Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby , Praktycznie

25 września 2018

Zapracowani i nieszczęśliwi

79

Najlepszym przyjacielem pracoholika jest... praca. Praca jest też jednak jego wrogiem. W jakie pułapki wpada pracoholik? Jakie zakłada maski, by ukryć swoje cierpienie?

Pułapki pracoholizmu

POLECAMY

1. Pułapka wadliwości i wstydu. Pracoholik czuje się „wadliwy” i ma silne poczucie wstydu. Wiąże się to z niskim poczuciem własnej wartości. W dzieciństwie doświadczał ze strony rodziców – skupionych na osiągnięciach dziecka – chłodu emocjonalnego i miłości warunkowej. Dlatego teraz, by poradzić sobie z negatywnymi emocjami – bezradnością, brakiem akceptacji siebie i złością – dąży do realizacji wygórowanych standardów, chce się nieustannie wykazywać. Zapracowanie pozwala mu zastępczo radzić sobie z potrzebą uznania i akceptacji. Pracoholik blokuje w ten sposób emocje negatywne, to jednak prowadzi do poczucia wewnętrznej pustki emocjonalnej, co niestety tylko wzmacnia jego przekonanie o własnej wadliwości. Z drugiej strony zapracowanie prowadzi do silnego pobudzenia związanego z wyrzutami adrenaliny i stymulacją. Pracoholik uważa, że tego „przyjemnego” pobudzenia może mu dostarczyć wyłącznie intensywna praca. Coraz większe poczucie wadliwości i wstydu redukuje zatem coraz dłuższą i intensywniejszą pracą, i dzięki temu chociaż przez chwilę czuje się ze sobą dobrze.

2. Pułapka izolacji społecznej. Wiele osób uzależnionych od pracy wspomina, że w dzieciństwie doświadczało poczucia wyizolowania i odrzucenia. Te doznania sprawiają, że dorosły pracoholik walczy o akceptację i uznanie. W relacjach przyjmuje postawę roszczeniową i wywyższa się – im bardziej czuje się wyizolowany społecznie, tym bardziej się wywyższa. Zapracowywanie się daje mu poczucie bycia „kimś lepszym”. Strategia ta przynosi jednak skutek odwrotny do zamierzonego – powoduje brak akceptacji i odrzucenie przez innych, co jeszcze wzmacnia poczucie izolacji i utrwala błędne koło uzależnienia od pracy.

3. Pułapka deprywacji emocjonalnej. Niezaspokojenie w dzieciństwie potrzeb uwagi, bliskości, ciepła, dzielenia się uczuciami sprawia, że dorosły pracoholik doświadcza deprywacji emocjonalnej. A jego sposób radzenia sobie z tym przykrym doświadczeniem tylko je pogłębia. Przyjmując postawę roszczeniową lub przejawiając zachowania bierno-agresywne, pracoholik często traktuje innych w sposób poniżający i degradujący, a to dodatkowo zwiększa jego poczucie emocjonalnego odrzucenia.

4. Pułapka opuszczenia. Jednym z bardzo częstych doświadczeń pracoholików jest poczucie opuszczenia i niestabilności więzi. Wiąże się to najczęściej z emocjonalnym opuszczeniem w okresie dzieciństwa. Pracoholik często przeżywa w relacjach permanentny lęk przed opuszczeniem. Wierzy, że zapracowywanie się pomoże mu zdobyć kontrolę nad innymi (np. w związku) i zapobiegnie przewidywanemu opuszczeniu przez bliskich. Jest przekonany, że może „zawłaszczyć” innych ludzi, którzy, jak zakłada, nie będą chcieli odejść. Rzeczywistość pokazuje jednak, że bezwzględne standardy stosowane przez pracoholika i nadmierne zapracowywanie się wywołują brak akceptacji ze strony otoczenia. W efekcie pracoholik jest odrzucany przez innych i ma poczucie niestabilności więzi. Chce to zmienić, rzucając się w wir pracy, co z kolei utrwala błędne koło uzależnienia od niej.

5. Pułapka nieufności. Pracoholik jest bardzo nieufny wobec ludzi, boi się, że może zostać przez nich wykorzystany. Taka nieufność wywodzi się stąd, że w przeszłości nie mógł polegać na innych. W relacjach zachowuje nadmierną czujność, bardzo często przejmuje odpowiedzialność i wykonuje pracę za innych, po to by zapobiec przewidywanemu skrzywdzeniu. Sprawia to, że inni ludzie niechętnie z nim współpracują lub w ogóle wycofują się ze współpracy. A to tylko utwierdza pracoholika w przekonaniu, że nie warto ufać ludziom; i jeszcze mocniej wpędza go w zapracowanie.

Maski pracoholika

Dążąc do spełnienia bezwzględnych standardów, unikając emocji i przyjmując postawę roszczeniową, pracoholik popada w pewne względnie trwałe stany, wzorce reagowania, które sprzyjają podtrzymywaniu destrukcyjnych pułapek pracoholizmu. Stany te „zasłaniają” jego prawdziwe potrzeby i skazują go na niekończącą się walkę o to, czego najbardziej mu brakuje, czyli o akceptację, bliskość i więzi. By poradzić sobie z trudnymi emocjami i ukryć własne słabości, ból, bezradność i cierpienie, pracoholik „przywdziewa” najczęściej pięć „masek”.

1. Odłączony Obrońca. To jeden z dominujących stanów u osób uzależnionych od pracy. Polega na wycofaniu emocjonalnym, odcięciu od uczuć, izolacji i stosowaniu zachowa...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy