Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

2 czerwca 2019

NR 6 (Czerwiec 2019)

Terapia jak ze snu

32

W trakcie terapii EMDR specjaliści stymulują mózg tak, że zaczyna on pracować w sposób podobny, jak we śnie. Ten proces pomaga umieścić bolesne wspomnienia na właściwej „półce” pamięci. 

Agnieszka Chrzanowska: Odwrażliwianie za pomocą ruchu gałek ocznych – brzmi to bardzo tajemniczo. EMDR to dość nowa terapia, nie wszyscy jeszcze o niej słyszeli.

Na czym polega?

MARCO PAGANI: EMDR, czyli terapia odwrażliwiania za pomocą ruchu gałek ocznych [ang. eye movement desensitisation and reprocessing], jest formą terapii opartej na ekspozycji, polegającej na tym, że pacjent ma kontakt ze swoim traumatycznym wspomnieniem, cierpieniem, którego doświadcza. Tym, co odróżnia EMDR od innych terapii opartych na ekspozycji, jest stymulacja bilateralna. 

Co to takiego?

W czasie terapii, w określonych momentach pacjent koncentruje się na traumatycznym wspomnieniu. Terapeuta w tym czasie wodzi palcem przed oczami pacjenta albo lekko uderza go w kolana, raz w jedno, raz w drugie, albo prezentuje bodźce dźwiękowe – naprzemiennie do obojga uszu. W ten sposób, wykorzystując bodźce wzrokowe, dotykowe albo dźwiękowe, stymuluje obydwie półkule mózgowe pacjenta. To sprawia, że EMDR przynosi efekty jak inne formy psychoterapii, ale znacznie szybciej. Czasem poprawę można zauważyć już po 2–3 sesjach. Inne terapie wymagają wielu tygodni czy miesięcy.

Co się dzieje w mózgu pacjenta, gdy terapeuta wodzi przed jego oczami palcem?

Prowadząc eksperymenty z użyciem EEG, stwierdziliśmy, że w czasie stymulacji bilateralnej, czy to poprzez ruch palcem, czy dotyk, w mózgu dominują fale wolne – fale delta o częstotliwości od 0,5 do 4 Hz. Takie same fale pojawiają się podczas snu, kiedy w pamięci zachowywane są informacje [sen wolnofalowy – patrz słowniczek]. W czasie sesji EMDR terapeuta wielokrotnie wykorzystuje stymulację bilateralną, jeden „set” to 20–30 „machnięć”. W ten sposób powoduje, że mózg pacjenta zalewa tsunami wolnych fal, które – tak jak w czasie snu – ułatwiają przeniesienie wspomnienia z ciała migdałowatego do kory nowej.

Jakie to ma znaczenie?

Traumatyczne wspomnienie jest uwięzione w ciele migdałowatym – strukturze mózgu odgrywającej kluczową rolę w tworzeniu i przechowywaniu wspomnień emocjonalnych – i nie może zostać przetworzone poznawczo. Za każdym razem, kiedy zostaje przywołane, ciało migdałowate ulega nadmiernemu pobudzeniu. Stąd bierze się cierpienie pacjentów z PTSD, czyli zespołem stresu pourazowego. Wyobraźmy sobie, że ktoś stracił bliską osobę w wypadku samochodowym. Teraz zawsze, gdy widzi samochód, słyszy pisk hamulców albo myśli o tej tragedii, jego ciało migdałowate jest hiperaktywne. 

Dzięki EMDR informacja może być przeniesiona do kory nowej, gdzie zostaje przetworzona poznawczo i na zawsze zachowana. Innymi słowy, EMDR pomaga wydobyć wspomnienie na powierzchnię i odpowiednio je umiejscowić w sieci semantycznej naszej pamięci – wkłada je na „półkę” pamięci, na której znajdują się nasze doświadczenia życiowe. 

Najpierw jednak pacjent musi przywołać bolesne wspomnienie traumy. 

Tak, ale zawsze jest proszony o przywołanie tej samej, jednej traumy. Jeśli osoba zmaga się też z innymi bolesnymi wspomnieniami, najpierw pracuje się nad jednym i dopiero kiedy zostanie ono przetworzone, przechodzi się do następnego. 

Podczas sesji EMDR pacjent wielokrotnie wraca do traumatycznego zdarzenia, ale każdy z tych momentów trwa 20–30 sekund. Wtedy właśnie stosowana jest stymulacja bilateralna. Uwaga zostaje skupiona na bolesnym wydarzeniu i wspomnienie może łatwiej przenieść się do kory nowej.

Wydaje się, że taka praca nad traumą jest łatwiejsza dla pacjenta.

Tak, bo pracuje w danej chwili nad jednym wspomnieniem traumatycznym, z którego niejako zdejmuje komponentę emocjonalną i które przepracowuje poznawczo. Co więcej, podczas EMDR pacjent nie musi wyrażać swojej traumy. Są osoby, które nie chcą o niej rozmawiać nawet z psychoterapeutą. Tu wystarczy, że pacjent się na niej skupi. Tymczasem na przykład w terapii poznawczo-behawioralnej pacjent otrzymuje pracę domową, którą powinien wykonać przed kolejnym spotkaniem, a to znaczy, że musi pracować nad traumą nawet w domu. W EMDR jest inaczej – terapeuta prosi pacjenta, by w ciągu tygodnia poprzedzającego następną sesję nie koncentrował się na bolesnym wydarzeniu. 

EMDR jest zalecane przez Światową Organizację Zdrowia jako terapia zespołu stresu pourazowego. Z jakimi problemami zgłaszają się pacjenci? Co wywołuje traumę?

Może to być przemoc, ciężki wypadek samochodowy, udział w działaniach wojennych. Każde zdarzenie, które stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia naszego albo naszych bliskich, może wywołać ogromną traumę. Obecnie EMDR jest też stosowane w innych zaburzeniach: depresji, zaburzeniach lękowych, uzależnieniach od substancji psychoaktywnych, zaburzeniach odżywiania, chorobach nowotworowych.

Diagnoza nowotworu jest bardzo traumatycznym doświadczeniem. Stres pourazowy, jaki może występować u pacjentów onkologicznych, nie różni się od tego, jaki przeżywają inni ludzie, których życie było zagrożone.

Ba...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy