osoby w długoletnich związkach mogą tracić seksualny zapał właśnie z powodu zupełnego braku tajemnicy – znamy się na wylot, w związku z tym trudno obudzić w sobie ogień, taki jak na początku relacji. Obecne ograniczenia dodatkowo sprawiły, że często nie mamy dokąd od siebie uciec, bo ciągle jesteśmy razem. Dla więzi erotycznej istotne jest natomiast nie tylko to, w jaki sposób spędzamy ze sobą czas, ale też jak do siebie wracamy i czy w ogóle mamy ku temu sposobność. Można pomyśleć, że w czasie pandemii ten aspekt wracania został w wielu przypadkach utrudniony.

Brak miejsca 

Rodzina z dzieckiem bez wsparcia przedszkola, szkoły, babci i dziadka znaczącą część dnia spędza razem. To może utrudniać znalezienie nie tylko wolnej chwili na seks, ale w ogóle – miejsca. Wyobraźmy sobie taki scenariusz: w domu jest szkolniak, przedszkolak, a do tego niemowlę, które nie chce spać samo w wózku. To sprawia, że wypełnianie potrzeb wszystkich osób w rodzinie jest utrudnione. A należy pamiętać, że seks wbrew pozorom nie dzieje się sam z siebie, szczególnie w związkach z dłuższym stażem. To nie jest tak, że jedna osoba czuje ochotę, więc od razu będziemy uprawiać seks. Dosyć często wymaga on jakiejś formy zorganizowania. Nawet jeśli nie czasowo-przestrzennego, to chociażby emocjonalnego, dzięki któremu mamy w sobie gotowość na poświęcenie chwili na zajęcie się sobą, swoją przyjemnością, drugą osobą.
Jeśli dom w czasach pandemii staje się strefą pracy, nauki, różnego rodzaju obowiązków i relaksu, to można mieć trudność z włączeniem w to wszystko jeszcze strefy erotycznej. W takiej sytuacji łatwiej jest się odprężyć przy Netfliksie czy podczas scrollowania Facebooka albo Instagrama, niż wygospodarować jeszcze jakąś siłę na pielęgnowanie pożądania i intymności.
Warto jednak wspomnieć o wynikach badań naukowców z The Pennsylvania State University, dotyczących przeżywania tzw. stresu rodzicielskiego. Otóż im stres związany z zajmowaniem się małym dzieckiem przez matkę jest wyższy, tym odczuwa ona mniejszą radość czy chęć na seks. Należy również wziąć pod uwagę, że w okresie pandemii wiele kobiet doświadczyło dodatkowo traumatycznych porodów. I choć nie mamy jeszcze całościowych badań na ten temat, to już teraz można przypuszczać, że zwiększyło to poziom odczuwanego stresu, a zatem wpłynęło na życie erotyczne w parze.

Tajemnica i brak demokracji 

Energia erotyczna, motywacja do seksu czy – bardziej medycznie – libido nie są czymś, czym rządzi demokracja, reguły zasad towarzyskich czy dobry smak. O ile zasady dotyczące bezpiecznego i zdrowego seksu są oczywiste i dotyczą przede wszystkim zgody i wieku osób zaangażowanych w relację, o tyle to, co w tej relacji będzie pobudzające, może wymykać się już różnego rodzaju standardom grzeczności.
To dlatego brak zainteresowania seksem w relacji może wynikać z poczucia niezgodności pragnień i fantazji erotycznych z rzeczywistością. Osoba może marzyć np. o uległości i poddaniu, a jest w relacji, w której jedyny seks, jaki ma, to ten, który inicjuje, a więc z definicji jest kimś, kto dominuje. Takie niezgodności mogą się nasilać w związkach, w których brakuje komunikacji na temat seksu i seksualności. Zamknięcie w domach czy praca zdalna niekoniecznie mogą zbliżać do tego rodzaju rozmów. Znużenie, irytacja, powtarzalność mogą od nich wręcz oddalać i utrudniać dotarcie do rzeczywiście pobudzających narracji w parze.
Czynnikiem utrudniającym zbliżenie mogą być również silnie zakorzenione stereotypy płciowe albo przekonania dotyczące tego, co wolno, a czego nie. Jeśli para żywi przekonanie, że mężczyzna jest zdobywcą, a kobieta oczekuje na jego awanse wbrew temu, jakie są ich realne potrzeby czy pragnienia, to mogą mieć trudność z odnalezieniem się we własnym życiu łóżkowym. I tak samo z przekonaniami – jeśli jedna osoba jest przekonana, że seks można mieć tylko w domu, we własnym łóżku po godzinie 22:00, to może się to rozmijać z potrzebami drugiej osoby. Nieuzgadnianie tego, nieujawnianie swoich myśli, może negatywnie wpływać na energię seksualną partnerek/partnerów.
Jest jeszcze coś, co może sprawiać, że długoletnie związki przy akompaniamencie długiego siedzenia w domu mogą popadać w nudę i zniechęcenie. Liczne badania, np. te prowadzone przez the University of British Columbia w 2016 r. potwierdzają, że do pobudzenia potrzebujemy iskry nowości, ciekawości, inspiracji. Oglądanie codziennie siebie nawzajem w ten sam sposób nie pobudza rejonów mózgu odpowiedzialnych za zainteresowanie. Nie patrzymy na siebie z ciekawością, bo cóż jeszcze może być ciekawego w osobie, którą widzę codziennie od lat! Co więcej, od zeszłego roku widzę ją niemal non stop! To brzmi jak przekleństwo i jakiś rodzaj kary, a nie raj i wizja „żyli długo i szczęśliwie”.
Już samą antycypację nagrody, czyli samo oczekiwanie na coś nowego, zaskakującego, ciekawego, odczuwamy jako coś pobudzającego, podniecającego. To dlatego romanse, ukradkowe spotkania, seks w pierwszych etapach relacji bywają tak ekscytujące i cieszące. Nie wiemy o sobie wszystkiego, żywimy się głównie wyobrażeniem na temat drugiej osoby oraz uniesień, które nas czekają. To pokazuje, jak ważne może być pielęgnowanie jakiegoś rodzaju tajemnicy o sobie i niewiedzy. Nie w kontekście okłamywania czy ukrywania ważnych wątków dotyczących wspólnego życia. Bardziej chodzi o możliwość bycia razem, choć jednocześnie oddzielnie. Symbioza, zupełne zlanie się ze sobą – choć kuszące jako obietnica idealnego porozumienia – utrudnia budowanie pożądania.

POLECAMY

Binge watching

Zjawisko kompulsywnego oglądania seriali polega na oglądaniu kilku odcinków ulubionego serialu jeden po drugim. Serwis Netflix przeprowadził ankietę, z której wynikało, że 60% osób badanych ogląda regularnie w sposób nałogowo odcinek za odcinkiem.
Badania publikowanie m.in. w „International Journal of Enviromental Research and Public Health” pokazują, że taka forma rozrywki może pozytywnie wpływać na poczucie radości i zabawy. Jednak w dłuższej perspektywie podatność na tego rodzaju spędzanie wolnego czasu może przyczyniać się do rozwoju tzw. uzależnienia behawioralnego, czyli takiego związanego z zachowaniem, którego używamy do regulowania emocji. W dłuższej perspektywie może to zastąpić autentyczny żywy kontakt z drugim człowiekiem, w tym z partnerem/partnerką. A to z kolei może wpływać na seks w parze, a raczej na jego brak. Czas pandemii jest trudny i większość z nas może potrzebować ucieczki od przygnębiających pytań o zdrowie czy śmierć. Binge watching wydaje się doskonałą odskocznią od napięcia, z którym może być trudno radzić sobie w bezpieczniejszy, zdrowszy sposób.

Lęk i napięcie 

Nie jest tajemnicą, że przeżywanie stresu zmniejsza naszą motywację do seksu w związku. Zajmowanie głowy sprawami, które zwiększają poziom kortyzolu w organizmie, czyli tzw. hormonu stresu, nie sprzyja odprężeniu, nastawieniu na przyjemność czy potrzebę intymności. Wręcz przeciwnie, możemy mieć potrzebę odsunięcia się, odetchnięcia od drugiej osoby. Szukam...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy