Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

21 marca 2016

Złość się pod kontrolą

21

W nerwach zdarza nam się mówić i robić rzeczy, których normalnie nigdy byśmy nie zrobili. Czasem, by uniknąć konfliktu, tłumimy złość tak długo, jak tylko się da. Niepotrzebnie. Złość jest pożytecznym sygnałem, trzeba tylko umieć nad nią panować.

Joanna poszerzyła swoją wiedzę o zachowaniach agresywnych (pisaliśmy o nich w tekście „Pozycja do ataku”, „Charaktery” 4/2011) i nadal ćwiczyła komunikaty odważne, a trenowanie słownego judo zaczęło dawać wyniki (komunikaty odważne omówiliśmy w artykule „Słowne judo”, „Charaktery” 6/2011). Projekt, którym Joanna kierowała, idealnie trafił w potrzeby klienta – złożył już nawet kolejne zlecenie. Praca w jej zespole stała się przyjemnością. Co dziwniejsze, Paweł, guru komputerowy w firmie, który wcześniej nie miał czasu nawet w sytuacji awarii systemu, teraz pytał codziennie, czy wszystko jest w porządku.

W dobry humor wprowadziła ją również informacja znaleziona w internecie – zapowiedź uroczystego ogłoszenia wyników konkursu na projekt reklamowy. Przeczytała, że w tym konkursie startowała także jej przyjaciółka, Agnieszka. Joanna zamierzała przesłać na konkurs jedną ze swoich prac, ale nie znalazła czasu na jej ostateczną obróbkę. Dyskutowały nawet o tym z Agnieszką. Może Agnieszce się powiodło? Joanna postanowiła, że pójdzie na ogłoszenie wyników i zrobi koleżance miłą niespodziankę, pierwsza gratulując sukcesu. Gdy siedziała w niewielkiej salce i słuchała, jak przewodniczący jury opisuje nagrodzoną pracę, wydawało jej się, że śni albo przeżywa déjà vu. To był kropka w kropkę jej projekt, którego nie odważyła się wysłać na konkurs!

Agnieszka wykorzystała jej projekt jako swój. „A to suka”, pomyślała Joanna i poczuła narastające pulsowanie krwi w skroniach. „Tyle jej powiedziałam, udostępniłam, okazałam zaufanie, a ona mnie wykorzystała. Złodziejka, sama nic nie potrafi, więc kradnie cudze pomysły. A przecież sama żaliła się na ludzi, którzy tak postąpili z nią. To dwulicowa oszustka i manipulantka. Spotkała mnie taka podłość, ależ byłam naiwna...” Później Joanna słyszała już tylko szum w uszach i w czerwonej mgle wyraźnie widziała Agnieszkę, siedzącą przy podium. Niewiele myśląc, wzięła do ręki kieliszek z czerwonym winem, podeszła do przyjaciółki i – widząc jej ironiczny uśmiech – chlusnęła jej winem w twarz i krzyknęła: „Ty złodziejko! Ukradłaś mój projekt!”. Ochrona wyprowadziła ją z sali. W holu wieżowca usłyszała jeszcze, jak przewodniczący jury ogłasza nazwisko laureata. To było jej nazwisko.

Narodziny złości

Każdemu z nas zdarza się mówić i robić w złości rzeczy, których normalnie nigdy byśmy nie zrobili. Coś, czego nie da się odwrócić i co powoduje poczucie winy lub wstydu. Gdy zastanawiamy się nad tym później, „na spokojnie”, wydaje się nam, że w tej sytuacji mogliśmy zachować się inaczej. Dlatego złość często kojarzy się z czymś niestosownym, złym. Wiele zachowań agresywnych współwystępuje ze złością, co podtrzymuje jej negatywną ocenę. Dlatego też większość programów nastawionych na zmianę zachowań agresywnych zawiera komponent kierowania złością (anger management). W Treningu Zastępowania Agresji (ART) jest to trening kontroli złości. Przedstawimy koncepcję złości będącą podstawą tego treningu, koncepcję kontroli złości i kroki, które Joanna mogłaby zastosować w niepożądanej sytuacji, w jakiej niespodziewanie się znalazła.

Złością nazywamy „subiektywny stan emocjonalny, zawierający komponenty: fizjologiczny i poznawczy, wyraźnie zależny od zdarzeń w środowisku” (A.P. Goldstein i in., Nowe perspektywy treningu zastępowania agresji, Instytut Amity, 2005). Złość jest jedną z sześciu emocji podstawowych, wrodzonych, stanowiących wyposażenie genetyczne człowieka, pojawiających się na zasadzie odruchu, i mających charakter uniwersalny. Oprócz złości, do emocji podstawowych zalicza się: radość, zmartwienie, strach, zdziwienie i obrzydzenie.

Złość jest naturalną reakcją organizmu. Jest fizjologicznym sygnałem informującym o wystąpieniu problemu, ale ona sama go nie rozwiązuje. Organizm sygnalizuje złość poprzez wzrost aktywności ośrodkowego układu nerwowego (OUN), wzrost temperatury ciała, zwiększenie tempa oddychania, zwiększenie napięcia nerwowego i wzrost ciśnienia krwi.

Swoją funkcję biologiczną złość spełnia już po rozpoznaniu pierwszych sygnałów, które mają skłonić nas do usunięcia zagrożenia, rozwiązania problemu. Jeżeli podejmiemy działania – organizm otrzymuje sygnał, że złość spełniła swoją rolę i może zaniknąć. Jeżeli takich działań nie podejmiemy, nasz organizm będzie nas do tego skłaniać, eskalując sygnały złości, aż do stanu wściekłości, szału, furii lub amoku. Taki stan emocjonalny uniemożliwia skuteczne rozwiązanie problemu; może też poważnie zagrażać nam i naszemu otoczeniu.

Każdy człowiek odczuwa złość z różną częstością i w różnym natężeniu. Samooceny swojej złości możesz dokonać wypełniając „Indeks złości” (s. 83). To adaptacja indeksu, którego używano na jednym z amerykańskich uniwersytetów, by określić poziom złości studentów kształcących się w zawodach, których istotą jest niesienie pomocy ludziom.

Wkurzasz się sam

„Nikt i nic nie może cię zezłościć. Złościsz się zawsze sam lub sama. Ty i tylko ty jesteś całkowicie odpowiedzialny(a) za swoją złość; nikt i nic poza tobą, twoim sposobem myślenia i działania, nie ma wpływu na powstanie złości, jej przebieg i skutki”, uważa prof. Arnold Goldstein, twórca Treningu Zastępowania Agresji. Zwraca on uwagę na fundamentalną zmianę w naukowym podejściu do złości. Dawniej badacze uważali, że złość wywołuje sytuacja w otoczeniu, według wzoru S – R (bodziec – reakcja). Na przełomie lat 60. i 70. dwudziestego wieku dr Albert Ellis, światowej sławy psycholog, pod wpływem neobehawioralnego modelu zachowania S – O – R (bodziec – organizm – reakcja), sformułował słynny model ABC złości. Model Ellisa jest podstawą wielu podejść do terapii złości, treningu kontroli złości oraz użytecznym schematem do opisywania własnych doświadczeń w „dzienniczkach” lub „raportach” złości.

Według tego modelu, złość (C – konsekwenc...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy