Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Laboratorium

28 września 2016

Znani i lubiani, bo znani

0 635

Dlaczego inżynierowi Mamoniowi z kultowego „Rejsu” bardziej podobają się piosenki, które już kiedyś słyszał? Czemu wybieramy produkty wcześniej już gdzieś widziane? Zagadkę rozwikłał prof. Robert Zajonc, który jako pierwszy badał to zjawisko i zdefiniował efekt samej ekspozycji.

Już pod koniec XIX wieku niemiecki fizyk i filozof Gustav Theodor Fechner opisał zjawisko większej preferencji w stosunku do obiektów widzianych po raz kolejny niż tych, z którymi stykamy się po raz pierwszy, przypisując jego przyczynę pozytywnym odczuciom wynikającym z rozpoznania. Jednak intensywne badania nad tym zjawiskiem zapoczątkował dopiero w latach 60. dwudziestego wieku amerykański psycholog polskiego pochodzenia Robert Zajonc. Jemu zawdzięczamy także nazwę zjawiska – efekt samej ekspozycji (ang. mere repeated exposure effect) i jego definicję – jako nabywania pozytywnej postawy względem obojętnego obiektu, z którym mamy wielokrotny kontakt. Jak podkreśla Zajonc, efekt samej ekspozycji ma charakter niczym niezapośredniczony, tzn. jedyną przyczyną pozytywnego stosunku do bodźca jest samo uprzednie zetknięcie się z nim. Kontaktowi z tym bodźcem nie muszą zatem towarzyszyć żadne wydarzenia czy obiekty wzbudzające pozytywne reakcje.

Sąsiad da się lubić
W licznych badaniach stwierdzono występowanie efektu samej ekspozycji zarówno w przypadku bodźców wzrokowych, słuchowych, jak i smakowych czy węchowych. Potwierdzono jego obecność w stosunku do nonsensownych słów i sylab, wyrazów mających znaczenie (w tym imion), obrazów, wzorów, ideogramów i wieloboków, a także dla zdjęć oraz przedmiotów. Efekt samej ekspozycji dotyczy także ludzi. W jednym z badań okazało się, że studenci bardziej przychylnie oceniali osobę, która często bywała na tych samych wykładach co oni, chociaż nie nawiązywała z nimi bezpośredniego kontaktu. Prezentowali też pozytywniejsze postawy wobec osób zamieszkujących sąsiednie pokoje w akademiku. Jeśli jednak osoby, z którymi często się spotykamy budzą w nas od początku negatywne uczucia, to powtórne kontakty nasilą awersję.

Jak dowodzą wyniki moich badań, jeśli kontakt z żywym człowiekiem zastąpiony zostaje prezentacją zdjęć wyrażających emocje podstawowe, najsilniejszy efekt samej ekspozycji uzyskuje się w przypadku ekspresji negatywnych. Innymi słowy, wielokrotnie oglądając zdjęcia twarzy wyrażających negatywne emocje, zaczynamy mieć w stosunku do nich bardziej pozytywną postawę niż w przypadku samej ekspozycji twarzy wyrażających emocje pozytywne.

Podprogowa podpowiedź

Dla wywołania efektu samej ekspozycji nie jest konieczne byśmy byli świadomi kontaktu z danym bodźcem, ani tym bardziej nie musimy zdawać sobie sprawy, że taki kontakt wpływa na nasze spostrzeganie jego atrakcyjności. Pośrednio dowodzą tego rezultaty badań nad zwierzętami. Jak wykazali Gordon Shaw i Frances Rauscher z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine, szczury, którym uprzednio prezentowano utwory Mozarta preferowały je w porównaniu do szczurów słyszących dany utwór po raz pierwszy. Preferencje określano, mierząc czas, jaki zwierzęta spędziły na pochylni uruchamiającej odtwarzanie określonego utworu. Jeszcze bardziej zaskakujące jest uzyskanie efektu samej ekspozycji w odniesieniu do bodźców, z którymi kontakt następował w prenatalnej fazie życia organizmu. Rezultaty badań Davida Rajeckiego z Uniwersytetu Wisconsin dowodzą, że po wykluciu się kurczęta preferowały dźwięki emitowane w pomieszczeniu, w którym znajdowały się jeszcze jako jaja. Te wyniki pozwalają sądzić, że uświadomienie sobie kontaktu z obiektem nie jest warunkiem koniecznym do wystąpienia efektu samej ekspozycji.

Bardziej bezpośrednich dowodów na nieświadomy mechanizm efektu samej ekspozycji dostarczyły badania wykorzystujące podprogowe prezentacje bodźców, czyli tak krótkie, że uniemożliwiają nie tylko rozpoznanie bodźców, ale w ogóle ich zauważenie. Na przykład w badaniu przeprowadzonym przez Roberta Zajonca, 60 procent badanych pre...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy