Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Praktycznie

24 stycznia 2018

Stabilnie niestabilni

368

Borderline - czyli co najmniej 126 sposobów na burzliwe życie. Tak można by opisać osobowość z pogranicza, która występuje coraz częściej, szczególnie u młodych kobiet. Zmagają się z nią osoby, u których rozpoznano to zaburzenie, a także ich rodziny, przyjaciele, terapeuci i lekarze, którzy starają się im pomóc.

Słowo „borderline” oznacza granicę, pogranicze. W psychopatologii termin zaburzeń osobowości z pogranicza pojawił się w latach trzydziestych XX wieku na określenie grupy osób, których funkcjonowanie wskazywało na istnienie dolegliwości psychicznych. Jednak istniejący wówczas podział na zaburzenia psychotyczne i nerwicowe nie wystarczał do opisu tego rodzaju zaburzeń. Stąd granica, pogranicze, coś innego niż nerwica, a jeszcze nie psychoza. Osoby te ujawniają intensywne reakcje emocjonalne, głównie smutek i złość. Mają trudność z wyhamowaniem raz wzbudzonej emocji. A przy tym czują dotkliwą pustkę.

Bywa, że częste kryzysy tożsamości prowadzą u nich do prób samobójczych. Co więcej, w sytuacjach silnego stresu zdarza się, że odbierają rzeczywistość poprzez pryzmat skrzywdzenia. Postrzegają innych ludzi jako wrogo nastawionych. Zdarza się także często, że odcinają się od kontaktu z otoczeniem – zarówno emocjonalnego, jak i poznawczego – ulegając stanowi zwanemu dysocjacją. Objawy te przypominają doznania pacjentów psychotycznych, trwają jednak krótko. Zbyt krótko, by można było zdiagnozować psychozę. A funkcjonowanie tych osób w innych obszarach, na przykład w życiu zawodowym czy w relacjach intymnych, także nie przystaje do zaburzeń psychotycznych. Trudno też uznać ich za neurotyków. Nie pozwalają na to charakterystyczne wybuchy złości, uczucie pustki i częste impulsywne akty samouszkodzeń. Powstało więc pojęcie „pogranicza” na opisanie zespołu cech osobowości stanowiących bardzo różnorodną mieszaninę. Specyfikę tego zaburzenia trafnie określił amerykański psychiatra Hagop Akiskal, nazywając je „stabilną niestabilnością”.

POLECAMY

PAKIET PREMIUM - 12 numerów e-CHARAKTERÓW, 12 e-booków, dostęp do 4500 artykułów w naszym serwisie (Charaktery, Psychologia Dziś, Psychologia w Szkole). ROCZNY DOSTĘP - TYLKO 99 ZŁ. Oferta obowiązuje do 4 lutego. ZAMÓW TERAZ.



Mówiąc o zaburzeniu osobowości mamy na myśli fakt, że wzorce reagowania danej osoby odbiegają od tych, które są charakterystyczne dla danego kręgu kulturowego. Co więcej, wzorce te są stałe, w sposób sztywny przejawiają się w wielu różnych sytuacjach życiowych. A co najważniejsze –wiążą się z dyskomfortem i gorszym funkcjonowaniem osoby. Osoby z zaburzeniem osobowości cierpią, odczuwając wiele negatywnych emocji, na przykład dotkliwą pustkę, złość i smutek – charakterystyczne dla zaburzenia osobowości z pogranicza. Z trudem zachowują dobre relacje z innymi, bowiem ich reakcje nie zawsze są dostosowane do sytuacji, cechuje je impulsywność i wybuchy złości.

Często pomimo dużej inteligencji lub uzdolnień artystycznych również zawodowo funkcjonują gorzej niż inni, podobnie utalentowani. W sferze poznawczej w wielu zaburzeniach osobowości, a w zaburzeniu osobowości z pogranicza szczególnie, dominuje radykalizm w myśleniu, przejawiający się tak zwanym myśleniem dychotomicznym, czarno-białym. Osoba z zaburzeniem osobowości z pogranicza albo bezgranicznie kocha, albo gorąco nienawidzi. Również siebie. I łatwo przechodzi od jednego stanu do drugiego. Jeśli w coś wierzy, odda się temu bez pamięci, by za chwilę z łatwością radykalnie zmienić zainteresowanie. Ponieważ niewiele zjawisk na świecie można zaliczyć do zdecydowanie „białych”, a osoba z osobowością z pogranicza nie uwzględnia wersji pośrednich, wobec tego oczywisty wydaje się jej zdecydowanie negatywny, „czarny” ogląd siebie, świata i ludzi. Cechy te dają się zaobserwować już od okresu późnego dzieciństwa.

Pozbawieni emocjonalnej skóry

Według Marshy Linehan, znanej terapeutki i badaczki zaburzenia osobowości z pogranicza, funkcjonowanie osób z tym zaburzeniem naznaczone jest wielką emocjonalną podatnością na zranienie i trudnością w regulacji emocji. Jak stwierdza, takie osoby pozbawione są „emocjonalnej skóry”. Ich wrażliwość przypomina w jakimś sensie reakcje tych, którzy ulegli poparzeniu trzeciego stopnia. Znajduje to swoje odzwierciedlenie w funkcjonowaniu typu „błędne koło”. Nadwrażliwość nieuchronnie prowadzi do kryzysów emocjonalnych, narastających objawów depresji. Impulsywność wiąże się z niewielką tolerancją smutku i złego samopoczucia.

Sposobem radzenia sobie z zalewem negatywnych emocji są samouszkodzenia, konflikty z otoczeniem, czasem bójki, czasem próby samobójcze. Osoby z tym zaburzeniem osobowości nie potrafią reagować inaczej. W efekcie trafiają do szpitali psychiatrycznych. Każdy kolejny kryzys i hospitalizacja wytrąca je ze szkoły, pracy zawodowej i otoczenia. Powrót zaś do środowisk rodzinnego i zawodowego wiąże się często ze stresem. Otoczenie często reaguje na ich burzliwe zachowania dezaprobatą, złością, zniechęceniem. Pojawia się następny kryzys. Wśród osób z tym typem zaburzenia osobowości co dziesiąta ginie w zamachu samobójczym.

Życie osób z zaburzeniem osobowości z pogranicza bywa barwne i interesujące. Cechy ich temperamentu sprzyjają zmianom, poszukiwaniu stymulacji i nowych doznań. Zarazem jednak ciągła niekonwencjonalność zachowań, oscylowanie pomiędzy skrajnościami, burzliwy przebieg związków z innymi i trudności w określeniu swych celów i dążeń, własnego miejsca w świecie, nie pozwalają im osiągnąć minimum stałości. Osoby z tym typem zaburzenia osobowości skarżą się często na poczucie chaosu i braku kontroli nad własnym życiem. Zjawiska te nasilają w czasie, gdy większość ludzi poszukuje swojego miejsca i roli w życiu, przeżywając związane z tym rozterki i konflikty wewnętrzne – w okresie wczesnej dorosłości.

Cierpienia wrażliwego Wertera


W okresie „cierpień młodego Wertera”, czyli dramatów pierwszych niespełnionych miłości, pytań dotyczących własnej tożsamości seksualnej, poszukiwań sensu życia – osoby z osobowością z pogranicza burzliwie ujawniają otoczeniu swoją impulsywność. Niestety, ich otoczenie często nie dostrzega w tych reakcjach sygnałów przeżywanego dramatu, lecz przypisuje ich zachowanie „burzy hormonów” lub uważa je za typowy dla tego wieku przejaw buntu. Kiedy bunt z upływem czasu nie słabnie, otoczenie zaczyna przypisywać takiej osobie „zły charakter”, „brak uczuć”, „nieodpowiedzialność”. Te „diagnozy” często utrudniają ustalenie prawdziwego problemu, podjęcie adekwatnego sposobu terapii, który zmniejszy cierpienia osoby z cechami osobowości z pogranicza.

Zaburzenie to znacznie częściej diagnozuje się u kobiet. Dotychczas nie znaleziono jednak odpowiedzi na pytanie, dlaczego trzy na cztery osoby z osobowością borderline to kobiety. Połowie z nich udaje się nawiązać trwałe relacje interpersonalne. Niewiele z nich decyduje się na posiadanie dzieci. Niektóre z nich mówią, że „nie dojrzały do roli matki” albo „nie chcą skazywać dziecka na cierpienie, jakiego same doświadczają”. Dane epidemiologiczne wskazują, że występowanie tego zaburzenia jest zróżnicowane geograficznie: np. w USA dotyczy ono około 2 procent populacji, w Norwegii 0,8 proc. Skąd ta różnica? Jedno z wyjaśnień wiąże się z genetycznym uwarunkowaniem takich cech, jak poszukiwanie stymulacji, impulsywność. Z pewnością są to cechy sprzyjające odkryciom, podróżom w nieznane czy radykalnym zmianom w życiu. A z tym wiązała się często decyzja o wyprawie do Ameryki; ci bardziej cierpliwi pozostali w Europie. Innym wyjaśnieniem jest niedoskonałość narzędzi i trudność pomiaru rozpowszechnienia zaburzeń osobowości.

W biologicznej pułapce

Nasuwa się pytanie: jakie są uwarunkowania zaburzenia osobowości z pogranicza? Większość koncepcji dotyczących powstawania zaburzeń psychicznych zakłada interakcję między podatnością osoby a doświadczanym przez nią stresem. Podatność oznacza, że istniej...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy