Badanie czy wróżby

inne Laboratorium

Skompromitowane narzędzia psychologiczne są nadal stosowane na potrzeby sądów, edukacji i służby zdrowia. Mamy w Polsce problem z testami: jak oddzielić ziarna od plew?

Michaś urodził się pięknego wiosennego dnia. Dostał 10 punktów w tzw. skali Apgar, a wszystkie kontrole pediatryczne przechodził wzorowo. Joannę martwiło jednak to, że dziecko nie cieszyło się na widok bliskich i prawie nigdy nie patrzyło w oczy. Lekarze uspokajali: z czasem wszystko się wyprostuje. Ale kiedy trzyletni Michaś z trudem wypowiadał pojedyncze słowa, a zabawki ustawiał tylko w długie rzędy, rodzice zdecydowali się na konsultacje. Rok jeżdżenia do specjalistów i wreszcie diagnoza: autyzm. Długa droga do diagnozy to w Polsce niestety nie ewenement – a w przypadku autyzmu wręcz reguła. „Zanim rodzice usłyszą ostateczną diagnozę, kontaktują się z wieloma profesjonalistami. Rekordziści odwiedzili ich aż 25 (!). Rodzice pytani o to, jakie emocje towarzyszyły im w trakcie oczekiwania na diagnozę, są w zasadzie zgodni co do tego, że był to okres ogromnego lęku i niepewności”, podkreślają Zuzanna Kossakowska i Ewa Pęczkowska w publikacji Fundacji SYNAPSIS. Dlaczego tak długo czeka się na właściwe rozpoznanie? Wciąż brakuje sprawdzonych testów do diagnozy niektórych problemów psychicznych. Co gorsza, narzędzia szkodliwe i nierzetelne bywają nadal stosowane.

Drogowskazy diagnozy

Diagnoza jest kluczowa dla osoby poszukującej pomocy psychologicznej – pozwala na nazwanie problemu i zastosowanie skutecznej metody terapii. Do tego celu prowadzi szereg procedur i testów. – W największym uproszczeniu można przyjąć, że jest to proces stawiania i weryfikacji hipotez dotyczących psychiki badanego człowieka. Psycholog posługuje się w tym procesie szczególnymi narzędziami badawczymi, jakimi są testy psychologiczne – wyjaśnia dr Krzysztof Gerc, psycholog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Nazwa testy psychologiczne jest myląca – mają niewiele wspólnego ze sprawdzianami, które pamiętamy ze szkoły. To narzędzia, które pozwalają na uzyskanie reprezentatywnej próbki zachowań osoby i porównanie jej z normami dla populacji. W tym procesie psycholog sięga do swojego doświadczenia i krytycznie przygląda się rezultatom. Dzięki temu może stwierdzić, czy osoba badana cierpi na depresję albo jaki jest jej iloraz inteligencji. Stosując takie testy, zwane także psychometrycznymi, diagnosta nie błądzi po omacku i nie zdaje się wyłącznie na własną, często jakże zawodną, intuicję. – Testy psychometryczne na pewno mogą być pomocne w unikaniu błędu nad­interpretacji, gdyż są wystandaryzowane: mają zobiektywizowany klucz i kryteria interpretacji wyników, a więc bez względu na to, kto je wykonuje, powinny dawać taki sam wynik. Trzeba jednak pamiętać, że najlepszy nawet test pozostaje zawsze tylko narzędziem w ręku specjalisty – podkreśla Urszula Brzezińska, starszy specjalista z Pracowni Testów Psychologicznych PTP.
Testy pomagają także uniknąć błędów poznawczych, od których nie jest wolny nawet doświadczony klinicysta. Przy ich stosowaniu niezbędne jest całościowe spojrzenie na człowieka. – Nie jest zatem dobrze, gdy psycholog stosuje testy mechanicznie, ignorując dane obserwacyjne oraz uwarunkowania sytuacyjne, ale też nie jest właściwe, gdy odrzuca wystandaryzowaną procedurę, uznając ją za sprzeczną z ideą humanizmu, nazywając nieco na wyrost podejmowane przez siebie próby diagnostyczne eksperymentem klinicznym – tak dr Gerc opisuje dwie niebezpieczne skrajności.

Jak oddzielić ziarno od plew?
Diagnoza psychologiczna jest stosowana na potrzeby edukacji, sądownictwa, terapii czy służby zdrowia. War...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy