Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

5 stycznia 2018

Życie w stanie uważności

38

Uważność przekracza granice wieku, chorób, płci, dziedzin wiedzy i środowiska. Przynosi korzyści zarówno tym, którzy mają za sobą tysiące godzin praktykowania, jak i tym, którzy dopiero zaczynają.

Praktyka uważności to prosty i skuteczny sposób na zachowanie i poprawę zdrowia fizycznego, psychicznego oraz dobrego samopoczucia. Pomaga także dorosłym wkroczyć na ścieżkę pogłębionego rozwoju duchowego i świadomości. Metoda ta przekracza granice wieku, choroby, dyscyplin naukowych i uwarunkowań środowiskowych. Stała się użyteczna prawie dla każdego. Termin uważność wszedł do języka codziennego. W ostatnich latach czasopisma takie jak: „Huffington Post”, „New York Times”, „Washington Post” i „Time” często publikują artykuły na ten temat. Na okładce magazynu „Time” z 2 lutego 2014 roku pojawił się nagłówek „Rewolucja uważności”.

Na blogu „Huffington Post” 2014 rok obwołano „Rokiem Życia w Uważności”. Nawet postaci ze świata polityki popierają ten kierunek. Tim Ryan, kongresmen ze stanu Ohio, w książce Mindful Nation (2012) opisał swoje doświadczenie praktykowania uważności i wyraził poparcie dla stosowania tej metody w wojsku, opiece zdrowotnej i edukacji. Nazwał uważność „cichą rewolucją”. Fundacja znakomitej aktorki Goldie Hawn wspiera włączenie praktyki uważności do edukacji oraz program „MindUp” – oparty na badaniach program szkoleniowy dla edukatorów i dzieci, który łączy neurobiologię kognitywną, psychologię pozytywną i uważną świadomość po to, aby rozwijać umiejętności społeczne i inteligencję emocjonalną. Lista zwolenników uważności jest długa.

Zwolennicy uważności są wszędzie

Dlaczego ta praktyka tak się rozwija? Kilka tysięcy lat doświadczenia i wiedzy Wschodu oraz najnowsze odkrycia naukowe Zachodu potwierdzają, że uważność i związane z nią praktyki mają korzystny wpływ na stan naszego zdrowia. Ostatnie osiągnięcia naukowe i napływające nieustannie pozytywne wyniki badań są siłą napędową popularności uważności. W latach 1980–2012 liczba poświęconych jej artykułów naukowych wzrosła 477 (!) razy.

Kiedy w ciągu ostatnich lat miałam wykłady na temat uważności, wiele razy zaglądałam na stronę ClinicalTrials.gov, żeby przejrzeć listę badań klinicznych. To strona zapewnia łatwy dostęp do informacji na temat badań klinicznych, sponsorowanych przez państwo i firmy prywatne, które dotyczą szerokiego zakresu chorób i stanów chorobowych. W latach 2008–2014 zaobserwowałam wzrost liczby badań klinicznych nad uważnością z 55 do 430. Wśród tych, którzy je prowadzą, są krajowe instytuty zdrowia, w tym National Center for Complementary and Alternative Medicine, National Institute of Mental Health, National Institute on Alcohol Abuse and Alcoholism i National Cancer Institute.

Jeśli przeanalizujemy dokładnie stronę ClinicalTrials.gov, to okaże się, że badania nad uważnością dotyczą różnych form i aspektów tej praktyki, np.: uważnego oddychania, jedzenia, słuchania, chodzenia, ruchu/jogi i technik, które koncentrują się na współodczuwaniu. Wiele badań dotyczy chorób fizycznych i psychicznych. Istnieją badania, które zgłębiają wpływ uważności na określone zaburzenia układów: sercowo-naczyniowego, oddechowego, odpornościowego i nerwowego. Inne badają jej wpływ na uzależnienia, problemy związane z narkotykami i alkoholem, leczenie bólu, zaburzenia odżywiania i problemy dotyczące kontroli masy ciała, zaburzenia nastroju i depresję, różne formy zaburzeń lękowych, zachowania samobójcze, a nawet na psychozę. Istnieją także badania, które biorą pod lupę zastosowanie uważności w różnych grupach wiekowych, np. u dzieci, nastolatków, dorosłych i osób starszych.

Wiele metaanaliz zawiera podsumowania wyników zakończonych badań. Uważność zyskuje coraz większą popularność w siłach zbrojnych, szkolnictwie i opiece zdrowotnej. Szczególne znaczenie ma kilka kierunków badań w tym obszarze, np. nad wpływem uważności na funkcjonowanie mózgu, kontrolowanie emocji, funkcje immunologiczne czy pozytywne emocje.

Świadomy kontakt ze wszystkim

Czym zatem jest uważność? Najprościej można ją zdefiniować jako bycie świadomym. Istotą uważności jest akceptujące i pełne życzliwości zwracanie uwagi na to, co dzieje się tu i teraz. Uważność to zauważanie, przyjmowanie i obserwowanie tego, co się wydarza w każdej chwili, z ciekawością i otwartością na wszelkie doświadczenia: przyjemne, nieprzyjemne czy neutralne. Thich Nhat Hanh – wietnamski mnich, pisarz, filozof i poeta, zgłoszony do Pokojowej Nagrody Nobla (uważam go za ucieleśnienie uważności) – definiuje tę praktykę jako bycie w kontakcie z doświadczeniami, które przeżywamy w danej chwili. Robimy wdech i mamy świadomość tego, że robimy wdech. Robimy wydech i mamy świadomość tego, że robimy wydech. Jon Kabat-Zinn, emerytowany profesor medycyny i jeden z pierwszych dyrektorów Stress Reduction Clinic oraz Center for Mindfulness in Medicine, Health Care, and Society przy University of Massachusetts Medical School, oddzielił i rozróżnił praktykę uważności od jej korzeni religijnych. Definiuje ją jako „świadome zwracanie uwagi, w chwili obecnej i bez osądzania, na doświadczenie chwili, które się przed nami odsłania”.

Kabat-Zinn przeszczepił tę filozofię na grunt praktyki medycznej Zachodu poprzez kombinację technik i praktyk, znaną jako program redukcji stresu oparty na uważności (ang. mindfulness-based stress reduction, MBSR).

Zindel Segal z zespołem wykorzystał model MBSR i rozwinął terapię poznawczą opartą na uważności (ang. mindfulness-based cognitive therapy, MBCT) w celu zapobiegania nawrotom depresji. Wspierało go w tym Psychobiology of Depression and Affective Disorders Research Network fundacji Johna i Catherine McArthurów. Terapia dialektyczno-behawioralna (ang. dialectical behaviour therapy, DBT), terapia poznawczo-behawioralna (ang. cognitive behavioral therapy, CBT) i terapia akceptacji i zaangażowania (ang. acceptance and commitment therapy, ACT) w modelach leczenia stosują techniki i praktyki oparte na uważności.

Ważne pytania o przeżycia

Aby zrozumieć, jak proste są techniki uważności, możemy zapytać siebie, kiedy ostatnio bardzo powoli przeżuwaliśmy, naprawdę smakowaliśmy i poczuliśmy zapach winogrona, wiśni czy kawałka jabłka? Kiedy tym czynnościom poświęciliśmy całą naszą uwagę? Jak często znajdujemy czas, żeby zauważyć odczucie, jakie wywołuje na skórze dotyk tkaniny, z której uszyte jest nasze ubranie? Czy jesteśmy świadomi, jakie doznania budzi dotyk wełny, bawełny albo jedwabiu? Czy kiedykolwiek poświęciliśmy pełną uwagę pojedynczemu oddechowi i podążaliśmy za nim z uważnością od początku do końca? Jakich odczuć doznają podeszwy naszych stóp? Czy zauważamy, w jaki sposób utrzymujemy równowagę na czterech punktach stóp: piętach, palcach i brzegach? Czy zwracamy uwagę na to, z jakich ruchów składa się pojedynczy krok? Jak podnosimy, przemieszczamy i stawiamy stopę, gdy robimy krok do przodu? Czy kiedykolwiek skupiamy całą naszą uwagę, zaciekawienie i otwartość na doświadczeniu bólu?

Czy raczej szybko i automatycznie postanawiamy sięg[-]nąć po opakowanie ibuprofenu bądź jakiegoś innego leku przeciwbólowego? Zwracanie uwagi na takie codzienne doświadczenia i ich akceptacja pomagają zwiększyć świadomość chwili obecn...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy