Dołącz do czytelników
Brak wyników

Poradnik pozytywnego myślenia na czas wyzwań

17 czerwca 2021

NR 7 (Lipiec 2021)

50 twarzy uśmiechu

0 188

Keep smiling – mawiają Amerykanie. Trudno odmówić im racji. Za jeden uśmiech zyskać można naprawdę wiele… pod warunkiem, że jest szczery. A tego nie sposób udawać. Nie chodzi o wymuszony grymas jak u hollywoodzkich gwiazd. Szukajmy powodów do radości, a uśmiech pojawi się na naszej twarzy, ten autentyczny.

Badacze twierdzą, że uśmiech u naczelnych powstał z grymasu strachu, a następnie rozwinął się w gest podporządkowania, który komunikuje: „Nie mam złych zamiarów, nie chcę cię skrzywdzić”. Do dzisiaj „rozbrojenie” rozmówcy jest jedną z głównych funkcji uśmiechu. A wiele innych jego wersji pozwala nam wyrazić dużo więcej. Niezależnie od tego, czy poprzez uśmiech pragniemy podzielić się przeżywanym szczęściem i radością, czy też po prostu staramy się być uprzejmi i mili, jest on bezspornie najbardziej uniwersalnym i sprzyjającym relacjom wyrazem twarzy. Jednak może również służyć wyrażaniu negatywnych emocji albo nieprzychylnego nastawienia.

Oczy się śmieją

Paul Ekman, pionier w dziedzinie badań emocji i ich ekspresji, dowiódł, że uśmiech uśmiechowi nierówny. Jak wykazał, ta forma ekspresji mimicznej – typowa jedynie dla człowieka – jest najbardziej niedocenianym wyrazem twarzy i dużo bardziej złożonym niż większość z nas uważa. Wraz z Wallace’em Friesenem opracował system kodowania ruchów twarzy, który pozwala odróżnić uśmiech szczery od udawanego. Ekman wyodrębnił aż osiemnaście rodzajów autentycznego uśmiechu. Od sztucznego odróżnia je to, że trwają nieco dłużej i są bardziej symetryczne. Co więcej, naprężają tylko mięśnie wokół oczu, jednocześnie nie pobudzając mięśni w dolnej części twarzy. Udawany uśmiech pobudza tylko jedną stronę ust, a przy tym nie angażuje mięśni wokół oczu. W konsekwencji może nagle zniknąć. A brak symetryczności zmniejsza siłę jego ekspresji.
Dobrym przykładem uśmiechu sztucznego jest nienaturalny, wymuszony grymas, nazywany „uśmiechem Pan American”. Nazwa pochodzi od tyleż szerokiego, co mało przekonującego uśmiechu stewardes linii lotniczych Pan American. Można go często zobaczyć u prezenterów telewizyjnych czy kelnerów. Angażuje jedynie mięśnie jarzmowe i sprawia wrażenie, jakby był przyklejony do twarzy.
Natomiast naturalnym, szczerym uśmiechem wyrażającym radość jest tzw. uśmiech Duchenne’a. Guillaume Duchenne de Boulogne, francuski dziewiętnastowieczny neurolog, wykorzystując elektrodiagnostykę i stymulację elektryczną, przebadał głowy skazańców ściętych na gilotynie, aby poznać, jak działają mięśnie twarzy odpowiedzialne za wyrażanie emocji. Wyodrębnił ich aż sto. Wielu z nich nie jesteśmy w stanie świadomie kontrolować, z tego względu autentyczny uśmiech jest niezwykłe trudny do upozorowania. Badacz odkrył, że szczery uśmiech wywoływany jest głównie przez dwie grupy mięśni. Pierwsze to mięśnie jarzmowe większe, które rozciągają się od kości jarzmowych policzków do kącików ust i powodują ich unoszenie się. Z tych mięśni korzystamy też, gdy uśmiechamy się nieszczerze. Drugie zaś – mięśnie okrężne oka – sterują ruchami powiek i przyczyniają się do tworzenia się kurzych łapek, czyli zmarszczek w kącikach oczu. Nie bez przyczyny mówimy: „oczy się śmieją”, gdyż ten uśmiech jest widoczny nawet wówczas, kiedy nie widać ust.
Mięśnie okrężne oka działają niezależnie od naszej woli, co dowodzi, że uśmiech szczery jest reakcją automatyczną, czyli nie zależy od naszej świadomości. Impulsy nerwowe, które go powodują, powstają w strukturach podkorowych – konkretnie w ciele migdałowatym, kiedy doznajemy czegoś przyjemnego – a następnie ruchowym szlakiem pozapiramidowym płyną do tzw. mostu. Stąd przemieszczają się ruchowym nerwem twarzowym do mięśni jarzmowych i okrężnych oka. Inaczej powstaje uśmiech wolicjonalny – intencjonalnie wywołany i kontrolowany. Impulsy nerwowe, które do niego prowadzą, powstają w korze motorycznej (ruchowej, kinestetycznej) pod nakazem świadomości. Następnie tym samym szlakiem biegną przez most do mięśnia jarzmowego.
Sztuczny uśmiech często jest wyraźniejszy po jednej stronie twarzy, gdyż rejon kory mózgowej, który odpowiada za ekspresję mimiczną, jest zlokalizowany w prawej półkuli i przesyła impulsy głównie do lewej strony ciała. W konsekwencji udawane emocje są bardziej wyraziste po lewej stronie twarzy. Zaś w szczerym uśmiechu obie półkule nakazują obu stronom twarzy działać symetrycznie.

Przemytnicy mniej się uśmiechają

Wiele wskazuje, że umiejętność odczytywania uśmiechów jest zaprogramowana w naszym mózgu, ponieważ służy naszemu przetrwaniu. Nasi praprzodkowie musieli umieć rozpoznać, czy zbliżający się obcy człowiek jest przyjaźnie nastawiony, czy też ma wrogie zamiary. Ci, którzy tego nie potrafili, po prostu tracili życie. Zarazem okazuje się, że większość z nas nie umie odróżnić udawanego uśmiechu od prawdziwego.
Po koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia australijski urząd celny zwrócił się z prośbą do Allana i Barbary Pease’ów – światowej sławy ekspertów w dziedzinie mowy ciała i relacji interpersonalnych – o pomoc w opracowaniu programu, który umożliwiłby skuteczniej wykrywać kontrabandę i przemytników narkotykowych. Funkcjonariusze sądzili dotąd, że kłamcy częściej się uśmiechają, kiedy mataczą. Przeprowadzona przez badaczy analiza filmów z udziałem osób, którym kazano celowo kłamać, udowodniła jednak coś przeciwnego – kiedy ktoś oszukiwał, uśmiechał się mniej lub w ogóle. Osoby, które mówiły prawdę, uśmiechały się dużo częściej. Z uwagi na to, że uśmiech ma swoje źródło w uległości, osoby bez winy starały się uspokoić swoich oskarżycieli, podczas gdy wyrachowani kłamcy uśmiechali się skąpo, a także mieli uboższą mowę ciała. Podobnych danych dostarczyły badania przeprowadzone przez Paula Ekmana.

POLECAMY

Uśmiech skrywający tajemnicę

Istnieje cały wachlarz uśmiechów, podczas których angażowane są jeszcze inne mięśnie twarzy. Paul Ekman i Walace Friesen przy użyciu różnych technik pomiaru ekspresji znaleźli aż pięćdziesiąt typów uśmiechu, m.in.: szczery, fałszywy, uśmiech uległości, lekceważenia, zdeprymowania, zakłopotania, strachu, smutku, flirciarski, łagodzący krytykę, uśmiech Chaplina, zaskoczenia, słuchacza, złagodzony i złości. Nie sposób opisać wszystkich. Przyjrzyjmy się kilku wybranym.
Na przykład uśmiech z zaciśniętymi ustami towarzyszy skrywaniu jakiejś tajemnicy. Służy też zatajeniu własnej oceny lub nastawienia do omawianej w danej chwili sprawy. Dostrzec go można na twarzach kobiet wzbraniających się przed wyjawieniem, że kogoś nie darzą zbytnią sympatią. Zwykle jest odczytywany jako oznaka dezaprobaty czy odrzucenia. Na przykład jedna z kobiet może wyrazić się o drugiej słowami: „Ona zna się na rzeczy i wie, co dla nas najlepsze”, przy czym uśmiecha się z zaciśniętymi ustami, co oznacza, że w rzeczywistości ma o niej zupełnie inne zdanie, np. myśli: „To wredna baba chce nas zniszczyć”.
Uśmiech z zaciśniętymi ustami dość często gości na twarzach biznesmenów, o czym można łatwo się przekonać, przyglądając się ich zdjęciom zamieszczonym w kolorowych czasopismach. Taki wyraz twarzy komunikuje: „Wiem, jak osiągnąć sukces, lecz na pewno wam o tym nie powiem”. Udzielając wywiadów, często mówią o zasadach, których stosowanie zapewnia powodzenie w interesach, ale rzadko podają szczegóły, jak doszl...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy